Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Bliski Wschód Irak/ Turcja odmawia podania daty zakończenia ofensywy

Irak/ Turcja odmawia podania daty zakończenia ofensywy


27 luty 2008
A A A
Przebywający w Bagdadzie specjalny wysłannik tureckiego rządu, Ahmet Davutoglu, odmówił podania daty wycofania tureckich wojsk z północnego Iraku, gdzie od tygodnia prowadzą one ofensywę przeciwko kurdyjskim separatystom.

„Nasz cel jest jasny, nasza misja jest jasna, nie będzie żadnego harmonogramu… póki bazy terrorystów nie zostaną zlikwidowane” oświadczył doradca tureckiego premiera ds. polityki zagranicznej.

Image

Davutoglu przyleciał do Bagdadu w środę na rozmowy z irackim ministrem spraw zagranicznych, Hoshyarem Zebarim. Ich tematem jest trwająca od blisko tygodnia turecka ofensywa w północnym Iraku. Wspierani przez lotnictwo i artylerię tureccy żołnierze od tygodnia walczą tam z kurdyjskimi separatystami z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), starając się zniszczyć ich bazy i linie zaopatrzenia. Turecka armia podaje, że w trakcie dotychczasowych starć zginęło już ponad 250 ludzi (230 rebeliantów i 24 tureckich żołnierzy).

Zebari nie dał się przekonać tureckiemu wysłannikowi i kolejny raz w imieniu swojego rządu zażądał od Ankary natychmiastowego wycofania wojsk z Iraku. „Potępiamy terrorystów, potępiamy PKK ale równocześnie potępiamy pogwałcenie suwerenności Iraku” oświadczył.

Jednocześnie Zebari (z pochodzenia Kurd) zapewnił turecki rząd o woli współpracy ze strony Iraku w celu „wyeliminowania zagrożenia ze strony PKK”.

Wybierający się do Ankary sekretarz obrony USA, Robert Gates, oświadczył, że podczas zbliżających się rozmów z tureckimi przywódcami będzie apelował o jak najszybsze wycofanie tureckich wojsk z północnego Iraku. Jego zdaniem operacja nie może potrwać dłużej niż tydzień, dwa.

Zamieszkiwany przez Kurdów północny Irak od początku lat 90-tych stanowi bazę wypadową separatystów (lub jak określa ich Turcja, terrorystów) z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Od ponad 20 lat prowadzą oni wojnę partyzancką, dążąc do oderwania od Turcji zamieszkiwanych przez  Kurdów terytoriów i utworzenie tam niezależnego państwa. Gdy w wyniku I wojny w Zatoce utworzono tam strefę, do której wojska reżimu Saddama Husajna nie miały wstępu, PKK znalazła w północnym Iraku idealne schronienie. Jeszcze większą swobodę manewru uzyskała od 2003 r., gdy wojska koalicji obaliły Husajna a w północnym Iraku powstała de facto kurdyjska autonomia.

Sytuacja ta była nie do zaakceptowania przez Ankarę. Nad granicą turecko-iracką stale dochodziło do zbrojnych incydentów, a premier Erdogan niejednokrotnie ostrzegał, że armia turecka wkroczy do Iraku jeśli USA i władze Bagdadzie nie rozwiążą problemu obecności PKK na terytorium tego kraju. Za zgodą Waszyngtonu tureckie lotnictwo od grudnia 2007 r. bombarduje bazy PKK w Iraku.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, english.aljazeera.net