Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Haiti. Wyspa przeklęta


19 styczeń 2012
A A A
Haiti, kraj biedy, beznadziei i przemocy, oddalony zaledwie o dwie godziny lotu od amerykańskiej Florydy, zdaje się być zapomniany przez świat. Był areną kolejnych katastrof naturalnych, dynastii bestialskich dyktatorów i zależności od szeroko pojętego Zachodu. Być może dlatego też nikogo nie dziwi występujący tu wysoki wskaźnik przestępczości.

Państwo upadłe? 

Symbolem słabości haitańskiego państwa było zawalenie się 12 stycznia 2010 r., w wyniku trzęsienia ziemi, Pałacu Prezydenckiego. Pogorszyła się wówczas dramatycznie sytuacja na Haiti, a jednocześnie zwiększyło jego i tak już olbrzymie uzależnienie od międzynarodowej pomocy humanitarnej i obecności obcych sił porządkowych. Odbudowę kraju komplikuje fakt, iż jeszcze przed katastrofą Haiti charakteryzowała słabość instytucji publicznych i powszechne ubóstwo społeczeństwa. Republika Haiti obecnie plasuje się na 5. miejscu w Failed States Index [1]. W wyniku katastrofy ze stycznia 2010 r., w kolejnym roku Haiti spadło na tę pozycję  z 11-tej,  zajmowanej rok wcześniej. Syndrom rozkładu wewnętrznego i stopień upadku struktury państwowej Haiti sprawia, że od wielu lat mówi się o tym kraju w kategorii państwa upadłego.

Według kryteriów Failed States Index, przyjętych przez „The Found for Peace” oraz „Foreign Policy” z krajem upadłym mamy do czynienia, gdy „[...] rząd traci kontrolę nad swym terytorium, bądź też nie posiada już monopolu na prawomocne użycie siły. Innymi symptomami rozkładu takiego państwa są: erozja systemu legitymizacji, niezdolność do zarządzania służbami publicznymi oraz utrata monopolu na reprezentowanie państwa w środowisku międzynarodowym” [2]. Powyższe zjawiska stwarzają korzystne warunki do rozwoju przestępczości zorganizowanej, handlu bronią i przemytu narkotyków, a także do kryminalizacji polityki i zwiększenia deficytu ładu wewnętrznego poprzez wzrost znaczenia band i gangów w społeczeństwie [3].

Jeszcze przed trzęsieniem ziemi Haiti było najbiedniejszym krajem Zachodniej Hemisfery, zajmującym w Human Development Index odległą 149. pozycję na 183 analizowane kraje, zaś obecnie zajmuje ono 158. miejsce na 187 [4]. Ogromny dystans cywilizacyjny, oddzielający wyspę od innych państw regionu, jest widoczny we wszystkich dziedzinach (dochody, poziom oświaty, długość życia). W raporcie analizującym łatwość prowadzenia biznesu, sporządzonym przez Bank Światowy na 2012 r., Haiti zajmuje 174. pozycję na 183 uwzględnionych gospodarek [5]. Spośród 100 najgęściej zaludnionych krajów świata Haiti wydaje też najmniej na służby publiczne [6]. Owe wskaźniki najlepiej obrazują stan rozkładu haitańskiego państwa, który wpływa na wzrost przestępczości na wyspie.


Bezpieczeństwo publiczne i wymiar sprawiedliwości

Haiti od dawna charakteryzuje się wysokim poziomem przemocy. Ten prawie 10 milionowy kraj dysponuje policją (Police Nationale d'Haïti, PNH) w liczbie ok. 8500 funkcjonariuszy, z czego prawie dwie trzecie zgrupowane są w obszarze metropolitalnym. Zgłaszane przestępstwa nie są też odpowiednio dokumentowane, nie tylko z powodu braków kadrowych wśród odpowiednich służb, ale także dlatego, że nie istnieje jakikolwiek standardowy formularz, dotyczący zgłaszania naruszeń prawa. Należy jednak zauważyć, że dokonane przez PNH aresztowania w 2010 roku (21484 aresztowań), wskazują na wzrost przestępczości w ostatnim czasie [7].

Nieskuteczność policji, wysoki poziom nadużyć oraz poważne braki personelu, wyposażenia i szkolenia, istniały także przed trzęsieniem ziemi, przyczyniając się do ogólnego braku bezpieczeństwa na Haiti. Katastrofa dodatkowo osłabiła jeszcze haitańską policję (75 policjantów zginęło, 70 zaginęło, a 253 zostało rannych) [8]. Należy nadmienić, że działania instytucji porządku publicznego i wymiaru sprawiedliwości od lat charakteryzują się małą skutecznością ze względu na wszechobecną korupcję i liczne powiązania funkcjonariuszy publicznych z grupami przestępczymi (handel narkotykami, wymuszenia) [9].

