Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Kaczyński w ONZ: Rosja poza prawem

Kaczyński w ONZ: Rosja poza prawem


26 wrzesień 2008
A A A
Podczas swojego środowego (24.09) wystąpienia na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, prezydent Lech Kaczyński nie szczędził ostrych słów pod adresem Rosji. Jego zdaniem sierpniowa inwazja na Gruzję stanowiła jawne naruszenie prawa międzynarodowego.

"Ład międzynarodowy powinien opierać się na bezwzględnym interpretowaniu Karty Narodów Zjednoczonych (...) przez wszystkie podmioty prawa międzynarodowego (...) i na wspólnej odpowiedzialności za losy tych krajów, które nie mogą same zapewnić sobie bezpieczeństwa" - mowił polski prezydent. Kaczyński stwierdził, że problem, z jakim obecnie boryka się Gruzja w związku ze statusem Abchazji i Osetii Południowej, dotyczny w istocie każdego państwa, zmagającego się z separatystami czy ingerencją silnejszych sąsiadów.

Image
(cc) prezydent.pl

Polski prezydent podkreślił, że właśnie zasady ustalone w Karcie Narodów Zjednoczonych kierowały jego poczynaniami, kiedy wraz z szefami państw bałtyckich i Ukrainy wpierał naród gruziński podczas wiecu w Tibilisi.

Lech Kaczyński wypowidział się też na temat przyszłości rozmów dotyzących przyszłości Kaukazu Południowego. "Bezwzględne wykonywanie planu pokojowego" jest dla polskiej głowy państwa warunkiem niezbędnym do rozpoczęcia jakichkolwiek niegocjacji z Rosją, tak tych dotyczących Kaukazu, jak i tych zmierzających do sformułowania nowego traktatu o współpracy i parterstwie (PCA II), o jakim Kreml ma rozmawiać jesienią z Brukselą.

Ważnym wątkiem w wystąpieniu polskiego prezydenta była sprawa bezpieczeństwa energetycznego. "Stoimy na stanowisku, że prowadzenie dialogu, a także solidarność i konsekwencja w realizacji polityki energetycznej powinny stać się priorytetem dla wszystkich państw europejskich, w szczególności dla państw Unii Europejskiej" - przekonywał Kaczyński, podkreślając kluczowe znaczenie jak najszybszego sformułowania spójnej polityki dywersyfikującej europejskie źrodła energii. Jako główy moytw do intensyfikacji tych starań, wymienił "nieprzewidywalność działań" głównego dostawcy surowców, jakim obecnie jest Rosja.

Lech Kaczyński zwrocił uwagę na potrzebę reformy ONZ, zwłaszcza Rady Bezpieczeństwa, tak, by stała się ona efektywnym strażnikiem prawa międzynarodowego. "Opowiadamy się za przyspieszeniem tempa prac (...) nad reformą Rady Bezpieczeństwa NZ. Należy zwiększyć liczbę niestałych członków Rady, co pozwoli odzwierciedlić obraz współczesnego świata" - stwierdził.

 W wypowiedzi polskiej głowy państwa pojawiły się też tematy kryzysu żywnościowego, ktora w pewien sposob stanowi efekt nierozsądnej polityki klimatycznej ubiegłego stulecia. W tym kontekście Kaczyński przypomniał, że juz w grudniu Polska gościć będzie kolejną wielką konferencję klimatyczną, organizowaną przez Narody Zjednoczone.

Podsumowując swoje wystapienie, polski prezydent wyraził nadzieję, że uda się doprowadzić do sytuacji, w ktorej wszystkie państwa, bez względu na położenie geopolityczne czy poziom ich bogactwa, będą ze sobą współpracować w celu rozwiązania najbardziej palących problemów ludzkości. "Aby sprostać zadaniom, jakie stoją dzisiaj przed światem, powinniśmy działać wspólnie i solidarnie" - skonkludował. 

 

Na podstawie: prezydent.pl, rp.pl, gazeta.pl