Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Polityka Te drugie Chiny

Te drugie Chiny


17 styczeń 2012
A A A

Chiny widziane oczami świata jawią się niczym monolit, zarządzany twardą ręką z Pekinu. Jeśli jednak ktoś przyjrzy się im bliżej to dostrzeże pęknięcia w jego strukturze. Największym z nich wydaje się Tajwan.

Podział Środka

Wyspa od głównego lądu oddzielona jest nie tylko przez słone wody Cieśniny Tajwańskiej, ale również przez przepaść ideologiczną, która powstała w 1949 roku. To właśnie wtedy, po serii porażek Kuomintangu z siłami komunistów, Czang Kaj-szek został zmuszony do ewakuacji (z prawie 2 milionami swoich zwolenników – głównie wojskowymi). Azyl znalazł na Formozie [1], wybierając Tajpej na siedzibę rządu. Tam też – 1 marca 1950 roku – został mianowany prezydentem. Tym samym Państwo Środka rozpadło się, a jego części miały od tamtej pory poruszać się po innych torach polityczno-ekonomicznego rozwoju. Ich obecna relacja przypomina próbę utrzymania równowagi między miłością a nienawiścią. Chiny kontynentalne widziane chińskimi oczami mieszkańca Pięknej Wyspy to Chiny trochę inne od tych, do których szerszą publikę przyzwyczajają media masowe.

Piękna Wyspa podzielona

Wraz z ucieczką na Tajwan chińskich nacjonalistów dokonało się wyraźne przekształcenie struktury społecznej wyspy. Nowo przybyli osiedlili się głównie na północy, części bardziej zurbanizowanej i mocniej uprzemysłowionej. Południowcy natomiast to rdzenni Tajwańczycy [2], których rodziny osiedliły się tam na długo przed 1949 rokiem.

Głos Południa jest wyraźnie słyszalny, zwłaszcza obecnie – tuż przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi oraz parlamentarnymi zaplanowanymi na 14. stycznia bieżącego roku. Jest też bardzo jednoznaczny. W powszechnym mniemaniu okolice Tajpej zamieszkane są przez ludzi, myślących o wyspie jako Republice Chińskiej, marzących o zjednoczeniu z kontynentem. Natomiast po drugiej stronie przeważają zwolennicy "Republiki Tajwanu" i całkowitej suwerenności. Ich głos w publicznym dyskursie zaczyna dominować, jednak sami Tajwańczycy są zmęczeni debatami na temat niepodległości do tego stopnia, że temat ten zszedł na dalszy plan w trakcie obecnej kampanii wyborczej. Zniechęcenie do Pekinu i rozmów z nim jest wyraźnym efektem polityki samej ChRL.

Polityka ponad Cieśniną

Polityczne początki Tajwanu charakteryzują się jasnymi perspektywami, gdyż, stojąc w opozycji wobec komunistycznej Chińskiej Republiki Ludowej u progu zimnej wojny, podążały w kierunku odpowiednim z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych. Sprawy zaczęły zmieniać się w 1979 roku, kiedy Waszyngton postanowił zmienić swoje relacje z Pekinem. Prezydent Jimmy Carter zerwał oficjalne więzi z Republiką Chińską (Tajwanem), jednak kilka miesięcy po tym wydarzeniu podpisano porozumienie (Taiwan Relations Act), według którego USA wspierają demokratyczne rządy na wyspie. Ta dwulicowa polityka jest powodem sporów do dnia dzisiejszego.

ChRL posiada dziesiątki baterii rakietowych wymierzonych w stronę Tajwanu, co w oczywisty sposób zamienia braci z kontynentu we wrogi naród. Wyspiarze, by zabezpieczyć się przed ewentualną siłową próbą „odbicia” ich domu, zbroją się z pomocą Amerykanów, którzy tylko w latach 2003-2006 sprzedali im sprzęt wojskowy za ponad 4 miliardy dolarów. Bezpieczeństwo Tajwanu zależy w głównej mierze od postawy Waszyngtonu, gdzie zaniepokojone głosy dowódców wskazują na groźne efekty rozwoju potencjału militarnego ChRL, a potencjalny konflikt o Formozę jest przedmiotem licznych analiz.

Pekin jest jednoznaczny w chęci zagarnięcia Pięknej Wyspy pod swoje skrzydła, proponując podwójny system, który stosuje wobec Hongkongu. Niestety jednocześnie strzelają w stopę ewentualnemu porozumieniu o podobnym charakterze, torpedując chęci Tajpej do obecności na arenie międzynarodowej. Kroplą, która przelała czarę goryczy było zablokowanie przez ChRL urzędników i działaczy WHO, uniemożliwiając im akcję na wyspie w trakcie ostatniego kryzysu związanego z SARS (lata 2003-2004). Efektem czego to internet służył pomocą szpitalom w trakcie pierwszych dni wybuchu zachorowań. Podobnie jak i kwestia tożsamości, jest to jednak znacznie bardziej złożonym zagadnieniem.  Wystarczy spojrzeć tylko na ostrzeliwanie tajwańskich wód terytorialnych w 1996 roku czy przyjętą przez Chiny w 2005 roku ustawę antysecesyjną, ale warto zauważyć, że w połowie 2009 roku Chiny zgodziły się na przyznanie Tajwanowi – określonemu jako „Chińskie Tajpej” [3] –statusu obserwatora w Światowym Zgromadzeniu Zdrowia, najwyższym organie decyzyjnym Światowej Organizacji Zdrowia. Był to pierwszy od utraty członkostwa w ONZ przypadek, kiedy wyspa uzyskała taką pozycję w ciele należącym do systemu tej organizacji.

Nie dziwi więc, że na Tajwanie coraz częściej można usłyszeć te lub podobne słowa [4], które nie straciły na aktualności od 2005 roku, kiedy zostały wypowiedziane:

Ludzie tutaj nie dbają o to co sobie myślą Chiny. Dla nas Tajwan jest niepodległym krajem. Jest domem.

Kwestia tożsamości

Ślady osadnictwa na Tajwanie mają kilkanaście tysięcy lat, jednak te wczesne grupy nie są – co pokazały badania DNA – powiązane z tajwańskimi aborygenami (stanowią obecnie jedynie niewielki procent społeczeństwa), których przodkowie przybyli z obszaru Oceanii (genetyczna mieszanka ludów austronezyjskich i Polinezyjczyków). Chińska eksploracja wyspy zaczęła się na szeroką skalę mniej-więcej w czasach, gdy zainteresowani byli nią również Europejczycy, czyli na przełomie XVI i XVII wieku. Pekin propaguje jednakże wersję, jakoby Tajwan od zawsze był częścią Chin, a kontakty między głównym lądem a wyspą zostały nawiązane już za czasów Trzech Królestw (lata 220-265), co jest sprawą dyskusyjną. Nie zmienia to faktu, iż pod panowaniem dynastii Qing Państwo Środka rzeczywiście zaanektowało Tajwan (1683 rok), a w 1885 roku zmieniło status wyspy na prowincję (z prefektury) ze stolicą w Tajpej. W tym czasie nasiliło się osadnictwo chińskie oraz urbanizacja i rozwój infrastruktury. Chińczycy, których przodkowie zamieszkiwali Tajwan przed 1895 rokiem nazywani są benshengren i stanowią ok. 84%, 23-milionowego społeczeństwa.

Po przegraniu pierwszej wojny z Japonią (1894-1895) Pekin został zmuszony do oddania Tajwanu w ręce Japończyków, w których wyspa pozostawała przez następne 50 lat, aż do zakończenia II Wojny Światowej i kapitulacji Nipponu. Zgodnie z ustaleniami konferencji kairskiej wyspa jest integralną częścią Chin, jednak jak pokazała historia jej losy potoczyły się całkiem inaczej.

Nowi osadnicy, uciekający przed komunistami w czasach Mao, określani są mianem waishengren i stanowią ok. 14% tajwańskiego społeczeństwa i to właśnie oni są głównym trzonem politycznej siły północnej części wyspy.

Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na wyniki ankiet – współcześnie coraz mniej mieszkańców Tajwanu uznaje się za „wyłącznie Chińczyków”: zaledwie 10% badanych w 2005 roku (w porównaniu z 26% w 1992); a za „wyłącznie Tajwańczyków”: 42% w 2005 (17% w 1992). Trend jest jednoznaczny i nic nie wskazuje na to, że miałby ulec zmianie w najbliższym czasie.

Ekonomia trudnej miłości

Pomimo ciągłych trudności w porozumieniu na oficjalnych, rządowych kanałach, związki ekonomiczne między obydwoma chińskimi społecznościami – wyspiarską i kontynentalną – mają się znakomicie. Od dziesięcioleci obie strony przeżywają stały wzrost gospodarczy i pomimo tego, że populacja Tajwanu jest mniejsze od liczby mieszkańców wielu miast giganta zza Cieśniny, to właśnie Tajwan jest jednym z najbardziej atrakcyjnych partnerów zagranicznych i stale plasuje się w pierwszej dziesiątce największych inwestorów w ChRL. Wartość handlu wzrosła z 30 miliardów dolarów w 2000 roku do 105 w 2008 [5] i 145 w 2010 [6].

W 2009 roku Tajwan otworzył swoje instytucje na inwestycje z ChRL, pozwolono też na dwustronne transakcje bankowe ponad wodami Cieśniny. W sumie dało to bardzo wyraźny impuls do wzmocnienia relacji na poziomie ekonomicznym, który nie został osłabiony do dnia dzisiejszego. Jego owocem było między innymi zawarcie w czerwcu 2010 roku Umowy Ramowej o Współpracy Gospodarczej (ECFA).

Przewaga gospodarki ChRL nad Tajwanem jest taka jak i w stosunku do reszty świata – dostęp do taniej i wykwalifikowanej siły roboczej. Wyspiarze górują jednak nad kontynentem w kreatywności, innowacyjności i wykształceniu, oferując usługi i sprzęt z wyższej półki, co zamienia się na nadwyżki w bilateralnej wymianie handlowej. Dzieje się tak ponieważ Tajwan nigdy nie musiał przeżyć gwałtownej transformacji gospodarczej i w zasadzie od początku ubiegłego wieku ekonomia wyspy działała według zasad gospodarki rynkowej a nie centralnie planowanej. Teraz wszystkie prace wymagające masowej siły roboczej zostały wyeksportowane do Chin, stąd wyspiarze są tak istotnymi inwestorami. Natomiast nadwyżka w handlu wynika głównie z dostarczania podzespołów, wymagających większego know-how, które później montowane są w Chinach. W efekcie zachowanie niezależności rządu w Tajpej, czerpiącego zyski z podatków, wydaje się tym bardziej atrakcyjne (jednocześnie przedsiębiorcy są jedną z grup, które najmocniej utyskują na istniejące podziały i lobbują za ich usunięciem, ponieważ podlegają podwójnemu prawodawstwu i w ChRL dotykają ich takie same opłaty jak innych obcokrajowców – w tym firmy z Hongkongu i Makau).

Oczami Tajwańczyków
    
Chińska Republika Ludowa widziana zza Cieśniny Tajwańskiej to rodzinne strony, gdzie przebywają krewni i przyjaciele większości mieszkańców Formozy. To miejsce, gdzie robi się ogromne interesy. To jednocześnie groźny i potężny gracz, który chce powrotu Tajwanu do swoich struktur; to stałe niebezpieczeństwo ataku i kryzysu militarnego. Mieszkańcy Formozy chyba jako jedyni na świecie są w stanie odczuć oddech chińskiego smoka i dostrzec jego zęby pod postacią rakiet balistycznych wymierzonych w kierunku ich Pięknej Wyspy.

 

[1] Ilha Formosa – Piękna Wyspa – słowa użyte przez holenderskiego nawigatora portugalskiego okrętu, Jana Huyghena van Linschottena , które dały początek używanej na Zachodzie nazwie Tajwanu.

[2] Ta część mieszkańców wyspy określa się w ten sposób, choć w rzeczywistości są jedynie przybyszami z kontynentu. Prawdziwie rdzenni są tajwańscy aborygeni, o których mowa w dalszej części tekstu.

[3] Pod tą nazwą – i specjalną flagą – Tajpej występuje na arenie międzynarodowej również w trakcie wydarzeń sportowych.

[4] Cytat za: Andrew Perrin Tungkang, What Taiwan Wants, TIME.com, http://www.time.com/time/world/article/0,8599,2047690,00.html#ixzz1iEWD0Q86

[5] Dane za Peterson Institute for International Economics: http://www.piie.com/publications/chapters_preview/5010/01iie5010.pdf

[6] Patrz: https://www.uschina.org/statistics/tradetable.html