Sikorski zamyka ambasady
W najbliższym czasie rozpocznie się zapowiadana przez ministra Sikorskiego „pragmatyczna racjonalizacja” polskiej dyplomacji. Na środowym posiedzeniu sejmowej komisji spraw zagranicznych minister zapowiedział zamknięcie prawie co dziesiątej polskiej placówki dyplomatycznej. Łącznie Sikorski planuje zamknięcie 16 placówek - 11 ambasad, 4 konsulatów i jednego instytutu polskiego. Będą głównie placówki znajdujące się w krajach Azji i Afryki i posiadające nieliczny personel.
Minister tłumaczył posłom, iż tak daleko idące zmiany wymusza konieczność szukania oszczędności budżetowych. „Jeżeli chce się wybierać priorytety i wybierać kierunki, które chcę wzmocnić, to jedynym sposobem przy stałym budżecie jest zracjonalizowanie sieci i znalezienie środków w samym budżecie. To jest jedna z tych rzeczy, jakie polityk musi wziąć na siebie” mówił szef MSZ.. Sikorski oblicza, iż likwidacja niepotrzebnych placówek przyniesie budżetowi państwa oszczędności rzędu 20 mln. złotych rocznie.
Zdaniem szefa MSZ zmiany wymusza także konieczność racjonalizacji działań polskiej dyplomacji, która powinna skupić się „bezdyskusyjnych priorytetach”. Dlatego zamknięte zostaną niektóre placówki w regionach peryferyjnych z punktu widzenia polskich interesów (Afryka, Azja), podczas gdy część placówek europejskich zniknie, gdyż ich utrzymywanie nie jest racjonalne po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej i włączeniu się w strefę Schengen.
„Decyzje likwidacyjne nie oznaczają tego, że nie będą tworzone nowe placówki dyplomatyczne” zapowiada jednak Sikorski. Powstanie m.in. nowa placówka w Reykiawiku oraz konsulat w Manchesterze. Minister chce też znacząco wzmocnić placówki w kluczowych dla polskich interesów krajach byłego Związku Radzieckiego.
Sikorski zapowiada również zmiany w sposobie funkcjonowania polskich ambasad i konsulatów. Polska dyplomacja ma się stać bardziej mobilna. „Zamierzamy się oprzeć na nowym modelu ambasad, silnych kadrowo i finansowo placówkach o charakterze centrów regionalnych” mówił. Planowane jest też zatrudnianie mniejszej liczby, ale lepiej wykształconego i lepiej opłacanego personelu placówek. „Polska dyplomacja powinna być profesjonalna i godna, ale to nie powinno oznaczać przerostu formy nad treścią” mówił Sikorski.
Natomiast zamiast dużych konsulatów generalnych mają powstać małe i sprawne urzędy konsularne. W sezonie turystycznym w miejscach licznie odwiedzanych przez Polaków mają odbywać się dyżury konsularne.
Na podstawie: gazeta.pl, naszdziennik.pl


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką