Rebelianci z Delty Nigru odrzucili rządową ofertę amnestii
Ruch Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) odrzucił w piątek zasugerowaną przez prezydenta Umaru Yar'Aduę możliwość udzielenia amnestii jego bojownikom.

MEND podkreślił ponadto, że w rozwiązanie konfliktu w Delcie Nigru powinna zostać zaangażowana ONZ oraz „międzynarodowi mediatorzy o ustalonej reputacji”, a ewentualna amnestia powinna objąć przede wszystkim więzionych członków ugrupowania (zwłaszcza lidera MEND – Henry’ego Okah’a), aby walczący bojownicy mogli w ogóle na poważnie rozważać taką możliwość.
Dzień wcześniej Yar'Adua przemawiający na spotkaniu egzekutywy swej partii zasugerował, że rząd jest gotów udzielić amnestii tym członkom MEND, którzy złożą dobrowolnie broń. Rebelianci uznali jednak złożoną ustnie ofertę za niepoważną.
Delta Nigru pogrążona jest w konflikcie od 2006 r., gdy miejscowi rebelianci (skupieni głównie w Ruchu Wyzwolenia Delty Nigru - MEND) zainicjowali serię ataków na instalacje przemysłu naftowego w delcie oraz masowe porwania ich pracowników. Miejscowa ludność (głównie przedstawiciele plemion Ijaw i Ogoni) żąda bardziej sprawiedliwego podziału dochodów, jakie osiąga państwo z wydobywania ropy naftowej, oraz sprzeciwia się ich zdaniem rabunkowej gospodarce prowadzonej przez koncerny naftowe, która ma prowadzić do fatalnych skutków ekologicznych w regionie. Atakom motywowanym politycznie towarzyszy również fala przemocy na tle rabunkowym i rozkwit piractwa. Co więcej, coraz bardziej rozprzestrzenia się ona poza terytorium Nigerii. Konflikt pogrążył region w chaosie i znacząco ograniczył wydobycie i przetwórstwo nigeryjskiej ropy naftowej (dziś wynosi ono 1,78 mln. baryłek dziennie - w porównaniu z 2,6 mln. w 2006 r.). W rezultacie Nigeria straciła na rzecz Angoli pozycję największego producenta ropy w Afryce.
Na podstawie: mg.co.za, news24.com
Zdjecie: Contra Costa Times


Świat
Saudyjska wojna cenowa