Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Adam Jarosz: Polska-Niemcy, kompromis jednak możliwy


20 luty 2009
A A A
Sprawa planów nominacji Eriki Steinbach do rady fundacji realizującej projekt upamiętniający wypędzenia pokazała, że Polskę i Niemcy stać na wspólny dialog. Mimo ostrych słów z obu stron udało się wypracować kompromisowe rozwiązanie.

Misja profesora Władysława Bartoszewskiego przyniosła skutek. Po konsultacjach kanclerz Angela Merkel podjęła decyzję o odłożeniu w czasie nominacji do rady fundacji mającej realizować projekt centrum przeciwko wypędzeniom. Jest to rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Dzięki temu sprawa ta nie zatruje nadchodzących wielkich rocznic i nie stanie się elementem kampanii wyborczej w Niemczech. W obu przypadkach mogłoby to mieć katastrofalny wpływ na relacje polsko-niemieckie.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że tym razem problem rozwiązano w zaciszu gabinetu, podczas rzeczowej rozmowy. Owszem padły ze strony Bartoszewskiego ostre słowa, w gruncie rzeczy niepotrzebnie. Jednak zdecydowane stanowisko rządu polskiego jest w tej sprawie konieczne. Erika Steinbach to postać zbyt kontrowersyjną by stać się jedną z osób realizujących ten jakże „delikatny” projekt, którym będzie „Widoczny Znak”. Część środowisk niemieckich zdaje się tego faktu nie dostrzegać. Przewodnicząca BdV w przeszłości wielokrotnie wygłaszała opinie o zabarwieniu roszczeniowym, mówiąc m. in. o odszkodowaniach dla wypędzonych Niemców od państwa polskiego.

Nie sposób też nie zauważyć tego, że sami Niemcy nie są zgodni co do roli pani Steinbach w tym przedsięwzięciu. Politycy SPD otwarcie mówią o zablokowaniu jej kandydatury. Stąd też zupełnie niezrozumiałe jest zachowanie działaczy Związku Wypędzonych. Mówią oni o szantażu ze strony polskiej i na siłę upierają się przy kandydaturze swojej przewodniczącej, zamiast poszukać osoby, będącej do zaakceptowania dla wszystkich.

Nie inaczej jest z prasą. Wielu dziennikarzy, szczególnie w Niemczech, wyolbrzymiało ostre słowa Bartoszewskiego, a niektórzy starali się go wręcz zdyskredytować przytaczając plotki, o niezadowoleniu premiera Tuska z dosadnych wypowiedzi profesora. Media w obu krajach skoncentrowały się na wzajemnych docinkach, zamiast skupić się na sednie sprawy, bądź zasugerować politykom rozwiązanie koncyliacyjne. Nie tędy droga.

Rok 2009 w którym obchodzone będą rocznice dwudziestolecia okrągłego stołu, częściowo wolnych wyborów w Polsce, upadku muru berlińskiego, powstania RFN i oczywiście siedemdziesięciolecia wybuchu drugiej wojny światowej ma szansę stać się rokiem przełomowym. Wszystkie te wydarzenia i realizowane przy ich okazji różne projekty powinny mieć decydujący wpływ na zbliżenie między oboma krajami. Misja profesora Bartoszewskiego i kompromisowe załatwienie sprawy Eriki Steinach w zaciszu gabinetu, w formie półprywatnej rozmowy, są jasnym sygnałem, że to dialog jest najlepszym środkiem na problemy dzielące Polskę i Niemcy.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.