Otwarcie czarnych skrzynek rozbitego w 2009 roku Airbusa
-
IAR
Informacje zawarte w czarnych skrzynkach samolotu Airbus, który runął do Atlantyku w czasie lotu z Rio de Janeiro do Paryża, są czytelne. W katastrofie, która wydarzyła się 1 czerwca 2009 roku, zginęło 228 osób. Czarne skrzynki przez dwa lata leżały na głębokości niemal 4 tysięcy metrów.
Skrzynki zostały otwarte, wyjęto z nich karty pamięci, które - jak się okazało po osuszeniu - nie były uszkodzone. Na jednej z nich zapisane są dane dotyczące parametrów lotu, trasy, wysokości i prędkości samolotu. Druga zawiera zapisy rozmów, przede wszystkim obydwu pilotów w kokpicie oraz ich rozmów z kontrolerami lotów na ziemi.
Proces otwierania skrzynek był filmowany i odbywał się w obecności nie tylko specjalistów francuskich z Biura Dochodzeń i Analiz zajmującego się wyjaśnianiem okoliczności, w jakich doszło do tragedii, ale także ekspertów niemieckich, brytyjskich, amerykańskich i brazylijskich. Przedstawiciele tych państw stanowili większość wśród osób, które znajdowały się na pokładzie. Odczytywanie danych i rekonstrukcja wydarzeń mają potrwać co najmniej dwa tygodnie. Ostateczny raport w sprawie katastrofy będzie podany do wiadomości publicznej w połowie lata.
Według specjalistów, zapisane w czarnych skrzynkach dane pozwolą na ustalenie przyczyn katastrofy. Według powszechnej opinii, spowodowały ją wadliwe urządzenia do pomiaru prędkości montowane w samolotach Airbus.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy