Piętno Rzeczpospolitej
Historia pozostawia bardzo często piętno na geograficznym i kulturalnym aspekcie polityki zagranicznej prowadzonej przez poszczególne państwa Europy. Najpopularniejszym przykładem jest tzw. spuścizna Lotara przecinająca nasz kontynent z północy na południe. Lotar, był najstarszym synem Ludwika Pobożnego- syna Karola Wielkiego. W wyniku układu w Verdun (843 rok) podzielono olbrzymie terytoria cesarstwa karolińskiego pomiędzy trzech synów Ludwika. Lotar otrzymał pas ziemi od Morza Północnego po Włochy na terytorium dzisiejszej Holandii, Lotaryngii (od jego imienia), Szwajcarii i Włoch. W ten sposób po upływie tysiąca lat te ziemie nadal stanowią strefę mieszaną kultury i języka francuskiego oraz niemieckiego. W wyniku Verdun narodziły się liczne narody m.in. francuski, niemiecki i włoski. Łączy je historia, kultura, ideologia i aspiracje. To Verdun wykroiło na żywym ciele córki mitycznego Agenora- Europę Zachodnią.
Podobny wydźwięk historyczny w naszej części Europy stanowi cenzura roku 1795. Upadek Rzeczpospolitej Obojga Narodów, państwa Polaków, Litwinów i Rusinów wpłynął na ukształtowanie się nowych narodów na jej dawnym terytorium. To historyczna spuścizna Rzeczpospolitej ukształtowała Ukraińców i Białorusinów. U pierwszych odmienność narodowa wzrastała u boku Polaków i wydarzeń takich jak Unia Lubelska i Unia Brzeska. Lublin podzielił podbitą przez Litwinów Ruś na dwie części stwarzając sprzyjające warunki do powstania dwóch odrębnych narodów na początkowo jednolitym etnicznie obszarze. Brześć Litewski stworzył Kościół Grekokatolicki i unicką metropolię w Kijowie, co tłumaczy silniejszą świadomość narodową w Kijowie niż w Mińsku. Analogiczne procesy zachodziły także w późniejszych czasach. W Wielkim Księstwie Litewskim nośnikiem białoruskiej tożsamości stała się granica państwowa oddzielająca Mińsk od Rosji (chodzi mi o jej cywilizacyjny i metafizyczny aspekt) oraz religia prawosławna (w opozycji do katolickich Litwinów i grekokatolickich Ukraińców). Ważne były także konflikty białorusko- rosyjskie takie jak bitwa pod Orszą.
Choć wielu historyków twierdziło, że Rzeczpospolita przegrała walkę o ziemie ruskie wraz z przyjęciem katolickiej religii to jednak wydarzenia jesieni narodów stawiają takie podejście do sprawy w zupełnie innym świetle. Wschodnie granice Białorusi i Ukrainy pokrywają się mniej więcej z granicami Rzeczpospolitej Obojga Narodów, podobnie jest z granicą białorusko- ukraińską. Kijów i Mińsk czy tego chcą czy nie, stanowią dziś część sukcesyjnych narodów dawnej monarchii postlublińskiej.
Aby zrozumieć kontinuum relacji polsko- litewsko- białorusko- ukraińskich musimy je stale odnosić do wzorca Rzeczpospolitej. Dzięki temu łatwiej będzie nam zrozumieć skomplikowane stosunki na linii Warszawa- Wilno, dzięki temu zbliżenie prezydent Dalii Grybauskaitė z Aleksandrem Łukaszenką wyda się mniej egzotyczne (dziedzictwo Wielkiego Księstwa Litewskiego) etc. Przedrozbiorowy wzorzec pozwoli nam zrozumieć dlaczego mała 3 milionowa Litwa ma niewspółmierną do swojej wielkości rolę do odegrania w tej części świata. Dlaczego narody historyczne, te które trwają w Europie Wschodniej od wieków potrafią w dojrzalszy sposób kierować swoimi losami i w pełniejszej formie odciskać swoje piętno na tutejszej architekturze politycznej.
„Piętno” Rzeczpospolitej to nasze dobro wspólne. Rzeczpospolita to nie Polska jak mawiają uczniowie naszych ogólniaków, to nie Korona mówiąc specjalistycznie, Rzeczpospolita to multikulturowa, multireligijna i multijęzykowa spuścizna narodów Europy Wschodniej, której początkiem była Unia Lubelska. Pamiętajmy o tym i nie zawłaszczajmy tego ideologicznego i historycznego skarbu tylko dla siebie.
Parafrazując pewną wypowiedź: teraźniejszość za moment stanie się przeszłością, podobna jest do złudzenia. To co będzie w przyszłości jeszcze się nie zdarzyło, podobne jest do marzenia. Tylko to co było- przeszłość- jest rzeczywistością.
Podsumowując: tylko to co było może być wzorcem, drogowskazem, który pozwoli zrozumieć politykę zagraniczną krajów Europy Wschodniej.
Piotr A. Maciążek


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz