Tusk przedstawił priorytety polskiej prezydencji w UE
Sprawy budżetowe, Partnerstwo Wschodnie, bezpieczeństwo energetyczne i przegląd Strategii Morza Bałtyckiego będą priorytetami przypadającej na drugie półrocze 2011 roku polskiej prezydencji w UE. Premier Donald Tusk przedstawił je we wtorek na konferencji prasowej. „Każdy będzie miał swoje problemy - odpukać. My też na pewno będziemy mieli swoje marzenia i aspiracje, a rzeczywistość może się okazać inna czy trudniejsza” mówił Tusk o zbliżającej się prezydencji. Jego zdaniem polskie przewodnictwo pracom UE spotka się ze szczególnym zainteresowaniem, gdyż „jesteśmy tym największym i chyba jednak kluczowym z nowych państw członkowskich partnerem, dla tych starych wyjadaczy. Dlatego z naszą prezydencją wiele państw wiąże nadzieje na to, że ta nowa Unia Europejska, ta nowa część, też będzie skutecznie oddziaływała na politykę całej UE”.
Polska będzie sprawowała półroczne przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej od 1 lipca 2011 r. Nasz kraj będzie wówczas przewodniczył pracom Rady UE, jej komitetów, grup roboczych, a także spotkaniom Rady Europejskiej. Polska będzie także reprezentować Radę UE wobec innych instytucji Unii - zwłaszcza Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.
Priorytetem polskiej prezydencji mają być, wedle słów Tuska, sprawy budżetowe (na co składa się m.in. przegląd budżetu UE i negocjacje założeń nowej perspektywy finansowej 2014- 2020), Partnerstwo Wschodnie, bezpieczeństwo energetyczne i przegląd Strategii Morza Bałtyckiego.
Rząd zapowiada, że „pierwszy zarys polskich priorytetów będzie gotowy już w tym roku, a przyjęty program określa przede wszystkim działania, jakie powinny zostać podjęte w latach 2009-2011, by Polska skutecznie przygotowała się do sprawowania przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej”.
Opracowywaniu priorytetów towarzyszyć ma strategia informacyjno- promocyjna oraz debata z udziałem w organizacji pozarządowych, środowiska naukowego i partii politycznych.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy premier stwierdził, że nie obawia się aby zaplanowane na jesień 2011 roku wybory parlamentarne w Polsce zagroziły naszej prezydencji. „Będziemy szukali w porozumieniu z opozycją, prezydentem - obecnym i przyszłym - niezależnie od tego kto nim będzie, takiej formuły, która pomoże nam sprawnie przeprowadzić prezydencję, niezależnie od faktu, że w międzyczasie odbędą się wybory do parlamentu” mówił.
Podczas konferencji prasowej premier Tusk z uznaniem wyrażał się też o dokonaniach francuskiej prezydencji (druga połowa 2008), którą określił jako „prezydencję wielkiego formatu”.
Na podstawie: gazetaprawna.pl, wprost.pl, dziennik.pl


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką