Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Rosja/ Karykatury stały się przyczyną zamknięcia gazety

Rosja/ Karykatury stały się przyczyną zamknięcia gazety


19 luty 2006
A A A
Politycy rosyjscy wyciągnęli wnioski z kryzysu karykaturowego i ochoczo wzięli się za walkę z „niekanonicznymi” przedstawieniami postaci religijnych w rodzimej prasie. Szczególnie na froncie walki o pokój religijny wykazali się lokalni działacze prokremlowskiej partii „Jedinaja Rossija” z Wołgogradu, a ich ofiarą padła wydawana przez lokalne władze miejskie gazeta „Gorodskije Wiesti”. Wydrukowano w niej obrazek, na którym dwie grupy ludzi gotują się walki. Sytuację tę obserwują na ekranie telewizora Mojżesz, Budda, Jezus i Mahomet. „My ich tego nie uczyliśmy” – komentują na rysunku agresywne zachowanie ludzkiego tłumu założyciele wielkich religii.

Oleg Kiersanow, lider „Jedinorossow” z Wołgogradu stwierdził, że obrazek ten może obrażać uczucia ludzi wierzących. Partia, która rywalizuje o miano najbardziej patriotycznej siły politycznej z nacjonalistyczną „Rodiną”, zwróciła się więc 9 lutego z pismem do prokuratora obwodowego, w którym poprosiła o rozpatrzenie, czy publikacja rysunku jest legalna. Członkowie „Jedinej Rossiji” sugerowali, że ich zdaniem publikacja może prowadzić do wzrostu napięć na tle religijnym.

Leonid Bieliak kierujący prokuraturą w Wołgogradzie zgodził się z argumentacją zawartą we wniosku prokremlowskiego ugrupowania. Wysłał do „Gorodskich Wiesti” ostrzeżenie, w którym napisał, że „publikowanie takich karykatur, biorąc pod uwagę realia złożonej międzyreligijnej sytuacji w Rosji, może spowodować nieadekwatną reakcję ze strony wiernych, służyć za pretekst dla prób rozpalania międzyreligijnych waśni ze strony sił ekstremistycznych i pociągnąć za sobą skrajnie negatywne skutki, które mogą prowadzić do naruszeń prawa i popełniania przestępstw”. Prokurator nakazał także redaktor naczelnej gazety Tatianie Kaminskiej przedsięwzięcie kroków, które zapobiegłyby w przyszłości podobnym faktom.

Redakcja gazety stwierdziła, że jej zamierzeniem nie było obrażanie nikogo. Jednak wyjaśnienia te najwyraźniej nie przekonały rosyjskich urzędników. 15 lutego zastępca prokuratora generalnego Nikołaj Szepel stwierdził, że centralne organy śledcze sprawdzają, czy nie został złamany artykuł 282 kodeksu karnego („rozniecanie międzyreligijnych i międzywyznaniowych waśni”) i stwierdził, że rozważane są sankcje aż do zamknięcia tytułu włącznie.

Te oświadczenia prokuratury spotkały się wręcz z niedowierzaniem ze strony rosyjskich mediów. Sekretarz Rosyjskiego Związku Dziennikarzy Michaił Fiedotow oświadczył, że nie ma absolutnie żadnych podstaw prawnych dla zamykania „Gorodskich Wiesti”. Michaił Melnikow z jednej z organizacji analitycznych zajmujących się monitoringiem mediów powiedział, że decyzja prokuratury jest niezrozumiała: „Przesłanie tego rysunku jest bardzo szlachetne: „Żyjmy w pokoju”. Ten rysunek to nie karykatura, to praca artystyczna wysokiej próby.”

Do konfrontacji „Gorodskich Wiesti” z prokuraturą najprawdopodobniej jednak nie dojdzie. 17 lutego Andriej Doronin, członek wołgogradzkiego magistratu, wydał postanowienie o zamknięciu kontrolowanej przez miasto gazety. Swoją decyzję umotywował on troską o nierozniecanie napięć religijnych oraz pogwałceniem przez „Gorodskije Wiesti” zasad wolności mediów.

Igor Jakowienko, przewodniczący Rosyjskiego Związku Dziennikarzy, nazwał decyzję o zamknięciu gazety „hańbą dla Rosji” i oskarżył władze federalne o wywołanie presji na lokalna administrację wołgogradzką. Istnieje jednak także i inne, bardziej prozaiczne wyjaśnienie kompromitującego kroku podjętego przez decydentów z Wołgogradu. Według niektórych teorii, tracąca popularność w obwodzie wołgogradzkim „Jedinaja Rossija” rozkręciła lokalny „skandal karykaturowy” z powodów czysto koniunkturalnych, licząc po prostu na zdobycie kilku dodatkowych punktów w sondażach.

[na podst. rferl.org, vremya.ru]