Al-Kaida wzywa do bojkotu wyborów parlamentarnych w Algierii
Północnoafrykańskie skrzydło Al-Kaidy wezwało Algierczyków do buntu przeciwko rządzącej elicie i bojkotu wyborów parlamentarnych, które odbędą się w przyszłym miesiącu. Te i inne postulaty zostały wygłoszone w przez szefa Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie w opublikowanym w Internecie nagraniu pt. „Bojkotujcie wyborczą farsę”.
Szef Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie (AQIM) - Abu Musaab Abdel-Wadud - który wypowiada się na nagraniu, uważa, że proponowane przez władzę reformy to tylko fasada stworzona przez zdegenerowane polityczne kliki, desperacko pragnące pozostać u władzy. „Te wybory nie przyniosą rzeczywistych zmiany, to jak chirurgia plastyczna, której celem będzie legitymizacja działań tego skorumpowanego i korumpującego gangu” - grzmiał w nagraniu.
Zarzuty Al-Kaidy mają swoje podłoże w fakcie, że Algieria jest jedynym krajem w Afryce Północnej, którego system polityczny został praktycznie nietknięty podczas powstaniach zwanych Arabską Wiosną. Krajem nadal rządzi prezydent Abdelaziz Buteflika, sprawujący swój urząd od 1999 roku. Niemniej, fala protestów, która przetoczyła się przez Algierię, zmusiła władze do realnych działań, które miały poprawić standard życia obywateli. W ramach poprawy napiętej sytuacji władze zdecydowały się między innymi na zniesienie obowiązującego od 19 lat stanu wyjątkowego czy wydanie pozwolenia na tworzenie nowych partii politycznych.
Wybory w Algierii odbędą się 10 maja, a ich przebieg obserwować będą przedstawiciele Unii Europejskiej, zaproszeni przez rząd.
Wadud aka Abdelmalek Droukdel z al-Kaidy wzywa jednak Algierczyków - „waszym obowiązkiem jest nieuczestniczenie w tych haniebnych, fałszywych wyborach. Waszym obowiązkiem jest odrzucenie tych oprawców w przebraniu, podjęcie dżihadu i powstanie przeciwko nim”.
Według niego, obecna elita posunie się do fałszerstwa wyników wyborów, byle tylko utrzymać się przy władzy, podczas gdy dzięki głosowi obywateli mogliby po nią sięgnąć islamiści. Rząd Algierii zapewnia, że zaakceptuje wyniki, nawet jeśli miałoby powstać państwo islamskie". Zdaniem Waduda nikt rozsądny nie może wierzyć, że "ci przestępcy oddadzą władzę i odejdą, tylko dlatego, że lud wyrazi takie pragnienie przy urnie wyborczej”.
Źródła: alarabiya.net, reuters.com



Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu