Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Rosja-Ukraina/Awantury gazowej ciąg dalszy

Rosja-Ukraina/Awantury gazowej ciąg dalszy


03 styczeń 2006
A A A
Gazowe niesnaski między Ukrainą a Rosją przybierają na sile. 2 stycznia Gazprom poinformował o rekompensacie gazowej dla państw europejskich, które ucierpiały na wskutek wstrzymania dostaw. Jednak dla Kijowa nie oznacza to polepszenia sytuacji zwłaszcza, że od 1 stycznia Rosja blokuje tranzyt turkmeńskiego gazu na Ukrainę.

Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow oświadczył 2 stycznia, że Rosja nie transportuje obecnie gazu z Turkmenistanu, lecz wyłącznie własny surowiec przeznaczony na eksport do Europy. W konsekwencji strona rosyjska podtrzymuje, że gaz, który Ukraina uważa za turkmeński jest w istocie rosyjskim gazem przeznaczonym na eksport. O wstrzymaniu dostaw turkmeńskiego gazu donosi również austriacko-rosyjska spółka RosUkrEnergo. Prezes Naftohazu Ołeksandr Iwczenko udał się 2 stycznia do Aszchabadu, w celu wyjaśnienia sytuacji, jaka zaistniała na rynku gazowym. We wtorek minister ds. paliw Iwan Płaczkow zapewniał, że Ukraina otrzymuje gaz według postanowień kontraktu z stroną turkmeńską.

Przed wyjazdem prezesa Naftohazu odbyła się rozmowa telefoniczna prezydenta Wiktora Juszczenki i Saparmurada Nijazowa .Wedle przywódcy Turkmenistanu jego kraj wywiązuje się z dostawy 40 miliardów metrów sześciennych gazu zakontraktowanych na 2006 rok. Kijów zarzuca więc Rosji niesakcjonowane użycie turkmeńskiego gazu przeznaczonego dla Ukrainy.


Sytuację Ukrainy komplikuje fakt, iż do oskarżycieli o „kradzież” gazu przyłączyła się niemiecka kompania Rurhgas. Rzecznik spółki Andreas Rahel w odpowiedzi na niedostarczenie 30 proc. gazu, oświadczył, iż gaz ten był wypompowany na Ukrainie. Co więcej Gazprom 2 stycznia zaostrzył ton wypowiedzi. W oświadczeniach padają już wprost zarzuty o kradzież gazu (wcześniej kompania posługiwał się eufemizmem: niesankcjonowany pobór). Jednocześnie szef ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Anatolij Kinach deklaruje, że strona ukraińska nie dokonuje niesankcjonowanego poboru gazu.


Zapasy strategiczne gazu ziemnego wystarczą Ukrainie na 4 miesiące. Juszczenko zapewnia obywateli, że gazu nie zabraknie.

Źródło: turkmenistan.ru, gundogar.org, regnum.ru, gazeta.ru