Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Kazachstan/ Rewolucji na wyborach nie było

Kazachstan/ Rewolucji na wyborach nie było


06 grudzień 2005
A A A
Według oficjalnych wyników wyborów prezydenckich w Kazachstanie ogłoszonych 6 grudnia późnym wieczorem przez Centralną Komisję Wyborczą zwycięzcą został Nursułtan Nazarbajew z 91,15 proc. poparcia. Wielu analityków, a także przedwyborcze sondaże, dawały pewne zwycięstwo obecnej głowie państwa, niemniej jednak tak wysoki rezultat okazał się zaskoczeniem. Drugie miejsce w niedzielnych wyborach zajął główny rywal urzędującego prezydenta Żarmachan Tujakbaj, reprezentujący opozycyjny blok „Za sprawiedliwy Kazachstan”, na którego zagłosowało 6,48 proc.

Pozostałym trzem opozycjonistom udało się zebrać łącznie niewiele więcej niż 2 proc. głosów. Wedle danych CKW w wyborach uczestniczyło 6 871 571 uprawnionych do głosowania (około 77 proc.).

Na wybory przyjechało około 1600 międzynarodowych obserwatorów. Bruce George, jeden z koordynatorów misji w Kazachstanie obserwatorów z OBWE, Rady Europy i Parlamentu Europejskiego stwierdził, że "Mimo pewnych wysiłków podjętych w celu poprawy tego procesu, władze nie przejawiły wystarczającej woli politycznej, by przeprowadzić rzeczywiście dobre wybory".

Innej treści oświadczenia składały misje obserwatorów reprezentujące WNP i Szanghajską Organizację Współpracy. Uznały one wybory za demokratyczne, przejrzyste i odpowiadające międzynarodowym standardom.

Opozycja nazwała wybory farsą, jednak nie zanosi się na poważne wystąpienia. Lider opozycji Żarmachan Tujakbaj zapewniał iż nawet w wypadku sfałszowania wyborów, nie będzie wyprowadzał ludzi na ulice, a o sprawiedliwość będzie walczył w ramach konstytucji. Podobne oświadczenie złożył Alichan Bajmenow lider partii Ak Żoł, który zajął 4 grudnia trzecie miejsce.

Pomimo że oficjalne wyniki ogłoszono dopiero dziś wieczorem, cały dzień napływały zewsząd gratulacje dla Nursułtana Nazarbajewa. 65-letni prezydent rozpoczyna już swoją trzecią kadencję. Będzie rządził krajem przez kolejne siedem lat, jak przewiduje konstytucja kraju.

[eurasianet.org, gazetasng.ru, inform.kz]

Wyniki wyborów z 4 grudnia 2005 roku:
Nursułtan Nazarbajew: 91,15 proc.
Żarmachan Tujakbaj: 6,48 proc.
Alichan Bajmenow: ok. 1,65 proc.
Erasył Abyłkasymow: ok. 0,38 proc.
Mels Jeliusizew: ok. 0,32 proc.

Frekwencja: 77 proc.

Gratulacje z okazji wyboru dla Nazarbajewa w ciągu dwóch dni od daty głosowania złożyli m.in. liderzy Kirgizji Kurmanbek Bakijew i Gruzji Micheil Saakaszwili, a z przywódców państw Europy Zachodniej – prezydent Francji, Jacques Chirac. 

Powiedzieli:
Nursułtan Nazarbajew, oddając głos:
„To wyjątkowy dzień w historii naszego kraju. W tym roku wybory są przeprowadzane w bezprecedensowo demokratycznych warunkach.”

[na podst. gazetasng.ru]

Żarmachan Tujakbaj, opozycyjny kandydat na prezydenta:
„Tysiące ludzi w całym kraju na spotkaniach mówiło mi szeptem: „Popieramy Pana, ale nie możemy o tym mówić”. Jeśli wybory byłyby uczciwe, to doszło by do drugiej tury głosowania. Administracja prezydenta posiada realne przedwyborcze wyliczenia, zgodnie z którymi Nazarbajew nie otrzymuje więcej niż 46 proc. głosów. (…) Myślę, że w ciągu roku-dwóch zostanie zrealizowany wariant przekazania władzy następcy. Ale kto by nim nie był – nie będzie Nazarbajewem. I nie zdoła on rządzić krajem ignorując opozycję.


[o możliwym przejęciu władzy przez córkę obecnego prezydenta, Darigę Nazarbajew] Taki wariant byłby najtragiczniejszy. Oznacza wojnę. Po pierwsza, sama „rodzina” jest „podzielona”, w Kazachstanie wiedzą o tym wszyscy. Po drugie, otoczenie prezydenta do tego nie dopuści.


