Protesty przeciwko wizycie patriarchy Cyryla w Kijowie
-
IAR

Pod sobór świętej Zofii, gdzie przebywał patriarcha Moskwy i Wszechrusi, przybyli też aktywiści innych organizacji nacjonalistycznych, którzy zorganizowali tam krótką konferencję prasową. Ihor Mazur z kijowskiego oddziału UNA - UNSO wytłumaczył, dlaczego wizyta Cyryla budzi opór sił prawicowych: "To telewizyjna propaganda, że wszyscy czekają ze śliną na ustach i na kolanach, aż Cyryl zostanie także patriarchą kijowskim. To duchowa ekspansja Moskwy i kanałów pracujących dla niej".
Prawicowi politycy przekonują, że wizyta patriarchy Cyryla ma charakter polityczny. Często wspomina on bowiem o wspólnocie Rosjan, Białorusinów i Ukraińców określając ich mianem jednego narodu. Obawiają się też, iż rosyjska Cerkiew prawosławna będzie się starała całkowicie podporządkować sobie ukraińską Cerkiew patriarchatu moskiewskiego, która mimo że obecnie podlega Moskwie, cieszy się dużą autonomią.
Wizyta patriarchy Moskwy i Wszechrusi cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem Ukraińców. W Odessie na nabożeństwo z jego udziałem przyszło 5 tysięcy wiernych, a w Dniepropietrowsku, według danych organizatorów - 20 tysięcy zamiast oczekiwanych 70 tysięcy.


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką