Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa UE-Francja/ Sarkozy nie chce referendum nt nowych państw członkowskich

UE-Francja/ Sarkozy nie chce referendum nt nowych państw członkowskich


02 sierpień 2007
A A A
We Francji na nowo rozgorzała dyskusja dotycząca poprawki wniesionej do konstytucji przez Jacquesa Chiraca, zobowiązującej prezydenta do ogłoszenia referendum w sprawie członkostwa w UE każdego kandydującego państwa. Ma to szczególne znaczenie dla Turcji.

W maju 2005r., na dzień przed państwowym referendum przeprowadzonym w związku z europejską konstytucją, ówczesny prezydent Francji Jacques Chirac przeforsował wprowadzenie obowiązkowego referendum w kwestii każdego planowanego rozszerzenia UE. Zabieg ten miał wpłynąć na francuską opinię publiczną, by w konsekwencji była ona bardziej przychylna wobec europejskiej konstytucji.

Jedynym krajem, który został wyłączony z obowiązku przejścia przez drogę referendum jest Chorwacja, mająca nadzieję stać się pełnoprawnym członkiem Unii jeszcze przed końcem 2010 roku. W innej sytuacji są natomiast takie państwa jak Turcja, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Czarnogóra, które zostałyby objęte tym mechanizmem.

Obecny prezydent Nicolas Sarkozy jest przeciwny temu zapisowi w konstytucji. W zeszłym tygodniu zwołał on specjalną komisję złożoną z polityków i ekspertów mającą na celu przeanalizowanie instytucjonalnej sytuacji Francji. Zdaniem francuskiego korespondenta związanego z gazetą Liberation, Jeana Quatremer, Sarkozy ma nadzieję, że owa komisja zdecyduje o usunięciu obowiązkowego referendum z kart konstytucji.

Niemniej jednak zaskakująca jest postawa Sarkozy'ego odnośnie referendum. Powszechnie wiadomo, że prezydent Francji jest przeciwny równoprawnemu członkostwu Turcji w UE a kwestionowany przez niego mechanizm mógłby umożliwić zablokowanie kandydatury tego kraju.

Jednak zgodnie z opinią Philippe Moreau Defarges, badacza z Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych „ bycie przeciwko członkostwu Turcji może iść ręka w rękę z byciem przeciwko referendum”. - W wizji prezydenta parlament powinien odgrywać większą rolę w życiu politycznym, włączając w to sprawy europejskie – dodał Defarges. W  wypowiedzi wspomniał również, iż prezydent Francji jest tak samo niechętny referendum w sprawie nowego traktatu UE.

W celu zniesienia obowiązkowego referendum Sarkozy musiałby uzyskać poparcie dwóch trzecich francuskiego Kongresu będącego wspólnym posiedzeniem Zgromadzenia Narodowego i Senatu. Konieczne byłoby zatem poparcie socjalistów, którzy oświadczyli jednak, iż nie zamierzają ułatwiać prawicowemu prezydentowi przeprowadzenie jakichkolwiek reform instytucjonalnych.

Na podstawie: bbc.co.uk, euobserver.com, msnbc.msn.com