Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Sikorski wzywa NATO do zwarcia szyków wobec Rosji

Sikorski wzywa NATO do zwarcia szyków wobec Rosji


20 listopad 2008
A A A
Nie chcemy konfrontacji z Rosją, ale nie możemy przymykać oczu na agresywną postawę Kremla - oto stanowisko Polski, wyrażone przez szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, podczas wystąpienia w Radzie Atlantyckiej.

"Polska jest ostatnim krajem, który chciałby powrotu zimnej wojny" - przekonywał podczas wtorkowego (19.11) odczytu w Waszyngtonie szef polskiej dyplomacji. W swoim wystąpieniu Sikorski wiele miejsca poświęcił ostatnim przewartościowaniom polityki rosyjskiej. Negatywnie odniósł się do, jak sam, określił, "doktryny Miedwiediewa", w myśl której "Rosja będzie bronić swych rodaków i infrastruktury zagranicą, jeśli trzeba, przy pomocy siły".

Polski minister ze zdecydowaną dezaprobatą odniósł się też do niedawnych wypowiedzi premiera Władimira Putina, kiedy to szef rosyjskiego rządu nazwał Ukrainę "sztucznym tworem z dużą mniejszością rosyjską". Zdaniem szefa polskiego MSZ taka retoryka przywodzi na myśl sytuacje historyczne, kiedy Rosja używała argumentu ochrony mniejszości dla usprawiedliwienia swoich agresji, jak w przypadku agresji na Polskę w 1939 r.  Powtórzenie "opcji gruzińskiej" w przypadku Ukrainy, ze względu na jej "kluczową rolę w euroazjatyckiej przestrzeni strategicznej", stanowiłoby zdecydowane naruszenie ładu europejskiego i jest z punktu widzenia Polski niedopuszczalne - kontynuował Sikorski, odwołując się do formuły "Rosja + Ukraina = imperium rosyjskie",wyrażonej przez Normana Daviesa.

W tym kontekście szczególnie istotna jawi się efektywność atlantyckich partnerów. "Oto doktryna w zamian za doktrynę. Każda kolejna próba zmiany granic w Europie siłą lub przez działania wywrotowe powinna być traktowana przez Europę jako zagrożenie dla swego bezpieczeństwa i spotkać się z proporcjonalną odpowiedzią całej współnoty transatlantyckiej" - nawoływał szef polskiej dyplomacji.

Dlatego też NATO nie może wycofać się z obietnic, jakie złożyło Ukrainie i Gruzji. Perspektywa członkostwa tych państw w Sojuszu, choć nie najbliższa, powinna według Sikorskiego pozostać jasna. Niedopuszczalne jest też zdaniem szefa polskiego MSZ torpedowanie przez NATO projektu amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Polski minister odniósł się tym samym do krytycznych wypowiedzi prezydenta Francji, przewodzącego do końca tego roku Unii Europejskiej, Nicolasa Sarkozy'ego. Sarkozy podczas niedawnego szczytu G-20 uznał tarczę za zagrożenie dla europejskiego bezpieczeństwa, po czym nastepnego dnia się z tych słów wycofał.

 

Radosław Sikorski udał się do Waszyngtonu w poniedziałek (18.11) i pozostanie tam do piątku. Program jego wizyty, oprócz wspomianego odczytu na forum Rady Atlantyckiej, obejmuje szereg spotkań z działaczami Partii Demokratycznej, której przedstawiciej - Barack Obama - po zwycięskim wyścigu do Białego Domu zasiądzie w przyszłym roku w fotelu prezydenta Stanów Zjednoczonych.

 

Na podstawie: msz.gov.pl, rp.pl, wyborcza.pl