Kampania niedorzeczości. Part I.
PiS to partia wściekłych, głodnych władzy populistów, jak już widać na wstępie. Ganianie czarownic i palenie stosów to inkwizycyjny rys charakterologiczny liderów tej partii, a także skrywana pod płaszczykiem pseudo-patriotyzmu pogarda dla Polaków (patrz np. strajk pielęgniarek pod sejmem z czasów rządu PiS- Samoobrona-LPR). SLD zdominowana przez oderwanych od polskiej rzeczywistości działaczy spod znaku "tęczy" zamieniło się w cierpiących na wiele kompleksów społecznych Zielonych i wydaje się nie mieć żadnej treści, jak i programu dla zwykłych ludzi, ośmieszając tzw. Lewicę w ogóle. Niedorzeczność polskiej polityki w obu wymienionych przypadkach polega na widocznym gołym okiem przeroście formy nad treścią, oraz na roszczeniowym podejściu wobec społeczeństwa - bo "'im się należy". Otóż jeśli coś się komuś należy to z pewnością nie politykom, a właśnie społeczeństwu, od lat oszukiwanemu pięknymi hasłami skrywającymi genetyczną nieudolność w rządzeniu Państwem w przypadku obu partii.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz