Akcjonariusze Yahoo tracą cierpliwość do prezesa
-
Filip Topolewski
Inwestorzy Yahoo tracą cierpliwość do prezesa i założyciela firmy Jerry’ego Yanga po nieudanych negocjacjach z Microsoft i Google. Google wycofało się wczoraj z planów współpracy z Yahoo przy sprzedaży reklam kontekstowych w wyszukiwarce Yahoo swoim klientom po tym jak amerykański Departament Sprawiedliwości zagroził zablokowaniem porozumienia. Na mocy umowy Yahoo miało zarabiać nawet do 450 milionów dolarów rocznie.

„To klasyczny przykład potrzeby świeżej krwi” – uważa analityk Anthony Valencia z TCW Group z Los Angeles zarządzającej portfelem 118 miliardów dolarów w tym akcji Yahoo. „To inwestycje, która pod właściwym zarządem może odzyskać świetność.” – dodaje.
Zdaniem Velencia Yahoo powinno dążyć do wznowienia negocjacji z Microsoft i zmiany zarządu. „Nie jest za późno by wykorzystać aktywa Yahoo, w tym solidną bazę czytelników w wielu krajach oraz 3,3 miliarda dolarów gotówki.”
„Jang jest pomiędzy młotem a kowadłem i nie ma już innych opcji” – uważa Jeff Lindsay, analityk Sanford C. Bernstein & Co z Nowego Jorku. „Jeżeli Microsoft wróci z ofertą być może będzie po prostu musiał ją zaakceptować.”
Wzrost sprzedaży Yahoo zwolnił w ostatnim kwartale do 3 proc. w porównaniu z 14 proc. rok wcześniej. Zyski spadały w dziesięciu z ostatnich jedenastu kwartałów. Dodatkowo recesja w USA powstrzymuje reklamodawców przed zwiększaniem wydatków. W zeszłym miesiącu Yahoo ogłosił redukcję 1500 etatów i obniżył prognozę sprzedaży w 2008 roku do wartości pomiędzy 7,1 a 7,3 miliarda dolarów.
Na podstawie: bloomberg.com, reuters.com