Holenderscy squatersi protestują przeciwko nowym przepisom
Holenderscy squatersi, czyli dzicy lokatorzy, zajmują kolejne pustostany. W ten sposób protestują przeciwko nowym przepisom, według których osoby zajmujące nielegalnie opuszczony budynek będą traktowane jak przestępcy.
Nowe prawo wejdzie w życie w ten piątek.
W Amsterdamie squatersi zajęli byłą siedzibę straży pożarnej. W Utrechcie wprowadzili się do opuszczonego budynku uniwersytetu. Policja nie interweniowała. "Jesteśmy tu, bo nie zgadzamy się z polityką rządu" - mówili protestujący.
W ramach prowadzonej od soboty akcji organizują też dyskusje o problemach i anarchistycznych ideałach squatersów. Wielu z nich spędza od soboty noce na placu Dam w Amsterdamie, by symbolicznie pokazać, że nowe prawo pozbawi ich dachu nad głową i zostaną dosłownie na ulicy.
Nowe przepisy zakończą w Holandii dotychczasową długoletnią liberalną politykę państwa w stosunku do squatersów. Jednak władze wielu miast sympatyzują ze squatersami i już zapowiedziały, że nie będą egzekwować nowego prawa.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy