Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Andrzej Gwarda: Kiepski start szefowej unijnej dyplomacji


03 grudzień 2009
A A A

Wystąpienie szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, przed Parlamentem Europejskim okazało się kiepskie. A patrząc na rangę teki, którą obrała w/w pani polityk- tragiczne.

W środę przed Parlamentem Europejskim, wystąpiła szefowa unijnej dyplomacji, Catherine Ashton. Europarlamentarzyści zadawali jej pytania związane z jej wizją działania oraz kształtem wspólnej polityki zagranicznej (regulowanej już Traktatem Lizbońskim). I nie oszukujmy się- wystąpienie to okazało się kiepskie. A patrząc na rangę teki, którą obrała w/w pani polityk- tragiczne.

Zwróćmy uwagę na fakt znajomości priorytetowych wyzwań polityki zagranicznej UE przez panią minister. Dążenie do perfekcji powinno być naczelną domeną polityków zajmujących się głównymi i najważniejszymi obszarami działania UE. I nie tylko. Piszę dążenie bo nikt nie jest idealny i każdemu zdarza się popełniać błędy. Każdy jest tylko (lub aż) człowiekiem i każdy może błądzić. Pani Asthon zabłądziła jeszcze bardziej bo udało się na tle frakcyjnych porozumień zdobyć cenny i jeden z najważniejszych resortów europejskich.

Z polskiego punktu widzenia, nie jesteśmy zbytnio zaskoczeni ta sytuacją. Przynajmniej ja tak uważam.Bijąca niekompetencja i brak znajomości ważniejszych problemów międzynarodowych wśród polityków rządowych nie jest nam obcy. Nie jestem męskim szowinistą, ale czytając dzisiejszą Wyborczą od razu dostrzegłem dziwne podobieństwo sprawy Ashton i Fotygi. Ocenianie kadencji tej pierwszej jest jeszcze przed nami i póki co nie można wyciągać daleko idących wniosków. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, iż Ci którym udało się wywalczyć dla swojej frakcji to stanowisko, zreflektują się i przygotują szybki kurs ze stosunków międzynarodowych dla swojej podopiecznej. Nadzieja wskazana jest również w przypadku dalszej działalności szefowej unijnej dyplomacji. Catherine Ashton wymijająco odpowiadająca na pytania zadawane jej przez europarlamentarzystów, dała jasno do zrozumienia jak nie powinno się uprawiać dyplomacji. Bo dyplomacja to sztuka, a sztuka to umiejętność stworzenia czegoś z niczego. Dyplomata jest artystą – rzemieślnikiem i nie powinien unikać lub psuć kontaktu ze sztuką.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.