Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Polska-Ukraina/ Z Brodów coraz bliżej do Płocka

Polska-Ukraina/ Z Brodów coraz bliżej do Płocka


16 marzec 2006
A A A
15 marca konsorcjum konsultingowe tworzone przez fińskie SWECO PIC, niemieckie ILF oraz grecką firmę KANTOR zaprezentowało w ministerstwie gospodarki w Warszawie finansowaną przez UE wstępną wersję techniczno-ekonomicznych założeń dotyczących przedłużenia ukraińskiego rurociągu Odessa-Brody do Płocka. Faouzi Bensarsa, przedstawiciel sekretariatu generalnego KE ds. energetyki i transportu stwierdził, że KE liczy na realizację pierwszych dostaw kaspijskiego surowca nowym ropociągiem w 2009 roku. Budowa nowego odcinka łączącego Brody z Płockiem ma potrwać osiemnaście miesięcy.

Oszacowanie finansowej strony i prezentacja ramowego biznes-planu projektu, na przygotowanie którego UE wydzieliła 2 miliony euro, odbyło się w ramach szesnastego rozszerzonego posiedzenia trójstronnej grupy roboczej KE-Polska-Ukraina.

Bensarsa podkreślił, że przed projektem rysują się optymistyczne perspektywy: z ekspertyz wynika, że zwiększy się zapotrzebowanie na kaspijską ropę w Europie Zachodniej, rosnąć ma też wydobycie surowca w rejonie Morza Kaspijskiego. „Projekt jest dochodowy” – powiedział Bensarsa. Stwierdził on także, że przedsięwzięcie dobrze wpisuje się w politykę dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych, jaką prowadzi UE. Strona unijna liczy teraz, że do 15 lipca zostaną przygotowane wszelkie niezbędne dokumenty, w tym pełny biznes-plan oraz ogólny schemat działania konsorcjum, które ma się zająć budową ropociągu.

Nowy rurociąg ma przebiegać z ukraińskich Brodów do polskiego Orzechowa, które ma już połączenie z Płockiem. Ten wariant uznano za najtańszy i najbardziej korzystny spośród pięciu rozpatrywanych, a jego wybór ma obniżyć koszty budowy rurociągu o 100 milionów dolarów. Oksana Baljun z Ukrtransniefti oceniła przyjętą trasę jako korzystną z uwagi na małą liczbę przeszkód terenowych i ominięcie stref ochrony przyrody. Po polskiej stronie za projekt odpowiada odpowiednik Ukrtransniefti, czyli państwowe Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń” Spółka Akcyjna (PERN „Przyjaźń” SA). Strony nie podały kosztów inwestycji, ale wcześniejsze oszacowania mówiły o rzędzie wielkości 500 milionów dolarów.

Budową rurociągu ma się zająć powołana specjalnie do tego celu w końcu 2004 roku polsko-ukraińska spółka Sarmatia (po 50 proc. udziałów mają w niej Ukrtransnieft i PERN Przyjaźń). Do października 2006 roku spółka ma przedstawić wynik rozmów z prywatnymi inwestorami, którzy zrealizowaliby projekt. W przypadku ich braku, Sarmatia zamierza zwrócić się o dofinansowanie do władz polskich oraz KE, argumentując, że projekt wpłynie na podwyższenie bezpieczeństwa energetycznego UE.

Przedstawiciele Polski i Ukrainy mają udać się dziś na rozmowy do Kazachstanu w celu zaprezentowania projektu i trasy transportu kaspijskiej rop do Europy.

Obecnie rurociągiem Brody-Odessa transferowana jest ropa rosyjska, jednak Ukraińcy narzekają, że strona rosyjska nie dotrzymuje przyjętych przez siebie zobowiązań co do objętości dostaw i „zamiast 9-14 milionów ton przesyła zaledwie 6 milionów ton ropy” – jak powiedział Oleksandr Todijczuk z Ukrtransniefti na spotkaniu w Warszawie 20 grudnia 2005 roku.

[na podst. glavred.info, korrespondent.net, mgip.gov.pl, money.pl, ukraine-poland.com]