Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Słowacja/ Prezydent krytykuje opozycję

Słowacja/ Prezydent krytykuje opozycję


29 styczeń 2008
A A A
Prezydent Słowacji Ivan Gašparović skrytykował 29 stycznia stanowisko opozycji parlamentarnej, która nie chce poprzeć ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, jeżeli rząd Roberta Fico nie zrezygnuje z własnego projektu ustawy o prawie prasowym.

Przedstawiciele słowackiej opozycji - Słowackiej Unii Demokratycznej i Chrześcijańskiej - Partii Demokratycznej (SDKU-DS) byłego premiera Mikuláša Dzurindy, Partii Koalicji Węgierskiej (SMK) Pála Csáky`iego oraz Ruchu Chrześcijańsko-Demokratycznego (KDH) Pavola Hrušovskiego zdecydowali się na wspólnym spotkaniu w poniedziałek (28.01), iż nie będą popierać ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Radę Narodową Republiki Słowackiej, o ile socjaldemokratyczno - ludowo - narodowa koalicja rządząca nie wycofa krytykowanego przez nich projektu nowego prawa prasowego.

ImagePrzedstawiciele ugrupowań opozycyjnych zwrócili się do przewodniczącego parlamentu Pavola Paški, aby skreślił z porządku ostatniego styczniowego posiedzenia Rady pierwsze czytanie Ustawy o Prasie oraz kwestię ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Jeżeli spiker parlamentu nie zdecyduje się na taki krok, słowacka opozycja zapowiada absencję podczas debaty ratyfikacyjnej oraz podczas głosowania. W liczącym 150 posłów jednoizbowym parlamencie Słowacji, kwalifikowana większość do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego wynosi 3/5, czyli 90 głosów. Koalicja socjaldemokratów z partii SMER-SD Roberta Fico, Ludowej Partii - Ruch Na Rzecz Demokratycznej Słowacji (LS-HZDS) Vladmira Mečiara oraz Słowackiej Partii Narodowej (SNS) Jana Sloty dysponuje w parlamecie 84 głosami, a więc bez współpracy opozycji, ratyfikacja Traktatu będzie niemożliwa.

Według prezydenta Ivana Gašparovića, zachowanie opozycji łamie zasady ponadpartyjnego konsensusu w polityce zagranicznej. "Jest to krok idący w kierunku osłabienia pozycji Słowacji jako wiarygodnego partnera, ale także nieprzyjemny gest wobec pozostałych krajów Unii Europejskiej. Uważam za politycznie nieodpowiedzialne łączenie kwestii ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego ze zmianą ustawy o prawie prasowym" - tłumaczył Gašparović.

Zdaniem prezydenta, przykładanie jednakowych miar do tych dwóch problemów jest bezsensowne. Jedna z kwestii dotyczy bowiem fundamentalnego zagadnienia przyszłości Słowacji oraz losu pozostałych członków UE, a druga należy do kwestii uprawnień rządów narodowych wobec zagadnień medialnych. Dlatego też, zdaniem słowackiego prezydenta, liderzy opozycji powinni przemyśleć swoje postępowanie i nie starać się "eksportować sporów wewnątrzpolitycznych na forum Unii".

Opozycja zdecydowanie krytykuje rządowy projekt ustawy o prawie prasowym. Według jej przedstawicieli, propozycja rządzącej na Słowacji koalicji znacznie ogranicza autonomię poszczególnych redakcji i stoi w sprzeczności z międzynarodowymi regulacjami dotyczącymi swobody mediów. Opozycja twierdzi, że projekt rządu pozostawia zbyt dużą władzę w rękach ministra kultury. Według projektu, mógłby on samodzielnie decydować, które informacje promują przemoc, nienawiść polityczną i rasową, zachowania agresywne i zażywanie narkotyków. Ustawa  wylicza 16 różnego rodzaju negatywnych zjawisk i zachowań, których prezentowania media powinny się wystrzegać.

Posłowie opozycji zarzucają rządowi Roberta Fico, że ustawa nie daje dokładnej definicji, jakie konkretnie zachowania można podciągnąć pod pojęcie "nienawiści politycznej" lub "przemocy". Sprzeciw opozycji budzi także przewidywana przez ustawę wysokość grzywny dla mediów łamiących ograniczenia - jej najwyższa stawka sięga 200 tys. słowackich koron (ok. 20 tys. PLN). Posłowie opozycji twierdzą, że nowe prawo może być stronniczo wykorzystywane przez partie rządzące.

Słowacki rząd odpiera zarzuty twierdząc, że nowa ustawa ma chronić Słowaków przed ekspansją w mediach bezwględnej komercji, narzucaniem brutalnych i agresywnych modelów zachowań oraz promocji nieetycznych zachowań. Obserwatorzy konfliktu wokół ustawy prasowej zwracają też uwagę na fakt, że szereg polityków opozycji jest powiązanych z nieprzyjaznymi wobec rządu Roberta Fico komercyjnymi stacjami telewizyjnymi i radiowymi oraz tytułami prasowymi.

Do zarzutów opozycji mają się także wkrótce ustosunkować się socjaldemokratyczny minister kultury z partii SMER - SD  Marek Maďarič oraz będacy członkiem tego samego ugrupowania minister spraw zagranicznych Jan Kubiš. List protestacyjny w sprawie nowej ustawy przesłała bowiem do niego w trzeciej dekadzie stycznia także OBWE.

Słowacki prezydent Ivan Gašparović, pełniący swoją funkcję od 2004 roku wywodzi się z pozaparlamentarnego ugrupowania Ruch Na Rzecz Demokracji (HZD). Do 2002 roku polityk był działaczem Partii Ludowej - Ruchu Na Rzecz Demokratycznej Słowacji (LS - HZDS) Vladimira Mečiara, który trzykrotnie sprawował urząd premiera w latach 90. Po konflikcie z Mečiarem, Gašparović zdecydował się na założenie własnego ugrupowania, które jednak nigdy nie przekroczyło progu pozwalającego na wejście do parlamentu. W 2004 roku Gašparović pokonał Vladimira Mečiara w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Na podstawie: webnoviny.sk, sme.sk, pravda.sk