Patriotyczny kupiec
Rzecz o bankierze, kupcu, miłośniku sztuki oraz zasłużonym mieszkańcu stolicy Prus pochodzącym z małej mieściny na Kaszubach z kryzysem finansowym w tle.
Chojnice. Obecnie powiatowe miasto na południu województwa pomorskiego, w 1710 polskie miasteczko z farą, murami miejskimi, fosą. Słynne z klęski wojsk polskich w starciu z Krzyżakami w 1454 roku, jednak na mocy drugiego pokoju toruńskiego (1466) powróciło na łono Polski. W późne listopadowe popołudnie na świat przychodzi tu Johann Ernst Gotskowski syn zubożałego polskiego szlachcica Adama von Gotskowskiego oraz Anny Magdaleny z domu Abelin. Jego rodzice majątek życia stracili w wojnie północnej i w 1715 zmarli podczas epidemii dżumy. Młodego Johann przyjmuje na wychowanie rodzina w Dreźnie.
Berlin. Na początku osiemnastego wieku stolica Prus nabiera charakteru. Staje się z jednej strony ostoją wypędzonych z Francji hugenotów, z drugiej przyjmuje wizerunek miasta oblężonej twierdzy. Szybko wzrasta liczba ludności; w 1721 było to 63 300 (z czego 7 645 należało do wojska) podczas gdy ćwierć wieku później miasto liczyło już 106 803 (21 484 to żołnierze) mieszkańców.
Gotskowski udaje się do stolicy Prus na naukę. Będzie kupcem. Zamieszkuje u swojego o trzynaście lat starszego brata Chrystiana Ludwika, z którym później prowadzi wspólne interesy. Nabiera doświadczenie i obycia tak ważnego w swoim fachu. Nowe znajomości, szczególnie z otoczenia dworu królewskiego przydają się w każdej sytuacji. Zażyłość łączy go z przyszłym królem Fryderykiem II, który prosi Gotskowskiego o gospodarcze rady, jak również o przyciągnięcie do Berlina międzynarodowej sztuki. Małżeństwo z córką wpływowego i zamożnego Berlińczyka, Christiana Friedricha Bluma, czynią z Gotskowskiego bardzo dobrze sytuowanego kupca z najlepszymi perspektywami na rozwój swoich interesów. Po śmierci teścia Johann odziedziczył manufakturę zajmującą się obróbką aksamitu i jedwabiu. Z pomocą przyjacielskich kredytów króla udaje się Gotskowskiemu rozbudować swoje imperium do niebotycznych jak na ówczesne czasy rozmiarów (zatrudnia 1 500 osób). Z takim zapleczem pozwala sobie na kupno domu oraz ziemi w centrum Berlina (Brüder Straße oraz Leipzieger Straße .).
W styczniu 1761 roku mieszczanin zakłada dzieło swojego życia: manufakturę porcelany, która po licznych perypetiach finansowych została sprzedana królowi i przemieniona na Königlichen Porzellan-Manufaktur (KPM) czyli Królewską Manufakturę Porcelany, która istnieje do dziś. Jednak oprócz działalności kupieckiej Gotskowski jest wybitnym synem miasta. Podczas zajęcia stolicy Prus przez Rosjan i Austriaków w 1760 roku, dzięki swoim zdolnością, kontaktom i negocjacjom zdołał wytargować od okupantów znaczne zmniejszenie kontrybucji: z żądanych 4 milionów talarów do półtora miliona z czego 50 tysięcy zapłacił z własnej kieszeni (sic!), czym zaskarbił sobie miano „Patriotischen Kaufmanns" (Patriotycznego Kupca).
Amsterdam. Lipiec 1763 roku. Upada jeden z największych banków w kraju, Braci de Neufville. Gotskowski prowadził szerokie interesy z Holendrami. Ich bankructwo automatycznie przełożyło się na finansowe położenie Berlińczyka, który kilka miesięcy wcześniej zainwestował ogromne kwoty w rosyjskie zboże. Na ratunek częściowo przychodzi pruski władca, kupując od Gotskowskiego fabrykę porcelany. Nasz bohater, pogrążony w biedzie i całkowicie zapomniany, umiera na wysoką gorączkę 9 sierpnia 1775 roku w wieku 64 lat.
Petersburg. Latem 1764 roku w salach wystawowych Ermitażu caryca Katarzyna II otwiera nową wystawę obrazów. Większość zbiorów pochodzi od berlińskiego bankruta imieniem Gotskowski, który przez okres swojej prosperity zbierał dzieła najwspanialszych mistrzów rzemiosła. W zbiorach Gotskowskiego w czasach świetności znajdowało się ok. 700 obrazów, które prezentował częściowo na Leipzieger Straße 3. Najważniejsze dzieła w galerii Gotskowskiego to obrazy Rembranta, które można obecnie podziwiać w National Gallery w Waszyngtonie, ale także Rubens, Rafael czy Tycjan. Niektóre z nich są dostępne w Ermitażu
Berlin. Obecnie w stolicy zjednoczonych Niemiec Gotskowski ma swój most oraz ulicę a także szkołę podstawową. Jednak nie wielu Berlińczyków pamięta, że ten zasłużony mieszczanin pochodził z polskiego miasteczka.


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz