Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Unia Europejska Aleksandra Opara: Niegasnące aspiracje Basków

Aleksandra Opara: Niegasnące aspiracje Basków


19 listopad 2006
A A A
Położony na pograniczu północno-wschodniej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji Kraj Basków jest współcześnie jednym z głównych punktów zapalnych Europy Zachodniej. Uchodząca za najstarszą w Europie grupa etniczna Basków zamieszkuje na terenie siedmiu położonych w tym regionie prowincji. Cztery z nich znajdują się w ramach Królestwa Hiszpanii, z czego trzy tworzą tzw. Baskonię, trzy pozostałe - położone są we Francji. Baskowie od lat manifestują swoją odrębność i starają się o utworzenie własnego, niezależnego państwa. Problem ten dotyka przede wszystkim Hiszpanię, ponieważ to na jej obszarze separatyzm baskijski przybiera najostrzejszą formę - ataków terrorystycznych.

Geneza problemu sięga drugiej połowy XIX wieku, kiedy to dynamiczny rozkwit gospodarczy ośrodków miejskich Bilbao (prowincja Bizkaja, Baskonia) i Barcelony (Katalonia) dał początek ideom nacjonalistycznym w obu regionach Hiszpanii. Na obszarze zamieszkiwanym przez Basków idee te trafiały na podatny grunt. Naturalnym wyznacznikiem odrębności baskijskiej było bowiem od zawsze osobne dziedzictwo kulturowe, w tym niezwiązany bezpośrednio z żadnym innym językiem świata własny język - Euskara. Dodatkowo, regionalizm wzmagało stopniowe bogacenie się północno-wschodnich prowincji za sprawą wysokiego rozwoju przemysłowego (m.in. wydobycie rud żelaza, produkcja stali, sektory okrętowy, maszynowy i petrochemiczny) oraz rosnącego zagęszczenia ludności (obecnie na terenie hiszpańskiej Baskonii, której powierzchnia stanowi zaledwie 1,5% terytorium kraju mieszka 5% całej populacji państwa, a wskaźnik zagęszczenia ludności sięga 200os/km2). W konsekwencji wzrostu poparcia dla idei nacjonalistycznych, w 1894 roku powołano do życia Baskijską Partię Nacjonalistyczną (Partido Nacionalista Vasco - PNV), która do dziś dzień reprezentuje interesy czterech hiszpańskich prowincji zamieszkałych przez Basków (Alawa, Gipuzkoa, Bizkaja tworzące Baskonię oraz Nawarra).

Konstytucja Hiszpanii z 1931 roku rozbudziła aspiracje Baskonii nadając jej, obok Katalonii i Galicji, status regionu autonomicznego. Większa samodzielność miała trwać jednak tylko kilka lat. Wraz z dyktaturą generała Francisco Franco, 1 października 1936 roku oficjalnie nadszedł kres przywilejów nadanych mocą ustawy zasadniczej. Do głosu doszła ideologia, zgodnie z którą wszelki separatyzm traktowany był jako zbrodnia. Rozpoczęła się eksploatacja przemysłu baskijskiego, która - obok decyzji o odebraniu politycznej suwerenności rządu w Vitorii - miała być także odwetem za sympatyzowanie Basków z republikanami w czasie trwającej wojny domowej. Na reakcję nie trzeba było długo czekać - 7 grudnia 1936 roku w Guernice proklamowano niepodległą Republikę Euskadii z Jose Antonio Aquirre na czele. Obie zaangażowane w ruch wyzwoleńczy prowincje - Bizkaja i Gipuzkoa w kwietniu następnego roku zostały uznane za "zdradzieckie", a ich nieposłuszeństwo krwawo stłumiono. Wprowadzono także stan wojenny, który miał trwać aż do 1948 roku. Dla Basków oznaczał on zakaz kultywowania własnych tradycji, delegalizację wszelkich stowarzyszeń, także tych o charakterze naukowym czy kulturalnym. Równolegle do represji, które dotknęły "zbuntowany" region, gen. Franco nie szczędził pochwał dwóm pozostałym prowincjom, które nie przyłączyły się do walki po stronie republikanów, licząc tym samym na rozbicie jedności Baskonii. Nowe władze, w imię tworzenia "jednej Hiszpanii", starały się także zatrzeć odrębność kulturową tego obszaru promując imigrację na jego terytorium z innych części kraju oraz zakazując używania języka Euskara.

Polityka Frankistów wobec Kraju Basków doprowadziła do wielu strajków i protestów, które okazały się bezskuteczne. Wyrazem protestu i bezsilności wobec status quo stało się powołanie do życia organizacji ETA (Euskadi Ta Askadasuna tj. Kraj Basków i Wolność) w 1953 roku. Początkowo miała ona charakter ugrupowania lewicowego i cieszyła się powszechnym poparciem baskijskiej klasy średniej oraz duchowieństwa (elity przemysłowe włączyły się już wówczas w projekt budowy "jednej Hiszpanii", aby nie stracić zysków z ekonomicznej współpracy z pozostałymi częściami kraju). Pierwsze akty sabotażu organizacji z 1959 roku nie przypominały w niczym krwawych zamachów terrorystycznych, których początek datuje się na koniec lat 60-tych. Dopiero zamach na szefa policji w Gipuzkoa z 1968 roku i następujące po nim aresztowania członków ETA, zainicjowały radykalizację ugrupowania. Po serii kolejnych zamachów, w tym zamachu bombowym z 20 grudnia 1973 roku, kiedy to zginął premier i bliski współpracownik gen. Franco Luis Carrero Blanco, doszło do wewnętrznego rozłamu wewnątrz ETA. Część jej umiarkowanych członków opowiedziała się za politycznymi metodami walki o niepodległość, pozostali utworzyli grupę ETA-M, która pragnęła kontynuować najbardziej radykalne formy walki zbrojnej.

Śmierć gen. Franco w październiku 1975 roku i wstąpienie na tron króla Juana Carlosa w listopadzie tego samego roku oznaczały początek zmian w duchu demokratycznym dla całej Hiszpanii, a dla jej regionów - nadzieję na większy zakres samodzielności. Już w grudniu 1977 roku Baskonii przywrócono niektóre przywileje, a uchwalona rok później (27 grudnia 1978) nowa konstytucja uznała regionalne języki oraz oficjalnie zezwoliła na istnienie regionów autonomicznych w ramach Królestwa Hiszpanii. Osobny statut dla Kraju Basków ustanowiony w grudniu następnego roku (tzw. Statut z Guerniki) miał być kolejnym gwarantem praw tego obszaru. Potwierdzał on jego status jako Wspólnoty Automicznej, zapewniał równouprawnienie języka Euskara, a także ustanawiał 75-osobowy parlament reprezentujący interesy trzech baskijskich prowincji. Wszystkie te ustępstwa na rzecz Basków, a także działalność tajnej Antyterrorystycznej Grupy Wyzwolenia (tzw. GAL - Grupos Antiterroristas de Liberación, powołana z inicjatywy rządowej i działająca półoficjalnie w latach 1980-1987) sprawiły, że aż do połowy lat 80-tych ETA działała tylko w podziemiu. Okres jej pokojowego istnienia skończył się w 1985 roku, kiedy to w zamachu bombowym w Madrycie zginęła jedna osoba a szesnaście innych zostało rannych. Po tym ataku terrorystycznym nastąpiły kolejne, coraz bardziej krawawe (np. w czerwcu 1987 roku w Barcelonie z rąk zamachowców zginęło 21 osób a 45 zostało rannych). W odpowiedzi na eskalację przemocy ze strony ETA, rząd rozpoczął represje i aresztowania jej członków. Kolejne próby porozumienia (np. głośne rozmowy w 1991 roku między Herri Batasuna - politycznym ramieniem ETA powołanym do życia w 1978 roku - a rządem) kończyły się fiaskiem głównie za sprawą wygórowanych żądań terrorystów.

Bezkompromisowość działań zamachowców z ETA oraz rosnąca liczba niewinnych ofiar ich ataków sprawiły, że społeczne poparcie dla działań organizacji pod koniec lat 80-tych znacznie osłabło. Politycznym "samobójstwem" ETA stał sie jednak dopiero zamach z lipca 1997 roku, kiedy to porwano baskijskiego urzędnika Miguela Angelo Blanco. Szacuje się, że ponad sześć milionów Hiszpanów demonstrowało wówczas solidarność z porwanym politykiem wznosząc okrzyki "Baskowie tak, ETA nie" czy "Jesteśmy z Tobą, ETA jest sama". Taka fala niechęci wobec terrorystów zmusiła ich do ogłoszenia zawieszenia broni (16 września 1998 roku), miało ono trwać bezterminowo, ostatecznie jednak ETA zerwała porozumienie po upływie czternastu miesięcy (listopad 1999 roku).

Zamachy terrorystyczne w Stanach Zjednoczonych z 11 września 2001 roku przyniosły wzrost zainteresowania rządu aktywnością działających na terenie Hiszpanii terrorystów z ETA. Ciąg aresztowań czlonków organizacji, delegalizacja związanej z nią partii Herri Batasuna, a później zakaz udziału w wyborach jej politycznej następczyni - formacji AuB (Autodeterminazioaren Bilgunea) miały być jasnymi sygnałami, że rząd Aznara nie będzie tolerował żadnej działalności terrorystycznej w kraju. Podczas rządów Partii Ludowej jasne było także, że nie przewiduje się rewizji postanowień dotyczących zakresu uprawnień autonomicznych wybranych wspólnot, w tym statusu Kraju Basków.

