Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Słoweńscy populiści rozdają karty


22 kwiecień 2026
A A A

Został przewodniczącym parlamentu, decyduje o kształcie przyszłej koalicji rządowej i zapowiada referendum w sprawie wystąpienia Słowenii z Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zoran Stevanović wraz ze swoją partia Resni.ca w zaledwie miesiąc stał się jednym z głównych rozgrywających słoweńskiej polityki, choć jego wybór na drugą osobę w państwie wzbudza spore kontrowersje.

Wszystko za sprawą informacji ujawnionych przez państwową agencję STA. Twierdzi ona, że niektóre karty do tajnego głosowania nad wyborem Stevanovicia były oznakowane przez prawicowych parlamentarzystów. Ruch Wolności ustępującego premiera Roberta Goloba podważa z tego powodu legalność wyboru przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego. Sprawa głosowania z 10 kwietnia powinna, zdaniem liberałów, zostać zbadana przez słoweński Sąd Konstytucyjny.

Człowiek-kontrowersja

Kontrowersje towarzyszą liderowi partii Resni.ca praktycznie przez całe życie. Syn bośniackiego Serba i Słowenki przez kilkanaście lat pracował jako policjant, często wdający się w konflikty ze swoimi przełożonymi. Jako funkcjonariusz został przeniesiony do innej komendy, gdy w jego macierzystej jednostce w Lublanie doszło do incydentu z użyciem broni służbowej w trakcie libacji alkoholowej. Później Stevanović miał także inne kłopoty z prawem, bo był skazany za stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa oraz za oszustwo ubezpieczeniowe, choć utrzymuje, że nie został wyrzucony ze służby, ale odszedł z niej sam.

Swoją polityczną działalność zaczynał w miewającej wzloty i upadki Słoweńskiej Partii Narodowej (SNS) Zmago Jelinčica Plemenitiego, czyli u jednej ze wzbudzających największe emocje postaci krajowej polityki. Pierwszy sukces w postaci wyboru do rady miasta Kranj uzyskał przed ośmioma laty, stając na czele swojego własnego komitetu wyborczego.

Pełnienie funkcji samorządowca przez nowego szefa słoweńskiego parlamentu także wiązało się ze skandalem. Socjaldemokratyczny burmistrz Kranja Matjaž Rakovec kilka lat temu wniósł pozew przeciwko Stevanoviciowi z powodu niewłaściwego wykorzystywania przez niego funduszy publicznych, a jego zastępca za znieważenie podczas sesji rady miejskiej. Ostatecznie doszło do ugody, zaś Rakovec i Stevanović według mediów mieli w końcu zostać… politycznymi sojusznikami.

Szef Resni.cy nie ogranicza się jedynie do działalności politycznej. W ubiegłym roku został on wybrany przewodniczącym Słoweńskiego Stowarzyszenia Klubów Piłki Wodnej. Zaangażowanie tego rodzaju jest dobrze widziane w tym niewielkim kraju, mogącym pochwalić się wieloma sportowymi osiągnięciami.

Na bazie pandemii

Przełomowym momentem w karierze politycznej Stevanovicia okazała się pandemia koronawirusa. Ówczesny premier Janez Janša wraz z kierowaną przez siebie prawicową koalicją wprowadził jeden z najbardziej rygorystycznych lockdownów spośród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej, a na Słowenii, podobnie jak w wielu innych europejskich krajach, rozwinęły się ruchy przeciwników sanitarnych zakazów oraz szczepień przeciwko wirusowi.

Na czele protestów przeciwko restrykcjom stał właśnie Stevanović, krytykujący zwłaszcza wprowadzenie przepustek dla osób zaszczepionych przeciwko SARS-CoV-2. Jesienią 2021 roku został nawet przyjęty przez pełniącego wówczas funkcję prezydenta Boruta Pahora, rozmawiając z nim na temat ustąpienia rządu Janšy oraz przemocy mającej miejsce w trakcie manifestacji przeciwników lockdownów.

Były policjant wykorzystał popularność demonstracji do budowy ogólnokrajowego ruchu politycznego. Przed ponad pięcioma laty założył więc wspomnianą już partię Resni.ca, która w 2022 roku wystartowała w wyborach parlamentarnych. Jej komitetowi nie udało się wówczas przekroczyć progu wyborczego, choć jej przewodniczący liczył na zdyskontowanie popularności ugrupowania w mediach społecznościowych. W 2024 roku Resni.ca nie dostała się też do Parlamentu Europejskiego, ale zarazem zwiększyła swoje poparcie.

Czysty populizm

Od początku działalności Stevanovicia jego podstawowym hasłem jest oddanie władzy w ręce ludu, dlatego opowiada się on za organizacją jak największej liczy referendów obywatelskich. Uważa on, że Resni.ca jest atakowana przez media głównego nurtu, ponieważ reprezentuje społeczeństwo w kontrze do tradycyjnych partii politycznych i stojących za nimi grup interesu. Sama nazwa partii w tłumaczeniu na polski oznacza „prawdę”, która zdaniem jej lidera przedstawia się tak, iż na Słowenii istnieje sztuczny podział na prawicę i lewicę.