Haitański system sprawiedliwości niepokoi nie tylko swoim upolitycznieniem, ale i korupcją, brakiem przejrzystości, a także odpowiednich zasobów ludzkich i środków trwałych. Także sądownictwo haitańskie poniosło poważne straty w wyniku trzęsienia ziemi. Zginęło w nim co najmniej 10 członków wymiaru sprawiedliwości, a budynki Ministerstwa i Pałacu Sprawiedliwości zostały zniszczone wraz z wieloma dokumentami sądowymi. W 2010 roku przez wiele miesięcy nie działał z tego powodu Sąd Najwyższy Haiti. Jeszcze przed trzęsieniem ziemi zatrzymani, oczekujący na proces, stanowili prawie 80 procent wszystkich więźniów na wyspie [10]. Utrata części archiwów policyjnych i sądowych wpłynęła natomiast na dodatkowe wydłużenie i tak długotrwałego już postępowania przygotowawczego, a także na arbitralne aresztowania i zatrzymania ludzi, których nigdy formalnie nie postawiono w stan oskarżenia.

Przestępczość w „pigułce”

Haiti nie jest krajem typowo turystycznym, przez co  „turystyczne” przestępstwa, takie jak kradzieże kieszonkowe czy wyrywanie torebek, są tu mniej powszechne niż w innych krajach regionu, takich jak sąsiednia Dominikana czy Jamajka. Kolejnym paradoksem jest fakt, że mimo biedy, niewystarczającej ilości policji i ogromnych ilości nielegalnej broni, Haiti ma mniejszą liczbę zabójstw niż inne państwa Ameryki Łacińskiej i Karaibów [11]. Do najczęściej zgłaszanych przez obcokrajowców przestępstw zaliczają się: kradzieże samochodów, porwania, rozboje, a także włamania, które stanowią coraz większy problem. Należy jednak zauważyć, że wzmożona przestępczość występuje głównie w miastach, podczas gdy na obszarach wiejskich jej poziom jest stosunkowo niski. Jak można dowiedzieć się z poradnika, Polak za granicą, opracowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, na Haiti „utrzymuje się bardzo wysoki poziom zagrożenia przestępczością pospolitą. Zdarzają się porwa¬nia dla okupu, napady z bronią w ręku, jak również strzelaniny, szczególnie w stolicy kraju. Często ofiarami są przypadkowi prze¬chod¬nie. Należy unikać wszelkich zgromadzeń i demonstracji, w szczególności o charakterze politycznym. W trosce o własne bezpieczeństwo lepiej zrezygnować z nocnych podróży. Nie zaleca się też korzystania ze środków transportu publicznego (zdarzają się napady rabunkowe). Podczas napadu nie należy stawiać oporu.”[12] Grupy przestępcze przejawiają też wzmożoną aktywność w okresie świąt i karnawału.

Na wzrost przestępczości wpływa ponadto rozpowszechnienie posiadania broni na Haiti. Dotychczasowe programy wymierzone w walkę z tym problemem, inicjowane zarówno przez  rząd, jak i ONZ, przyniosły skromne rezultaty. W Port-au-Prince nadal zdarzają się strzelaniny, głównie przed bankami, zaś w 2010 r. popełniono 795 morderstw i 83 lincze. Statystyki te wskazują na wzrost liczby zabójstw w porównaniu z 2009 r. kiedy to dokonano ich 459 [13].

Miasto Słońca

Choć slumsy Port-au-Prince należą do najniebezpieczniejszych miejsc na Ziemi, to jednak właśnie Cite Soleil, w języku kreolskim, Miasto Słońca, owiane jest najgorszą sławą. Wielu kierowców autobusów czy taksówek omija to miejsce. Nie ma tu kanalizacji ani dostępu do wody pitnej, a ludność od wielu lat mieszka w prowizorycznych domach z blachy. Pomimo szturmu przeprowadzonego na tę dzielnicę w 2004 r., nadal stanowi ona siedlisko przestępczości, w którym funkcjonują najgroźniejsze gangi haitańskie. W Cite Soleil kwitnie nie tylko handel bronią czy narkotykami, ale i kobietami. Mówi się nawet, że co trzecia haitańska prostytutka zaczynała pracę właśnie tutaj [14]. Gangi z Miasta Słońca zapewniały też wsparcie prezydentowi Jean-Bertrand Aristide’owi [15], formując tzw. „Duchy” – nielegalną armię dobrze uzbrojonych gangsterów, dowodzonych przez pięciu lokalnych szefów [16]. Zdeterminowani, obnoszący się z bronią młodzi ludzie stanowią symbol choroby, wciąż trapiącej Haiti, zaś kiedy po trzęsieniu ziemi część grup przestępczych przeniosła swoją działalność z przedmieść Port-au-Prince do namiotowych obozowisk dla poszkodowanych w wyniku katastrofy, od razu odnotowano tam wzrost gwałtów [17].

