Kenia/ Odinga nie chce być premierem
Lider opozycyjnego Orange Democratic Movement, Raila Odinga nie przyjął oferowanego mu przez prezydenta urzędu premiera Kenii.
W wywiadzie udzielonym dziennikarzom Reutersa, Odinga stwierdził, że widzi tylko trzy możliwe rozwiązania kryzysu. Pierwszym ma być ustąpienie od 6 lat rządzącego Kenią Mwai Kibakiego. Drugim rozwiązaniem jest ponowne rozpisanie wyborów. Odinga zgodzić się może także na „podzielenie się władzą i wprowadzenie reform konstytucyjnych”.
Odinga wyraził gotowość do dialogu oraz chęć na kolejną rundę rozmów z Kibakim. Do jedynego spotkania „na szczycie” doszło wczoraj po mediacji Koffiego Annana. Kilka godzin po nim Odinga otrzymał propozycję stanowiska premiera. Odrzucił ją, tłumacząc dziennikarzom, iż zgoda na ofertę Kibakiego oznaczałaby zaakceptowanie wyniku grudniowych wyborów.
W tym samym czasie w Nakuru, 300-tysięcznym mieście położonym u stóp Mount Kenya, wybuchły krwawe starcia zwolenników Kibakiego i Odingi. Członkowie plemienia Kalenjin zaatakowali Kikuyu mieszkających w Eldoret. Wszystko rozgrywało się pół godziny drogi od misji, gdzie przebywają polscy księża.
Kilka godzin po rozpoczęciu starć do Eldoret dotarły oddziały wojska i policji, próbując rozdzielić walczących. Luo oskarżyli oddziały rządowe o zaangażowanie się żołnierzy po stronie Kikuyu.
W wyniku walk Luo i Kalenjin z Kikuyu w przeciągu doby śmierć poniosło minimum 41 osób, kolejne 97 trafiło do szpitali.
Przebywający w Nairobi były sekretarz ONZ, Koffi Annan, zwołał specjalna konferencję poświęconą wznowieniu walk w regionie Eastern Rift Valley. Wyraził ubolewanie na oświadczenie Odingi odrzucającego ofertę stanowiska premiera. Zaapelował do liderów zwaśnionych stron o zaprzestanie walk.
Na podstawie: The Nation, reuters.com.