Według szefa Resni.cy polityka ugrupowań głównego nurtu polega na mobilizowaniu społeczeństwa wokół nieistotnych tematów, takich jak choćby zaszłości historyczne. Stevanović przekonuje, że tak naprawdę Słowenią rządzi miejscowy odpowiednik amerykańskiego „deep state”, starający się przykryć istniejącą od czasu uzyskania niepodległości systemową korupcję.

Walka z łapówkarstwem jest więc jednym z zasadniczych postulatów Resni.cy. Poza tym program partii składa się z ogólnikowych postulatów charakterystycznych dla ruchów populistycznych, które to słowo nie jest zresztą uważane za Stevanovicia za mające negatywne konotacje. Jego ruch stoi chociażby na straży suwerenności Słowenii, domagając się ponownego przemyślenia członkostwa kraju w organizacjach międzynarodowych, a przede wszystkim wstrzymania przyjmowania aktów prawnych niezgodnych z obowiązującym prawem lub niemających poparcia w referendum. Z tego powodu zapowiedział zresztą przeprowadzenie głosowania na temat dalszej obecności Słowenii w NATO.

Poparcie dla demokracji bezpośredniej łączy się u Resni.cy z hasłami wprowadzenia elektronicznego systemu głosowania, pozwalającego na włączenie do procesu wyborczego szerszych grup społeczeństwa. Dosyć osobliwymi postulatami na tle innych partii populistycznych kojarzonych z prawą stroną sceny politycznej, są chociażby dekryminalizacja marihuany oraz wprowadzenie gwarantowanego dochodu podstawowego. Drugie z tych rozwiązań miałoby zastąpić obecny system świadczeń socjalnych.

Blisko Rosji

Stevanović jest regularnie krytykowany przez przeciwników politycznych i media za swoje prorosyjskie poglądy. Wraz z innymi czołowymi politykami swojego ugrupowania utrzymywał on bliskie kontakty z rosyjskim attaché wojskowym na Słowenii, wydalonym przed dwoma laty w związku z zarzutami o prowadzenie działalności szpiegowskiej. Liderzy Resni.cy uznali jego deportację za zbyt radykalne działanie szkodzące słoweńskiej polityce zagranicznej.

Przy okazji wydalenia rosyjskiego attaché Stevanović nagrał materiał wideo poświęcony wojnie na Ukrainie. W dużej mierze powiela na nim rosyjską narrację na temat konfliktu, który w jego opinii został wywołany przez nieodpowiedzialną politykę państw zachodnich, mających na początku wojny rzekomo sabotować odbywające się w Turcji rosyjsko-ukraińskie negocjacje.

Szefowi Resni.cy po wyborze na funkcję przewodniczącego słoweńskiego parlamentu pogratulował jego rosyjski odpowiednik Wiaczesław Wołodin. Sam Stevanović po objęciu stanowiska zapowiedział, że uda się z wizytą do Moskwy, choć sceptycznie do tego pomysłu podchodzi słoweński resort spraw zagranicznych. Lider populistów jednocześnie konsekwentnie zaprzecza jakoby miał prorosyjskie poglądy. Według niego Słowenia jako suwerenne państwo musi starać się utrzymywać dobre relacje ze wszystkimi krajami.

Rządowa układanka

Wybór przewodniczącego Resni.cy na stanowisko szefa Zgromadzenia Narodowego zostało powszechnie uznane za wstęp do budowy prawicowej koalicji rządowej. Jego kandydaturę poparły bowiem Słoweńska Partia Demokratyczna (SDS), Nowa Słowenia (NSi) wraz ze swoimi sojusznikami oraz Demokraci Anže Logara. Wszystkim tym konserwatywnym ugrupowaniom do przejęcia władzy z rąk centrolewicy potrzebne są właśnie głosy pięciu posłów Resni.cy.

W poniedziałek (20.04) dotychczasowy premier Robert Golob zrezygnował z powierzonej mu misji tworzenia rządu, bo w ubiegły piątek z rozmów koalicyjnych z liderem GS wycofał się Logar. Negocjacje dotyczące powołania czwartego rządu kierowanego przez Janšę nie są jednak łatwe, bo nie ma on zaufania do Logara (jako były kandydat SDS na prezydenta założył on własną partię) oraz do Stevanovicia.

Przewodniczący Resni.cy mimo to musiał już tłumaczyć się ze wcześniejszych deklaracji dotyczących współpracy z szefem SDS. Przed pięcioma laty, czyli w okresie protestów przeciwko lockdownowi, Stevanović podpisał bowiem zobowiązanie, że nie znajdzie się w politycznym sojuszu z Janšą. Lider populistów twierdzi, że sytuacja od tego czasu się zmieniła, ponieważ nie byli oni partią reprezentowaną w Zgromadzeniu Narodowym.

Otwarte pozostaje pytanie, czy Resni.ca teraz pozostanie z kolei ugrupowaniem „pozarządowym”. Z doniesień medialnych wynika, że Janša – notabene sam wielokrotnie krytykujący tą partię jako chciałby jedynie korzystać z jej wsparcia w parlamencie. Nie zmienia to w żadnym razie faktu, że Stevanović już uzyskał ogromne polityczne wpływy. Mimo licznych kontrowersji każdy musi się z nim liczyć, bo zwyczajnie nie da się bez niego utworzyć żadnej koalicji.

Maurycy Mietelski

fot. Državni zbor / Matija Sušnik