Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Adrian Chojan: (Polskie) Partnerstwo Wschodnie

Adrian Chojan: (Polskie) Partnerstwo Wschodnie


05 kwiecień 2009
A A A
Jest sukces! Polsko - szwedzka propozycja Partnerstwa Wschodniego została zaakceptowana przez państwa członkowskie Unii Europejskiej. Pozwoli to zmienić ich podejście do Polski jako państwa, które powinno prowadzić politykę wschodnią UE.

Partnerstwo Wschodnie może być pierwszą udaną unijną inicjatywą skierowaną do państw Europy Wschodniej, której efektem może okazać się ich akcesja do Unii Europejskiej.

Kiedy na początku lat 90. dobiegał końca proces rozpadania się Związku Radzieckiego zachodnia część Europy stanęła przed dużym dylematem. Otóż stawiano sobie pytanie co zrobić z nowopowstałymi państwami? Po latach radzieckiego uciemiężenia i wyzysku, narody takich państw jak Gruzja, Armenia, Łotwa, Litwa, Estonia a nawet Polska nie były przystosowane do działania w warunkach jakbyśmy to dzisiaj nazwali - europejskich. Pół biedy, gdyby to była nasza wina i tylko nasza. Ale wszyscy wiemy, że radzieccy przyjaciele zawsze dbali o nasze interesy. Przykładem niezwykłej gorliwości był zakaz partycypacji Polski w Planie Marshalla z 1948 roku. Do dziś szereg komentatorów twierdzi, iż jest to jedna z głównych przyczyn relatywnego zacofania Polski i innych państw Europy Środkowo - Wschodniej w stosunku do reszty państw starej Unii Europejskiej. Aby nie dopuścić do ponownego zaistnienia podobnej sytuacji, a także większej integracji państw Europy Wschodniej z UE, Polska wraz ze Szwecją zaproponowały Partnerstwo Wschodnie.

Czym jest owe Partnerstwo? Otóż według ministerstwa spraw zagranicznych Polski ma ono służyć wzmocnieniu oferty europejskiej na kierunku wschodnim. * Owe wzmocnienie oferty należy rozpatrzyć z dwóch punktów widzenia. Pierwszym będzie utrzymanie bliskich relacji z państwami objętymi Partnerstwem, czyli Ukrainą, Mołdawią, Azerbejdżanem, Armenią, Gruzją i Białorusią, których ostatecznych wynikiem będzie ich członkostwo w Unii Europejskiej – dokument oficjalnie tego nie przewiduje. Taki scenariusz zostanie zrealizowany kosztem całkowitego zepsucia relacji na linii Bruksela – Moskwa (chyba nikt nie sądzi, że Rosja traktuje Partnerstwo Wschodnie jako zwykły program pomocy gospodarczej, politycznej etc.). Drugą możliwością jest z kolei gra pozorów ze strony Unii Europejskiej. Owa gra miałaby co prawda polegać na wspieraniu tychże państw w ich rozwoju gospodarczym, politycznym oraz społecznym, jednakże w pełnym porozumieniu z Moskwą. Drugi sposób prowadzenia polityki wschodniej byłby co najmniej trudny do realizacji, a nawet powiedziałbym, że utopijny. Ale zacznijmy od pierwszego przypadku.

Polska jako główny orędownik wszelkiego uniezależnienia się od Moskwy jest bardzo zdeterminowana, aby pomóc państwom Europy Wschodniej wydobyć się ze strefy wpływów Rosji. Dlatego inicjatywa Partnerstwa Wschodniego może się okazać doskonałą możliwością realizacji tego celu. Wszyscy znamy zaangażowanie Polski w powodzenie Pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, czy też zaangażowania polskiego prezydenta w rozwiązanie  sierpniowego konfliktu w Gruzji. Moim zdaniem Partnerstwo Wschodnie jest swego rodzaju przelaniem polskich wyobrażeń dotyczących wschodniej części Europy na grunt unijny. Ma to jedną, podstawową zaletę. Otóż projekty organizowane w ramach UE są dużo skuteczniejsze niż pojedyncze inicjatywy poszczególnych państw członkowskich. Jednym z celów Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa jest utrzymanie szerokorozumianego bezpieczeństwa Unii we wszystkich jej obszarach. A co daje większe bezpieczeństwo jak nie systematyczne rozszerzanie UE na Wschód przy jednoczesnym poszerzaniu swojej strefy wpływów kosztem odmiennej Europie Rosji?

Wspierając przemiany w Gruzji, na Ukrainie, czy też w Azerbejdżanie, Unia Europejska buduje sobie zaplecze do przyszłych działań. Społeczeństwo, które odczuje istotne zmiany wynikające z pomocy Brukseli będzie jej bardziej przyjazne i w przypadku ewentualnego referendum akcesyjnego zagłosuje na TAK. Nie ukrywajmy, iż sytuacja materialna danego społeczeństwa ma bardzo duży wpływ na decyzje polityczne, a Rosja nie jest w stanie niczym wspomóc tychże państw dosłownie w niczym. Ma zbyt duże problemy wewnętrzne, z którymi nie jest w stanie sobie sama poradzić, więc trudno mówić o wspieraniu państw ościennych. Dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo pojawienia się sporu co do przynależności ideologicznej terytoriów objętych programem Partnerstwa Wschodniego. Moskwa nigdy nie odda bez walki państw, które jeszcze niecałe 20 lat temu w pełni kontrolowała. W tym momencie powstaje problem, bo jak wiemy w UE istnieją różne schematy współpracy z Rosją. Jedna grupa państw (z Niemcami na czele) chce systematycznej i co ważniejsze bezkonfliktowej współpracy z Rosją, a druga, w której przywództwo wiedzie Polska i państwa bałtyckie chce twardego stanowiska wobec Rosji, a nawet ośmielę się stwierdzić, iż dąży do deprecjacji jej pośredniego wpływu na działania Unii Europejskiej. Dlatego reasumując tą część rozważań uważam, iż Partnerstwo Wschodnie jest doskonałym narzędziem do rozpoczęcia wszelkiego rodzaju przemian w państwach nim objętych, które może doprowadzić do ich członkowstwa w Unii Europejskiej. To wszystko jednak, będzie zrealizowane kosztem złych stosunków z Moskwą.

Drugim zaprezentowanym przeze mnie scenariuszem realizacji Partnerstwa Wschodniego jest szeroka współpraca UE i Rosji. Owa współpraca miałaby polegać na zgodzie wydanej przez Rosję, aby Unia mogła wspierać/reformować państwa objęte Partnerstwem, jednak bez żadnych rozmów o ewentualnej akcesji do UE. Wydaje mi się, iż w obecnym rozkładzie sił politycznych w UE, realizacja tego scenariusza jest bardzo wątpliwa. Szef polskiego MSZ, Radek Sikorski stwierdził, iż Rosja będzie mogła uczestniczyć w niektórych projektach w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa (bazuje na niech Partnerstwo Wschodnie), oraz w wybranych projektach Partnerstwa Wschodniego. W wybranych to znaczy w tych, na które zgodzi się Unia. Jest to związane m.in. z tym, że w wyniku styczniowego konfliktu gazowego państwa członkowskie Unii Europejskiej zobaczyły prawdziwą twarz Moskwy i jej chęć zdominowania stosunków unijno – rosyjskich. Z drugiej strony, jednym z długookresowych celów UE jest jej rozszerzenie, a w chwili obecnej kierunkiem ewentualnego rozszerzenia jest wschód Europy, jednak z oczywistym pominięciem Rosji. Coraz większa integracja państw Partnerstwa będzie prowadziła do coraz większego osłabienia pozycji Rosji w regionie. A wydarzenia z sierpnia 2008 roku dobitnie pokazują, iż Rosja nie ma zamiaru tracić wpływu w regionie, ale wręcz przeciwnie – chce go odbudowywać i stale powiększać. Dlatego nie zawaham się stwierdzić, iż propozycja Partnerstwa Wschodniego zostanie przez Moskwę odebrana jako próba uderzenia w jej interesy oraz jako kolejny przejaw totalnie antyrosyjskiej polityki prowadzonej przez Warszawę.

Na ostatnim szczycie w Brukseli państwa członkowskie zgodziły się na realizację polsko – szwedzkiej propozycji. Jak wiemy Polsce bardzo zależy na rychłym przyjęciu Ukrainy do Unii Europejskiej. Partnerstwo Wschodnie może być swego rodzaju furtką do członkowstwa. Premier Donald Tusk stwierdził, iż Polska sama nie jest w stanie rozstrzygnąć kiedy Ukraina będzie gotowa przyjąć członkostwo, ale dzięki naszej propozycji w większym stopniu będzie przyswajała standardy, które są wymagane, aby zostać państwem członkowskim Unii Europejskiej. Dodatkowo, stwierdzono, iż Partnerstwo Wschodnie jest doskonałym narzędziem promowania współpracy regionalnej z sąsiadami UE. Wątpliwości, co do słuszności tego celu mogą się wiązać z kwotą 600 mln EUR, jaką UE przeznaczyła na realizację Partnerstwa do końca 2013 roku. Daje to ok. 150 mln EUR rocznie, co nie jest oszałamiającą kwotą. Jednak to dopiero początek i wypada mieć nadzieję, iż projekt ten zyska jeszcze większe poparcie wśród najważniejszych państw UE.

