Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Wrócił David Plouffe: kampania w Białym Domu?

Wrócił David Plouffe: kampania w Białym Domu?


24 styczeń 2010
A A A

David Pluffe to menedżer kampanii prezydenckiej Baracka Obamy z 2008 roku.  Oprócz Davida Axelroda i Roberta Gibbsa - najbliższy, najważniejszy doradca Obamy - kandydata. Przez ponad rok byli nierozłączni.

Dosłownie: menedżer w kampanii to bowiem osoba, która ma organizować dla kandydata wszystko: od pizzy z podwójnym serem, po odpowiednie skomunikowanie połączeń lotniczych, dobranie liderów zespołów w kolejnych stanach prawyborów i najwybitniejszego zespołu doradców ds. ekonomii.

Nic dziwnego, że Plouffe (któremu, w przeciwieństwie do np. Axelroda, Obama podziękował imiennie podczas przemówienia po ogłoszeniu wyników wyborów), postanowił nieco odpocząć i nie przyjął posady w administracji Baracka Obamy.

Przez ten czas, owszem, bywał częstym gościem w Białym Domu. Napisał także książkę o kulisach kampanii ("Audacity to Win" - gorąco polecam!).

Teraz jednak wraca - i to nie dlatego, że odpoczął i stęsknił się za polityką (w swojej książce określa rolę menedżera kampanii jako - cytuję- "pin in the ass").
W tym roku David Plouffe ma koordynować prace Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej (Democratic National Committee DNC) przed jesiennymi wyborami do Kongresu (tzw.mid-term).

Barack Obama spotkał się z Plouffem w Białym Domu 19 stycznia - akurat wtedy, gdy Demokraci przegrali miejsce w Senacie po zmarłym Edwardzie Kennedy'm na rzecz republikańskiego mało znanego senatora stanowego, Scotta Browna.

"Musimy dać z siebie wszystko: nie dlatego, żeby utrzymać nasz status posiadania w Kongresie, ale dlatego, że wierzymy w to, iż zbyt wielu Amerykanów straci na zwycięstwie Republikanów i grup specjalnych interesów, które ich popierają" - pisał David Plouffe w "Washington Post", zaznaczając przy tym, że dla rządzącej partii wybory mid-term onznaczają zazwyczaj przegraną.

"To nasza wartość dodana, mieć Davida z powrotem" - powiedział w wywiadzie dla CNN David Axelrod.