Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Niepodległość Kosowa przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości

Niepodległość Kosowa przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości


01 grudzień 2009
A A A
Po ponad roku przygotowań, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ONZ rozpoczał dzisiaj (1.12) proces w sprawie wydania opinii o zgodności jednostronnie ogłoszonej niepodległości Kosowa z naczelnymi zasadami prawa międzynarodowego.

Po ogłoszeniu niepodległości dawnej autonomicznej prowincji Jugosławii i Serbii w lutym 2008 roku, władze w Belgradzie zwróciły się jesienią ub. r. na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ o rozpoczęcie postępowania badawczego przez najwyższy międzynarodowy organ sprawiedliwości, które miałoby przynieść odpowiedź na pytanie, czy jednostronnie proklamowana przez albańskie władze w Prisztinie niepodległość Kosowa jest zgodna z Kartą Narodów Zjednoczonych oraz fundamentalnymi zasadami prawa międzynarodowego.

ImageSerbska inicjatywa została poparta przez większość krajów członkowskich ONZ. Od końca 2008 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości kompletował niezbędne do rozpoczęcia postępowania dossier. Dokumenty i opinie prawne mogły składać zarówno dwie najbardziej zainteresowane strony sporu, ale także dowolne kraje reprezentowane w ONZ.

W chwili rozpoczęcia procesu trudno jest przewidzieć, jak długo potrwa dochodzenie Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Najwcześniej, wryoku sądu można spodziewać się w połowie 2010 roku. Media na Bałkanach już teraz określiły rozpoczynające się postępowanie jako "proces wieku". Werdykt międzynarodowego sądu nie będzie miał jednak charakteru wiążącego, a jedynie opiniodawczy.

Większość specjalistów z zakresu prawa międzynarodowego oraz obserwatorów bałkańskiej polityki zgadza się jednak, że opinia MTS nie zatrzyma procesu budowy kosowskiej państwowości. Władze w Belgradzie liczą jednak, że ewentualna negatywna ocena międzynarodowego trybunału może zahamować proces uznawania niepodległości Kosowa na arenie międzynarodowej. Jak do tej pory, kosowską suwerenność uznały 63 kraje świata, w tym USA i większość państw UE. Ostatnim krajem, który zdecydował się na takie posunięcie była w listopadzie br. Nowa Zelandia.

Rozprawy Międzynarodwego Trybunału Sprawiedliwości toczyć się będą w jego głównej siedzibie - w Hadze. Podczas inauguracyjnego posiedzenia, rozpoczętego o godzinie 10 rano we wtorek (1.12), swoje argumenty w sporze zaprezentuje delegacja Serbii. W trzygodzinnej mowie, punkt widzenia władz w Belgradzie zaprezentuje ambasador Serbii przy ONZ Dušan Batakovič.

"Jednostronne ogłoszenie niepodległości przez Kosowo było niezgodne z prawem międzynarodowym i Rezolucjami Rady Bezpieczeństwa ONZ. Tym unilateralnym posunięciem, władze w Prisztinie zagroziły prawnemu porządkowi międzynarodowemu, opartemu na zasadach suwerenności oraz integralności terytorialnej państw członkowskich ONZ. Ogłoszenie niepodległości Kosowa było próbą obalenia międzynarodowej administracji w prowincji, uchwalonej w Rezoulcji nr 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1999 roku, która potwierdzała, że Kosowo jest integralną częścią Federalnej Republiki Jugosławii (i jej prawnej spadkobierczyni, Serbii) znajdującą się pod tymczasowym zarządem międzynarodowym" - powiedział serbskiej telewizji przed wejściem na salę rozpraw ambasador Bataković.

Serbski dyplomata dodał, że Belgrad kategorycznie odrzuca sugestie, że wszelkie próby osiągnięcia politycznego kompromisu w sprawie przyszłości Kosowa zostały wyczerpane wraz z fiaskiem dwustronnych rozmów serbsko-albańskich toczonych w latach 2006-2007 w Wiedniu pod auspicjami specjalnego wysłannika ONZ Marttiego Ahtisaariego oraz misji dyplomatycznej tzw. Trójki ONZ w połowie 2007 roku. Bataković przypomniał, że u źródeł oderwania Kosowa od Serbii leży konflikt serbsko-albański w tym kraju w latach 1998-1999, zakończony bombardowaniami Serbii przez siły NATO. "W tym konflikcie, oddziały partyzanckie Armii Wyzwolenia Kosowa (UĆK) popełniły liczne zbrodnie na ludności niealbańskiej zamieszkującej Kosowo, a po wojnie prowincję musiało opuścić ponad 60 proc. mieszkających tam Serbów oraz przedstawicieli innych narodów niealbańskich" - tłumaczył.

Dušan Bataković potwierdził jednocześnie, że podczas wojny w Kosowie zbrodni i przestępstw dopuściły się również siły serbskie. "Nasz kraj potępił i osądza wszystkie zbrodnie, które podczas tamtego konfliktu popełniły osoby twierdzące, iż działają w imieniu Federalnej Republiki Jugosławii oraz Serbii" - zastrzegl dyplomata.

Na pierwszą rozprawę przed Trybunałem przybył również szef serbskiej dyplomacji Vuk Jeremić, który rozpoczynający się procec określił jako "najważniejszą z bitew w serbskiej, dyplomatyczno-prawnej batalii o Kosowo". Swoje nadzieje na pomyślny dla Belgradu wynik procesu wyraził także w specjalnym wywiadzie dla telewizji BBC prezydent Serbii Boris Tadić.

"Problem Kosowa nie rozpoczął się w 1990 roku (gdy władze w Belgradzie jednostronnie zniosły autonomię Kosowa w ramach Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii i podporządkowały okręg Serbii - przyp. ŁK), jak sądzą liczne kręgi międzynarodowe. To chroniczny problem, który ciągnie się od dekad. Przez wiele lat, Serbia próbowała rozwiązać ten problem w zbyt prosty sposób, co nie dawało żadnych rezultatów. Sądzę, że w dzisiejszym, nowoczesnym świecie można znaleźć wzorcowe rozwiązania tego problemu - chociażby na przykładzie Chin i Hongkongu czy też Wysp Alandzkich (zamieszkałego przez szwedzką większość bałtyckiego archipelagu, należącego formalnie do Finlandii, lecz posiadającego szeroką autonomię - przyp. ŁK). W tych przypadkach znaleziono i wspólne modus vivendi, ale także ochroniono integralność terytorialną państw" - ocenił serbski przywódca.

O godzinie 15, punkt widzenia Kosowa zaprezentuje minister spraw zagranicznych tego kraju Skender Hyseni oraz wspierający go brytyjski adwokat Michael Woode. Przedstawiciele Prisztiny mają zwrócić uwagę, że fundamentalne zasady prawa międzynarodowego nie wypowiadają się przeciwko prawom narodów do samostanowienia, tak więc jednostronne proklamowanie niepodległości nie łamie zasad Karty Narodów Zjednoczonych. Strona albańska dodaje także, że pod względem administracyjnym Kosowo nie było nigdy częścią Serbii, lecz autonomicznym okręgiem w ramach wielonarodowej, federalnej Jugosławii. Jednostronna likwidacja kosowskiej autonomii w 1990 roku przez administrację Slobodana Miloševića była złamaniem ostatniej konstytucji Jugosławii z 1974 roku i nie może być postrzegane jako działanie legalne. Z chwilą rozpadu Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii w latach 1991 - 92, jakiekolwiek związki Kosowa z Belgradem zostały pod względem formalno- prawnym zerwane, a pozostawanie kraju pod serbską administracją do 1999 roku było formą okupacji.

Władze Kosowa oraz USA i UE wypowiadają się dość powściągliwie o rozpoczynającym się procesie twierdząc, że stanowi on niepotrzebną stratę czasu i środków. Podkreśla się, że z punktu widzenia prawnego Belgrad miał prawo do zażądania wszczęcia postępowania opiniodawczego, lecz jakikolwiek wynik procesu nie cofnie już koła historii i nie przywróci kontroli Serbii na Kosowem.

Do 11 grudnia, swoje argumenty w sporze Belgradu i Prisztiny przedstawiać będą sędziom Trybunału delegacje innych krajów członkowskich ONZ. Na korzyść stanowiska Serbii świadczyć mają: Chiny, Rosja, Hiszpania, Rumunia, Argentyna, Azerbejdżan, Białoruś, Boliwia, Brazylia, Burundi, Cypr, Wenezuela oraz Wietnam. Stanowisko Kosowa wpierać będą zaś: USA, Wlk. Brytania, Francja, Niemcy, Holandia, Albania, Chorwacja, Norwegia, Austria, Bułgaria, Arabia Saudyjska, Bahrajn, Dania, Finlandia oraz Jordania.

W rozprawie uczestniczy 15 sędziów z różnych krajów. Ostateczny werdykt podejmą oni większością głosów.

Na podstawie: rts.rs, ks-gov.net, politika.rs, koha.net

Na zdjęciu: siedziba Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ w Hadze, za: icj-cij.org