Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Ameryka małych Baracków

Ameryka małych Baracków


10 maj 2009
A A A


Imię "Barack" zyskuje na popularności w zaskakująco szybkim tempie. W 2007 roku było na 12 535. pozycji pod względem popularności, w 2008 - już na 2 409. Social Security Administration, instytucja ubezpieczeniowa, która m.in. bada popularność imion nadawanych amerykańskim noworodkom, prognozuje , że imię prezydenta znajdzie się w pierwszym tysiącu najczęściej nadawanych jeszcze w tym roku.


Nadawanie dzieciom imion na część prezydentów to stara amerykańska tradycja.
Z jednej strony - to manifestacja silnych emocji, które towarzyszą wyborom prezydenckim. Z drugiej - życzenie, by nowo narodzone dziecko osiągnęło w swoim życiu sukces na miarę zostania prezydentem USA. (Zresztą, każde amerykańskie dziecko wie, że ma szansę zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, a 44. prezydent - spełnienie American Dream, tylko tę starą prawdę potwierdza).

Imię nowego prezydenta zazwyczaj stawało się imienniczym hitem w roku jego wyboru.
Później popularność imienia zależała najczęściej od popularności samego prezydenta.

Ale Amerykanie często idą jeszcze dalej, zapożyczając od prezydenta nie tyle imię, co nazwisko.
Przykładowo: Lincoln - to imię dla chłopców, a Kennedy czy Reagan - dla dziewczynek.
Tak było z imieniem utworzonym od nazwiska prezydenta Herberta Hoovera. W 1928 roku, gdy Hoover wygrał wybory, nowe imię dla amerykańskich chłopców wkoczyło od razu na 367. miejce na liście najpopularniejszych.
Potem przyszła Wielka Depresja i popularność zarówno Hoovera, jak i "Hoovera" spadła. Imię kojarzące się z nielubianym prezydentem w 1931 roku znajdowało się na 945. miejscu najczęściej nadawanych.

Już po wygranych przez Baracka Obamę wyborach pojawiły się prognozy o wzroście popularności imion noszonych przez prezydenta i jego rodzinę.

Póki co, amerykańscy rodzice najczęściej wybierają imię Emma i Jacob.