Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Geronimo i inni

Geronimo i inni


13 maj 2011
A A A

Nie skakałem z radości na wieść o powodzeniu akcji Geronimo, ale w ogóle nie mam żadnych obiekcji co do akcji komandosów amerykańskich i śmieszą mnie pojękiwania różnej maści pięknoduchów i obrońców praw człowieka.”

Po pierwszym szale ludzie jego pokroju może zaczną się bać, łatwo jest wysyłać dzieciaki na samobójczą śmierć samemu ryzykować to co innego. Tyle tylko, że żadne prawo, żadna demokratyczna konstytucja nie przewidywała nigdy takiej sytuacji. Po prostu nie wiadomo, co robić, kiedy dobrego rozwiązania brak. Łamać prawo, czy ryzykować życie wielu ludzi.  Ja nie wiem. Teoretycy wiedzą zawsze, że każde rozwiązanie jest dobre z wyjątkiem podjętego. Zapatrzeni w poprawianie amerykańskiej demokracji nie zauważyli tylko, kiedy chwała polskiego dziennikarstwa, T. Lis opowiadał jak to pięknie jest torturować dla dobra, szczególnie kiedy jego to nie boli. Jak widać, komentatorów tego forum też nie boli a Lis ciągle świeci przykładem. Mnie to boli.  I to bardzo.

Okazało się też, że prawo do mordobicia na stadionie jest niezbywalnym składnikiem polskiej konstytucji i systemu prawnego. I znowu każde możliwe rozwiązanie jest dobre tylko nie to, które podjęto. Wszyscy martwią się losem kibiców. Ja nie.
A błędne są tu nie działania tylko argumentacja: Zamknięcie stadionu to kara dla klubu. Fałszywa argumentacja podważa poczucie praworządności i prowokuje do obchodzenia prawa.  To nie pierwszy taki błąd premiera.

Natomiast porównywanie związków zawodowych z kibolami jest wyjątkowo perfidne i aroganckie. Wszystkie komentarze o związkach zaczynają się od wyliczenia pensji protestujących A ja bym tak chciała, żeby komentujący sami zaczynali od podania swoich dochodów zanim zaczną siać zawiść społeczną.

Istniejące związki zawodowe są najlepsze, jakie mogą istnieć w danej sytuacji prawnej. Jeśli prawo nakazuje związkom należeć do rady nadzorczej, a byle organizacji daje niesłychane przywileje to czy jest to wina związkowców? W radzie nadzorczej powinni być przedstawiciele pracowników i muszą być finansowo ustawienia na tym samym poziomie, co reszta. Jeśli prawo jest złe, należy je poprawić, ale odpowiedzialna za prawo warszawka woli się pienić. I tak unika się dyskusji o pensjach znajomych królika w radach. Nie przypominam sobie poruszenia faktem, że żona PiSowca brała przez lata taką pensję. Pewnie robi to do dzisiaj ale dyskutuje się o robotnikach. To jest bardziej niż obrzydliwe.Moja polemika jest prosta. Przypomnijmy sobie, ze Mariusz Kaminski gromadzil karabiny z lunetkami, ktore pózniej nowy szef CBA bez rozglosu przekazal policji. Dla pełnej analogii, CBA zakupila takze line do zjezdzania z helikoptera, choc samego helikoptera jeszcze nie miala. Nikt powaznie nie dochodzil, po co posluszny wykonawca woli Prezesa gromadzil sprzet podobny do uzytego przez Amerykanow. Czy kupiono je ot tak sobie dla zabawy, czy jednak z jakims celem? Przeciwko komu te karabiny mialy zostac użyte?To sa pytania, ktore powinni sobie zadawac nie tylko „różnej maści pięknoduchowie i obrońcy praw człowieka”, ale takze pan Mikroskom. Jesli sobie odpuscic stawianie takich pytan teraz przy okazji slusznej akcji, która krytykuja tylko „różnej maści pięknoduchowie”, to potem bedzie zbyt późno, zeby sobie takie pytania postawic.

Politycy, ktorym raz na cos pozwolimy, juz ze swoich mozliwosci nie zrezygnuja. Jedynie pieknoduchostwo jest hamulcem i bezpiecznikiem na tej drodze, z ktorej jest bardzo trudno zawrocic, jesli sie na nia raz wejdzie.