Niewolnictwo XXI wieku

Innym problemem Haiti pozostają też porwania i wspomniany już handel ludźmi. Z reguły jego ofiarami padają młode kobiety, zmuszane do prostytucji nie tylko na Haiti, ale i państwach sąsiednich. W ostatnich latach porwania stanowią coraz poważniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że ze zniszczonych przez trzęsienie ziemi więzień uciekło prawie pięć tysięcy osadzonych i szacuje się, że tylko 25 procent z nich zostało ponownie aresztowanych. Jak informuje ONZ, liczba porwań wzrosła o 33 procent w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2010 roku w porównaniu do analogicznego okresu w 2009 roku [18]. Wzrost ten tłumaczy się m.in. faktem, iż uciekinierzy mieli wiele czasu na przegrupowanie, i zebranie sił. Porywacze działają głównie w dzielnicach klasy średniej i wyższej, takich jak: Pelerin, Laboule, Thomassin, i Kenscoff, położonych na południowym zboczu Petionville [19]. Krótkotrwały spadek tych incydentów z 266 porwań w 2008 r. do 73 w 2009 roku, został zniwelowany przez ponowny wzrost do121 w 2010 r. [20]

Od wielu lat na wyspie kwitnie też handel dziećmi, w którym specjalizują się niektóre gangi, porywające małoletnich z sierocińców czy z ulic, czasem za przyzwoleniem opiekunów, do sąsiedniej Dominikany, gdzie dzieci trafiają jako niewolnicy na plantacje czy do domów publicznych. Należy podkreślić, że część dzieci została wysłana do takiej pracy przez samych rodziców, którzy nie byli sami w stanie ich utrzymać. Sytuację pogorszyło dodatkowo trzęsienie ziemi. Według raportu ONZ z 2008 roku, co trzecie haitańskie dziecko poniżej 14 roku życia pracuje. Trzęsienie ziemi niezmiernie ułatwiło też handel dziećmi haitańskimi, które często kupowane są przez bezdzietne pary z USA, Kanady i Europy. Z reguły nieletni najpierw wywożeni są do Dominikany, a następnie na podstawie fałszywych dokumentów, wyrobionych na Haiti, kierowani są do państw rozwiniętych. W 2008 roku w wyniku dziennikarskiej prowokacji reportera amerykańskiej sieci ABC okazało się, iż zakup dziecka w Port-au-Prince zajmuje jedynie 10 godzin [21]. Co więcej, nielegalnym wywozem dzieci z Haiti zajmują się nie tylko grupy przestępcze. W styczniu 2010 roku zatrzymano amerykańskich misjonarzy, którzy usiłowali uprowadzić do Dominikany ponad trzydzieści haitańskich dzieci w wieku od 2 miesięcy do 12 lat [22].

Narkobiznes

Po zakończeniu konfrontacji zimnowojennej walka z zagrożeniami transnarodowymi uznana została za najważniejszy cel społeczności międzynarodowej. Prócz nielegalnej migracji czy handlu ludźmi, jednym z najważniejszych tego typu problemów nie tylko na Haiti, ale w całym regionie jest produkcja i handel narkotykami. Wyspa stanowi istotny punkt przerzutowy dla przemytu kokainy z Ameryki Południowej (głównie z Kolumbii i Wenezueli) do USA, krajów karaibskich i Europy. Na Haiti odnotowuje się także znaczną konsumpcję konopi indyjskich. Wyspa jest również ważnym ośrodkiem prania brudnych pieniędzy, zwłaszcza dla przemytników kolumbijskich [23]. W 1996 roku amerykański dziennikarz, laureat nagrody Pulitzera, Gary Webb, w swoich artykułach oskarżał CIA o związki z handlarzami narkotyków z Nikaragui. Podobne zarzuty pojawiły się także w związku z Haiti.

