9/11
W takim dniu jak dziś pozostaje jedynie pochylić głowę i oddać hołd wszystkim ofiarom ataków terrorystycznych na świecie. Ataków, których symbolem są nieistniejące już dziś wieże Światowego Centrum Handlu, symbolu kapitalizmu, ale z pewnością już nie demokracji. Czy zasadne są zatem głosy mówiące, iż był to zamach na demokrację? W pewnym istotnym sensie tak. Pewnym jednak również jest to, że akt terroru skierowany przeciwko Ameryce, był aktem wymierzonym w obecny system ekonomiczny świata. W system, który nie wszystkim wydaje się sprawiedliwym.
Prawdopodobnym jest również, że do mających miejsce zamachów nigdy by nie doszło, gdyby nie prowadzony od wieków na narodach arabskich rabunek ich naturalnych bogactw, który prowadziły kraje Zachodu w czasach tzw kolonializmu i który niestety prowadzą w wielu miejscach świata nadal. Pytaniem pozostaje, dlaczego Ameryka nie podążała dotąd drogą mogącą to zmienić? Odpowiedź wydaje się prosta. Ponieważ Ameryka wcześniej w swojej historii, miała tylko jednego polityka formatu Baracka Obamy. Ale czy 44 prezydent USA odważy się to zmienić, idąc za głosem swego wielkiego poprzednika, Johna F. Kennedy'ego?


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz