Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Burundi/ Ostatnie ugrupowanie Hutu gotowe do rozmów

Burundi/ Ostatnie ugrupowanie Hutu gotowe do rozmów


04 luty 2005
A A A
Narodowe Siły Wyzwoleńcze (FNL) - ostatnie burundyjskie ugrupowanie rebeliantów z plemienia Hutu zgłosiło w czwartek gotowość do podjęcia rozmów pokojowych z rządem. Gdyby ta inicjatywa okazała się sukcesem to krwawa wojna domowa, która toczy się w tym środkowoafrykańskim kraju od 11 lat, byłaby ostatecznie zakończona.

FNL postawiło jeden warunek wstępny - mediatorem w rozmowach nie może być wiceprezydent RPA Jacob Zuma - dotychczasowy główny mediator w konfliktach toczących się w regionie Wielkich Jezior. Rebelianci uważają bowiem, że to z jego winy ich ugrupowanie nie rozpoczęło dotychczas rozmów pokojowych z rządem. Zamiast Zumy proponują jako mediatora Carolyn McAskie - szefową misji ONZ w Burundi, która jako pierwsza w 2004 wyciągneła rękę do nieprzejednanego FNL proponując mu wzięcie udziału w procesie pokojowym.

Problemem może być jednak fakt, że FNL jest przez rządy w regionie oficjalnie traktowany jako organizacja terrorystyczna, po tym jak jego bojówkarze wymordowali ponad 160 Tutsi z Demokratycznej Republiki Kongo w obozie dla uchodźców na terytorium Burundi. Bez zdjęcia z organizacji tego statusu, rozpoczęcie rozmów będzie trudne.

Wojna domowa w Burundi trwa od 11 lat, kiedy to Hutu stanowiący 85% populacji podnieśli powstanie przeciwko rządzącej niepodzielnie w państwie mniejszości z plemienia Tutsi. Walki ucichły dopiero w listopadzie 2003 r. gdy główne ugrupowania Hutu podpisały porozumienie pokojowe ze stroną rządową.

za www.allafrica.com