[o postawie Zachodu] Tak, Zachód po staremu odnosi się do Kazachstanu „konsumpcyjnie” z uwagi na jego zasoby surowcowe oraz znaczenie geopolityczne. Dlatego o nic nie będziemy Zachodu prosić”.

[na podst. vremya.ru]

Dariga Nazarbajew, córka prezydenta, liderka partii Asar:
[o swojej kandydaturze w wyborach prezydenckich 2012 roku]
„Za rok-dwa będziemy się zastanawiać nad tą kwestią. (…) Pracować dla dobra ludzi można na dowolnym stanowisku, do tego nie trzeba być prezydentem. (…) Możliwe, że jeszcze nie widzimy tego polityka, ale widzimy doświadczenia rosyjskie, kiedy to nieoczekiwanie na scenie politycznej pojawił się Władimir Putin.


[o zarzutach podnoszonych przez opozycję] Opozycja była kiepsko przygotowana do wyborów, nie miała jasnego programu wyborczego, postawiła nie na swój alternatywny program, tylko na emocjonalno-moralny klimat w społeczeństwie, zarzuty w stosunku do urzędującej głowy państwa, obelgi, oczerniające cześć i dobre imię prezydenta”.

[na podst. 001.kz, lenta.ru]

Fragmenty oświadczenia powyborczego wydanego przez partię „Za Sprawiedliwy Kazachstan” Żarmachana Tujakbaja 5 grudnia:
„Ogłoszone dzisiaj przez Centralną Komisję Wyborczą tak zwane wstępne rezultaty wyborów Prezydenta Republiki Kazachstan są oczywistą konsekwencją i logicznym zamknięciem całej kampanii wyborczej, która na wszystkich etapach odznaczała się masowymi naruszeniami Konstytucji i prawa ze strony władzy. Prezydent Nazarbajew i jego otoczenie nie tylko nie przeprowadzili obiecywanych „sprawiedliwych i demokratycznych wyborów”, ale nawet nie umieli stworzyć ich iluzji.
Ruch „Za Sprawiedliwy Kazachstan” niejednokrotnie składał oświadczenia o przebiegu kampanii wyborczej. Mówiliśmy o próbach zamachu na życie i zdrowie lidera ZSK, kandydata na prezydenta Żarmachana Tujakbaja, bezprawnym delegalizowaniu partii politycznych, odmowach rejestracji nowych organizacji demokratycznych, prześladowaniach, pobiciach, aresztowaniach aktywistów i zwolenników naszego Ruchu, bezprawnych rewizjach, wtargnięciach do domów i biur, konfiskowaniu i niszczeniu materiałów medialnych i agitacyjnych itd. Władza wykorzystując posiadane środki i posłuszne sobie media, uporczywie tworzyła w społeczeństwie atmosferę paraliżującego strachu i apatii.
W ciągu całego dnia głosowania Centralny Sztab Wyborczy donosił i publikował dane o konsekwentnych i masowych faktach naruszenia prawa wyborczego (…).
Wszystko to daje nam prawo sądzić, że rezultaty wyrażenia woli przez naród zostały mocno zafałszowane”.

[na podst. 001.kz]

Oświadczenie Bruce’a George’a, szefa misji obserwatorów OBWE:
„Bez względu na pewne udoskonalenia, które zaobserwowano w trakcie kampanii wyborczej jeśli chodzi o organizację wyborów, wybory prezydenckie, które odbyły się w Kazachstanie 4 grudnia, nie odpowiadały szeregowi wymagań OBWE oraz innym międzynarodowym standardom demokratycznych wyborów. (…) Wśród tych znaczących braków, które zostały zanotowane w raporcie, wymienię trzy: zaobserwowano jawne faworyzowanie przez środki przekazu osoby urzędującego prezydenta, jak również prawne ograniczenia wolności słowa i rozpowszechniania informacji, co w rezultacie ograniczyło możliwości elektoratu jeśli chodzi o wybór opierający się na pełnym dostępie do informacji. (…) Zaobserwowaliśmy ograniczenie możliwości prowadzenia swobodnej kampanii wyborczej przez kandydatów (…) [jak również przypadki] wywierania presji, zastraszania i zatrzymywania członków komitetów wyborczych oraz osób popierających kandydatów opozycyjnych. (…) Znane są nam także fakty dowodzące, że pracownicy naukowi wywierali presję na studentów aby głosowali oni na jednego z kandydatów”.

[na podst. newsru.com]