Droga do renegocjowania zakresu autonomii pojawiła się przed Katalończykami i Baskami, kiedy u steru rządów w kraju w marcu 2004 roku znaleźli się, obiecujący przed wyborami "Hiszpanię wspólnot", socjaliści z José Luisem Rodríguezem Zapatero na czele. Baskijski parlament już w grudniu tego roku przyjął plan poszerzenia listy obszarów należących do  wewnętrznej kompetencji Kraju Basków m.in o kwestie podatkowe, własną politykę zagraniczną oraz prawo handlowe. Plan, promowany przez szefa lokalnego rządu Jose Ibarretxe, zakładał także przyłączenie do Baskonii prowincji Nawarry oraz francuskiej części Iparralde. W ten sposób nacjonaliści baskijscy pragnęli doprowadzić do powołania "regionu stowarzyszonego" z Hiszpanią, rezygnująć z węższego pojęcia "regionu autonomicznego". Aspiracje Basków okazały sie jednak zbyt wygórowane - taka zmiana ich statutu wymagałaby nie tylko nowelizacji hiszpańskiej konstytucji, ale także zgody ze strony Unii Europejskiej, nie wspominając już o zgodzie samego rządu hiszpańskiego, który niebawem nazwał plan Ibarretxe "zamaskowaną próbą secesji". W lutym 2005 roku Kortezy Generalne odrzuciły projekt zmian, a kraj skoncentrował się na rozwiązaniu problemu terrorystów z ETA. Organizacja była bowiem nadal aktywna i pozostawała w gotowości zbrojnej, mimo kolejnych aresztowań.

Po raz kolejny problem statusu regionów autonomicznych przyciągnął opinię publiczną jesienią 2005 roku, kiedy to w statucie Katalonii pojawiło się kłopotliwe stwierdzenie, że Katalończycy uważają się za naród, a nie jak dotąd - że są tylko narodowością (rozumianą w języku hiszpańskim jako synonim wspólnoty autonomicznej). Wiele czasu upłynęło zanim udało się załagodzić sytuację wewnętrzną i uspokoić Hiszpanów, że nie jest to krok do niepodległości jakiejkolwiek części kraju.

W relacjach z Baskami Zapatero także starał się o kompromis. Ważnym sukcesem jego rządu stała się deklaracja trwałego zawieszenia broni przez ETA ogłoszona 22 marca 2006 roku. Dało to impuls do rozpoczęcia nowej tury rozmów pokojowych, które za rządów Partii Ludowej wydawały się utknąć w martwym punkcie (Aznar odmawiał rozpoczęcia negocjacji zanim ETA nie złoży broni, radykalni nacjonaliści baskijscy oczekiwali tymczasem najpierw ustępstw na swoją korzyść, obiecując zaprzestanie ataków dopiero po ich realizacji). Oficjalnie, ETA po dziś dzień pozostaje organizacją, która zawiesiła jakąkolwiek działalność zbrojną, jednak niektóre deklaracje jej członków (np. z września 2006 roku, kiedy to podczas obchodów Dnia Żołnierza Baskijskiego zamaskowani przedstawiciele ETA ogłosili walkę z bronią w ręku aż do osiągnięcia niepodległości i socjalizmu w Kraju Basków) pozwalają wątpić, czy możliwe jest wyciszenie żądań baskijskich separatystów. Rząd Zapatero także zdaje się wątpić w pomyślność procesu pokojowego, ostatnia bowiem, nieoficjalna tura rozmów z terrorystami z ETA odbyć się miała w październiku 2006 roku z dala od mediów w norweskiej stolicy - Oslo. Madryt zaprzecza, że rozmowy, o których poinformowała norweska telewizja, kiedykolwiek miały miejsce. Czas pokaże, czy w dzisiejszym świecie, w którym Zachód deklaruje bezkompromisową walkę z terroryzmem w każdej postaci, uda się oficjalnie zasiąść do stołu rokowań z terrorystami z ETA. Zapatero ma jeszcze niespełna dwa lata, żeby udowodnić, że jego kompromisowa postawa może przyczynić się do trwałego rozwiązania problemu separatyzmu baskijskiego.


Na podstawie:

Balfour Sebastian, The Politics of Contemporary Spain, wyd. Routledge 2005

Baumer Andreas, "ETA ohne Waffen", w: Blätter für Deutsche und Internationale Politik, nr 5/2006

Csergo Zsuzsa, Goldgeier James M., "Virtual Nationalism" w: Foreign Policy ,nr. Lipiec / Sierpień 2001

Magone José M., Contemporary Spanish Politics, wyd. Routledge 2004

Mansvelt Beck Jan, Teritory and Terror - Conflicting Nacionalisms in the Basque Country, wyd. Routledge 2005

Requejo Ferran, Multinational Federealism and Value Pluralism - The Spanish Case, wyd. Routledge 2005

Tryc-Ostrowska Małgorzata, ""Naród Hiszpanii czy Hiszpania narodów" w: Rzeczpospolita, dodatek Świat: zderzenia, wyzwania, zagrożenia, nr. 11, 18.07.2006

Wysoka Ewa, "Witajcie w Euskadi" w: Newsweek, nr. 16.01.2005

***

The Economist http://www.economist.com/

Gazeta Wyborcza http://www.gazeta.pl/