Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Kenia/ Kolejne starcia na tle etnicznym

Kenia/ Kolejne starcia na tle etnicznym


21 styczeń 2008
A A A
Blisko pięćdziesiąt osób zginęło w starciach z policją i pogromach na tle etnicznym, do jakich doszło w ostatnich dniach w różnych regionach Kenii. To kolejna odsłona fali przemocy, która ogarnęła kraj po ogłoszeniu kontrowersyjnych wyników wyborów z końca grudnia.

Do największej tragedii doszło w prowincji Rift Valley, w jednym z tamtejszych obozów dla uchodźców. Uchodźcy zostali zaatakowani przez wściekły tłum uzbrojony w maczety i włócznie – zginęły 22 osoby.
W tej samej prowincji, w wioskach otaczających słynny katolicki klasztor Kipkelion doszło również do starć pomiędzy członkami plemion Kikuju, Kalendżin i Kisii. Spalono prawie 200 domostw, a setki przerażonych ludzi schroniły się w budynkach klasztoru.

Image

Trzy kolejne osoby zginęły w slumsach Nairobi w starciach pomiędzy członkami plemion Luo i Kikuju.

Krwawy przebieg miały również, pokojowe w założeniu, rozpoczęte w ostatnią środę trzydniowe protesty opozycji. Trzydniowa seria demonstracji przekształciła się w większości przypadków w starcia z policją. Zginęły w nich 24 osoby.

Łącznie w ostatnich sześciu dniach fala przemocy kosztowała w Kenii życie ok. 50 ludzi.

Powyborczy chaos w Kenii doprowadził w ostatnim miesiącu do erupcji przytłumionych dotychczas napięć na tle etnicznym. Jej ofiarą stali się przede wszystkim najliczniejsi w Kenii Kikuju (z tego plemienia wywodzi się m.in. prezydent Kibaki), których pozostałe plemiona oskarżają o zawłaszczenie państwa. W wielu przypadkach przyczyną krwawych starć stały się zadawnione konflikty o dostęp do pastwisk lub źródeł wody.

Opozycja wznawia protesty


Po brutalnym stłumieniu przez policję trzydniowych ogólnokrajowych protestów opozycji, Pomarańczowy Ruch Demokratyczny (ODM) zapowiedział rezygnację z demonstracji ulicznych i przejście do bojkotu przedsiębiorstw należących do prezydenta i jego stronników. W ostatni weekend przywódcy ODM zmienili jednak zdanie i zapowiedzieli na czwartek kolejne ogólnokrajowe protesty. Rząd już zapowiedział, że policja do nich nie dopuści.

Decyzję opozycji skrytykował przebywający w Kenii Komisarz UE ds. Rozwoju Louis Michel, którego zdaniem nowe protesty mogą wywołać kolejną falę przemocy. Michel skrytykował równocześnie kenijską policję za nadmierną brutalność.

Nie ustają jednocześnie międzynarodowe wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania kryzysu. We wtorek do Kenii przybędzie były Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan. Rząd odmawia uznania go za oficjalnego „mediatora”, lecz jest gotów przyjąć jego pomoc w rozwiązaniu konfliktu z opozycją.

Polityczny kryzys, który zaprowadził Kenię na skraj chaosu, wybuchł ostatnich dniach grudnia po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich dających minimalne zwycięstwo dotychczasowemu prezydentowi - Mwaiemu Kibakiemu. Jego kontrkandydat Raila Odinga, któremu pierwsze sondaże dawały przewagę, odmówił uznania wyników wyborów, twierdząc, iż „skradziono mu zwycięstwo” za pomocą oszustw wyborczych. Potwierdzili to częściowo obserwatorzy z ramienia UE i USA, wskazując, że wybory nie spełniły demokratycznych standardów. Ich przebieg zakwestionowały również kenijskie środowiska prawnicze.

Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów przez kraj przetoczyła się fala zamieszek. Licznym demonstracjom i starciom ulicznym towarzyszyła grabież i akty przemocy na tle etnicznym (Kibaki wywodzi się z plemienia Kikuju, najliczniejszej grupy etnicznej w Kenii, podczas gdy Odinga pochodzi z ludu Luo). Największym echem odbiła się zwłaszcza masakra w kościele w okolicach Eldoret, w którym spalono żywcem ponad 30 osób. Łącznie w starciach z policją i pogromach zginęło ok. 700 osób, a ze strachu przed falą przemocy blisko 260 tys. ludzi uciekło ze swych domów. Zdaniem opozycji liczba ofiar śmiertelnych mogła nawet przekroczyć tysiąc.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, iol.co.za, mg.co.za