Zakończenie

Obecnie na wyspie stacjonuje Misja Narodów Zjednoczonych na Haiti (MINUSTAH), która na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ składać się ma z personelu wojskowego (do 7340 żołnierzy) i sił policyjnych (do 3241 funkcjonariuszy) [24]. Jej celem jest wspieranie wysiłków rządu w przywróceniu stabilizacji i rozwoju kraju, poprzez m.in. wspieranie lokalnej policji. Wydaje się, jednak, że w obliczu narastającej przestępczości, dobrym rozwiązaniem byłoby zrealizowanie planów prezydenta Michela Martelly’ego dotyczących ponownego utworzenia haitańskiej armii, pomysłu tak krytykowanego przez USA, Kanadę czy Brazylię. Idea Martelly’ego spotkała się zresztą z aprobatą haitańskiego społeczeństwa, które postrzega MINUSTAH jako zagranicznych okupantów. Jak twierdzi szef haitańskiej policji Mario Andresol: „Gadanie o demokracji niczego nam nie poprawi. Potrzebujemy rewolucji. Potrzebujemy właściwych ludzi, liderów, żeby iść naprzód.” [25]
Przed 200 laty tysiące haitańskich niewolników oswobodził narodowy bohater Haiti Toussaint L’Ouverture. Czy i dziś znajdzie się przywódca, który wyzwoli naród z okowów nędzy i przemocy spowodowanej kolonialną przeszłością, oraz dawnym i współczesnym wyzyskiem? Czas pokaże.

---


[1] The Failed States Index 2011; [URL: http://www.foreignpolicy.com/articles/2011/06/17/2011_failed_states_index_interactive_map_and_rankings]
[2] R. Potocki, M. Kocoń, Państwo dysfunkcyjne w środowisku międzynarodowym, [w:] K. Trzciński (red.), Państwo w świecie współczesnym, Warszawa 2006, s. 322
[3] St. Bieleń, Państwa w stanie kryzysu i upadku?, [w:] M. Sułek, J. Symonides (red.), Państwo w teorii i praktyce stosunków międzynarodowych, Warszawa 2009, s. 57
[4] UNDP, Human Development Report 2011, s. 129
[5] The World Bank, Doing Business 2012, s. 6
[6] Ch. Wargny, Haiti: trzęsienie biedy i zależności : katastrofa w połowie naturalna, „Le Monde Diplomatique” (Ed. polska) 2010, nr 2, s. 1
[7] The Overseas Security Advisory Council (OSAC), Haiti 2011 Crime and Safety Report, Washington 2011, s. 2
[8] Human Rights Watch, World Report 2011: Haiti; [URL: http://www.hrw.org/world-report-2011/haiti]
[9] US Department of State, International Narcotics Control Strategy Report; [URL: http://www.state.gov/documents/organization/137411.pdf]
[10] Human Rights Watch, op. cit.
[11] United Nations Office on Drugs and Crime, Global Study on Homicide 2011, Wiedeń 2011, s. 93
[12] Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, Poradnik „Polak za granicą”. Haiti; [URL: http://www.msz.gov.pl/index.php?page=14440&lang_id=pl&bulletin_id=36&document=25696]
[13] The Overseas Security Advisory Council (OSAC), op. cit., s. 3
[14] S. Oziemba, Tam, gdzie słońce zgasło, 02.03.2011; [URL: http://przewodnik.onet.pl/ameryka-sr/haiti/tam-gdzie-slonce-zgaslo,1,4198896,artykul.html]
[15] L. Berg, Crime, Politics and Violence in Post-Earthquake Haiti, „PEACEBRIEF”, 28.09.2010, s. 2-3
[16] Asger Leth (reż.), Miasto słońca (film dokumentalny), 2006
[17] Plaga gwałtów na Haiti, „Rzeczpospolita”, 06.01.2011; [URL: http://www.rp.pl/artykul/144172,589964-Plaga-gwaltow-na-Haiti.html]
[18] Human Rights Watch, op. cit.
[19] The Overseas Security Advisory Council (OSAC), op. cit., s. 2.
[20] Ibidem, s. 3.
[21] B. T. Wieliński, Na Haiti giną dzieci, „Gazeta Wyborcza”, 25.01.2010; [URL - http://wyborcza.pl/1,86696,7489404,Na_Haiti_gina_dzieci.html].
[22] IAR, Haiti. Amerykanie oskarżani o porwanie dzieci zostaną zwolnieni, 11.02.2010; [URL: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7549011,Haiti__Amerykanie_oskarzani_o_porwanie_dzieci_zostana.html]
[23] CIA, The World Factbook; [URL: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ha.html].
[24] Security Council resolution 2012 of 14 October 2011; [URL: http://www.un.org/ga/search/view_doc.asp?symbol=S/RES/2012(2011)]
[25] D. Reed (reż.), The Battle for Haiti (film dokumentalny), 2010