Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Chiny/ Pekin przyznał, że zamieszki rozprzestrzeniły się poza Tybet

Chiny/ Pekin przyznał, że zamieszki rozprzestrzeniły się poza Tybet


20 marzec 2008
A A A
Rządowa agencja Xinhua po raz pierwszy od wybuchu niepokojów w Tybecie przyznała, że antychińskie zamieszki rozprzestrzeniły się poza tą prowincję, a policja otwierała ogień do protestujących.

Według czwartkowych doniesień agencji, policja miała w Aba (prowincja Syczuan) postrzelić „w obronie własnej” czterech protestujących. Dotychczas chińskie władze zaprzeczały jakoby służby bezpieczeństwa otwierały ogień do protestujących i twierdziły, że zdecydowana większość śmiertelnych ofiar zamieszek (ponoć było ich zaledwie 16) to niewinni ludzie, którzy padli ofiarą antychińskich pogromów.

Image

Wcześniej tego samego dnia Xinhua po raz pierwszy przyznała, że do protestów doszło również w sąsiadujących z Tybetem prowincjach południowo-zachodnich Chin.

Świadkowie donoszą, że władze gromadzą w Tybecie i innych regionach zamieszkiwanych przez Tybetańczyków liczne oddziały wojska i sił paramilitarnych.

11 marca, jak w zwykle w swoim tradycyjnym dorocznym przemówieniu z okazji rocznicy powstania Tybetańczyków w roku 1959, Dalajlama napiętnował Pekin za „ponownie wzrastający ucisk ludu tybetańskiego” oraz „ wielokrotne, niewyobrażalne i straszliwe deptanie praw ludzkich”. Jednocześnie wezwał Tybetańczyków do pokojowego marszu z indyjskiej Dharamsali do ojczyzny. Tego samego dnia w stolicy Tybetu, Lhasie doszło do burzliwych demonstracji.

Chińskie władze brutalnie spacyfikowały protesty. Pekin mówi o 13 zabitych, tybetański rząd na uchodźstwie o blisko 100. Świadkowie donoszą, że w Lhasie służby bezpieczeństwa przeprowadzają masowe aresztowania wszystkich podejrzewanych o udział w protestach. Częściowo potwierdzają się również doniesienia chińskiej propagandy, jakoby podczas zamieszek doszło do pogromów etnicznych Chińczyków.

Zamieszki wybuchły również w innych regionach Chin zamieszkiwanych przez tybetańskie społeczności – m.in. w prowincjach Gansu i Syczuan.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, channelnewsasia.com, timesonline.co.uk