W tytule użyłem sformułowania (Polskie) Partnerstwo Wschodnie. Czym to było spowodowane? Otóż po blisko 5 latach członkowstwa w Unii Europejskiej odnieśliśmy w niej pierwszy sukces. Pierwszym mógł być Traktat z Lizbony, ale jak wszyscy wiemy wciąż czeka na ratyfikację…. Dzięki Partnerstwu Wschodniemu możemy stać się państwem, które będzie odpowiedzialne za prowadzenie polityki wschodniej UE. Jako państwo członkowskie leżące najbliżej terytoriów objętych Partnerstwem, a także dzięki swojemu doświadczeniu historycznemu możemy wskazać Europie Zachodniej drogę do pełnej sukcesu współpracy z jej wschodnią częścią. Przyciągnięcie do projektu Szwecji jest oznaką chęci szerokorozumianej współpracy, nie tylko dla zrealizowania swoich partykularnych interesów, ale jest także troską o interesy UE jako całości.

Nasz kraj kojarzony był zawsze z wetowaniem, blokowaniem i stawianiem żądań, które dosyć często nie miały żadnego uzasadnienia. W tym przypadku pokazaliśmy, że czasy naszego dyktatu pomału odchodzą w zapomnienie. Nie oznacza to, że mamy powrócić do słynnej już polityki za kolanach, ale że chcemy bardziej merytorycznej i konstruktywnej współpracy na unijnym forum. Nie ulega wątpliwości, że duży wpływ na przyjęcie Partnerstwa Wschodniego miał konflikt gruziński z sierpnia 2008 roku i kryzys gazowy z początku 2009 roku. W pewnym sensie Polska wykorzystała falę poparcia dla pomocy udzielanej Europie Wschodniej i dzięki temu zyskała także większy szacunek wśród państw objętych Partnerstwem. Tak, więc Polska odniosła pierwszy sukces. Ale może donieść także drugi, który także będzie związany z Partnerstwem Wschodnim. Przysłużyć się temu może Azerbejdżan. Jest to państwo bogato wyposażone w surowce energetyczne. Polsce jako orędowniczce dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego i ropy naftowej zwiększenie importu surowców energetycznych z Azerbejdżanu może być jak najbardziej na rękę. I w mojej opinii umieszczenie na liści państw objętych Partnerstwem Wschodnim Azerbejdżanu wcale nie jest przypadkowe… Dlatego pozostaje mieć nadzieję, iż współpraca handlowa UE - Azerbejdżan w wyniku wejścia w życie Partnerstwa będzie przynosiła dodatkowe owoce w postaci dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego i ropy naftowej dla całej Unii Europejskiej.

Dotychczasowa polityka zewnętrzna wobec Europy Wschodniej mogła wydawać się niezbyt czytelną i trudną do zrozumienia dla przeciętnego człowieka. Każdy kto chociaż trochę orientuje się w sprawach stosunków międzynarodowych wie, że tereny te mogą w przyszłości być źródłem wielu konfliktów. Dopiero konflikt w Gruzji unaocznił państwom członkowskich, że prowadzone przez nie działania są niewystarczające. Zachowanie spokoju społecznego, na który wpływa – jak już wspomniałem – poziom życia materialnego ludzi jest jedną z podstaw zachowania pokoju. Beczka prochu jaką jest Kaukaz może w każdej chwili wybuchnąć, a w chwili obecnej nikt nie będzie w stanie ugasić pożaru jaki to wywoła. Dlatego bardzo ważne jest zaangażowanie Unii w rozwiązanie konfliktu w Gruzji, a także włączenie jej przez Polskę do Partnerstwa Wschodniego. Aby zmobilizować unijnych decydentów do bardziej zdecydowanych działań wobec Europy Wschodniej, Kaukazu, czy też Bałkan, powiem krótko: Panowie, I wojna światowa wybuchła na Bałkanach…

* www.msz.gov.pl

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.