Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

UE/ Portugalia: Nie będziemy pouczać Rosji


05 lipiec 2007
A A A
Priorytetem prezydencji portugalskiej w UE jest niedopuszczenie do pogorszenia stosunków z Rosją. W czasie trwania obecnego przewodnictwa wygasa porozumienie o partnerstwie i współpracy z 1997 roku.

Ambasador Portugalii w Rosji, Manuel Marcelo Curto, przedstawił we wtorek w Moskwie program prezydencji swego kraju. Jako jedno z zadań wymienił rozwinięcie partnerskiej współpracy na linii UE-Rosja.

Ambasador wyróżnił następujące cele: tworzenie warunków prowadzących do wzrostu funkcjonalności wewnętrznego rynku europejskiego, rozwój biznesu, turystyki, systemu bezpieczeństwa, przeciwdziałania problemom globalnym takim jak terroryzm, handel bronią, migracje, ochrona środowiska oraz wzmacnianie systemu edukacji. - Powinniśmy zwalczać te problemy wspólnie oraz ponosić odpowiedzialność za radzenie sobie z nimi – powiedział Curto. - Nie będziemy pouczać Rosji - podsumował.

Podczas majowego pobytu na Kremlu premier Jose Socrates, omawiając priorytety portugalskiej prezydencji, mówił o stosunkach UE z Rosją. - Nie wolno nam akcentować tego co nas dzieli, lecz to, co nas łączy – podkreślił, dodając w odniesieniu do obecnej sytuacji, że jakiekolwiek relacje oparte na moralnych osądach prowadzą do konfrontacji.

Katinka Barysch, analityk z Europejskiego Centrum Reform, uważa, że ani w czasie prezydencji Portugalii, ani podczas prezydencji Słowenii w pierwszej połowie 2008 r. nie uda się przełamać impasu na linii Bruksela-Moskwa, skoro nie udało się to Niemcom przy ich dyplomatycznych zabiegach.

- Premier Merkel miała odwagę odejść ze szczytu w Samarze bez żadnych rezultatów. Być może właśnie to sprawiło, że Kreml ma do niej więcej szacunku - podsumowała Barysch.

Natomiast zarówno Lizbona, jak i Lubljana mają zamiar skoncentrować się na sprawach dotyczących południowej części Europy i Bałkanów, które to uważają za swe priorytety, co zdaniem Barysch nie sprzyja poprawie relacji z Moskwą.

Ugodowa postawa Portugalii kontrastuje ze stanowiskiem Niemiec, które pełniły przewodnictwo UE od 1 stycznia do końca czerwca bieżącego roku. Kanclerz Angela Merkel podczas majowego szczytu UE – Rosja w Samarze ścierała się z prezydentem Vladimirem Putinem odnośnie zamykania w więzieniach działaczy rosyjskiej opozycji. Na szczycie dominował krytyczny ton ze strony państw zachodnich, które to zwracały uwagę na łamanie w Rosji praw człowieka oraz nie wprowadzanie w życie zasad demokratycznego państwa prawa. Spór zaogniła również odmowa zniesienia zakazu importu polskiego mięsa przez Moskwę.

Narastające konflikty – zwłaszcza ten dotyczący amerykańskich planów rozmieszczenia tarcz antyrakietowych na terenie dwóch państw UE – Polski i Czech oraz sprawa Kosowa, nie ułatwiają osiągnięcia kompromisu.

Eksperci przewidują, że zaplanowany na 26 października br. szczyt UE–Rosja, który ma się odbyć w Lizbonie może poprawić obecny stan relacji Brukseli z Moskwą.

 

Na podstawie: euobserver.com, euractiv.com, iht.com, news.google.com