Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Prezydent Sudanu kpi z międzynarodowego nakazu aresztowania

Prezydent Sudanu kpi z międzynarodowego nakazu aresztowania


31 marzec 2009
A A A
Prezydent Sudanu Omar al-Baszir uczestniczył w szczycie Ligi Państw Arabskich, mimo iż ciąży na nim międzynarodowy nakaz aresztowania wystawiony przez Trybunał haski. Co ciekawe, w tym samym spotkaniu wziął udział sekretarz generalny ONZ.
Image
Omar al-Bashir
Obradująca w Katarze Liga Państw Arabskich jednogłośnie poparła Baszira. „Wyrażamy solidarność z Sudanem i odrzucamy decyzję Międzynarodowego Trybunału Karnego” głosi oficjalny komunikat Ligi. „Potwierdzamy nasze pełne poparcie dla Sudanu” mówił wcześniej sekretarz generalny organizacji, Amr Moussa.

Arabskie organizacje zrzeszające obrońców praw człowieka bezskutecznie apelowały wcześniej, by LPA nie roztaczała parasola ochronnego na Baszirem.

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze chce osądzić sudańskiego prezydenta pod zarzutem organizowania i kierowania masowymi zbrodniami na cywilnych mieszkańcach zbuntowanej prowincji Darfur. Decyzja Trybunału jest dalekosiężnym precedensem. Pierwszy raz w historii wystawiono bowiem nakaz aresztowania za urzędującą głową państwa.

Zaledwie trzy z dwudziestu dwóch państw członkowskich LPA są członkami statutu Trybunału haskiego. Już wcześniej większość z nich ostro krytykowała Trybunał za wystawienie nakazu aresztowania za Baszirem. Szczególnie ostra była krytyka ze strony przywódców Libii i Syrii - Muammara Kadafiego i Baszira Asada. Pierwszy określił działania MTK mianem „nowej formy światowego terroryzmu”, podczas gdy ten drugi stwierdził, iż Trybunał powinien w pierwszym rzędzie ścigać „sprawców masakr w Palestynie, Iraku i Libanie”.

W takiej atmosferze sudański prezydent mógł bez obaw opuścić kraj i wziąć udział w odbywającym się w Katarze szczycie (kilka dni wcześniej odwiedził w dodatku Erytreę, Egipt i Libię). W jego trakcie bardzo ostro skrytykował Radę Bezpieczeństwa ONZ, którą nazwał „niedemokratyczną instytucją, stosującą podwójne standardy”. Zdaniem sudańskiego prezydenta Rada „uderza w biednych, a pozostaje ślepa na [działania - MK] prawdziwych kryminalistów”.

Całej sprawie swoistego smaczku dodaje fakt, że w szczycie LPA wziął udział sekretarz generalny ONZ, Ban Ki-moon. Rzecznik szefa ONZ zaznaczył, że obaj politycy nie rozmawiali ze sobą w trakcie szczytu ani nie próbowali nawiązać kontaktu w żaden inny sposób.

ImageMimo wcześniejszych apeli Ban Ki-moona Baszir nie dał żadnego sygnału, że byłby gotów odwołać decyzję o wypędzeniu z Darfuru zachodnich organizacji humanitarnych. ONZ ocenia, że w ten sposób 1,1 miliona mieszkańców Darfuru zostało pozbawionych pomocy żywnościowej; 1,5 miliona pomocy lekarskiej a ponad milion dostępu do wody.

Konflikt w sudańskiej prowincji Darfur wybuchł na początku 2003 r., gdy miejscowe oddziały rebelianckie wznieciły powstanie przeciwko władzom w Chartumie, oskarżanym o marginalizowanie mieszkańców prowincji przy podziale władzy, faworyzowanie plemion arabskich oraz próby zmiany struktury demograficznej w regionie. W odpowiedzi rząd aktywnie wspierał tworzenie arabskich bojówek plemiennych, tzw. dżandżawidów, które za cichym przyzwoleniem władz rozpoczęły kampanię czystek etnicznych skierowaną przeciwko wspólnotom podejrzewanym o sprzyjanie rebeliantom. Ocenia się, że w wyniku dotychczasowych walk zginęło 300 tys. ludzi, a blisko dwa i pół miliona zostało wypędzonych ze swych domów. Jest to najgorszy w chwili obecnej kryzys humanitarny na świecie.

Na podstawie: iol.co.za, news.bbc.co.cza, mg.co.za, news24.com