Takiego Saakaszwilego Polacy nie znają
Przedstawiam zarys najważniejszych wątków rozmowy Marcina Olejnika z Giorgim Chaindrawą, która ukazała się w najnowszym numerze Nowej Europie Wschodniej. Chaindrawa to reżyser i polityk, uczestnik rewolucji róż i były współpracownik prezydenta Saakaszwilego. Dziś pozostaje w opozycji do „autorytarnego reżimu prezydenta Gruzji”.
Chaindrawa twierdzi, że:
- Po wojnie pięciodniowej w 2008 roku zmiana rzeczywistości gruzińskiej jest niemożliwa bez udziału Rosji (w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich)
- „Prozachodni” Saakaszwili to w istocie polityk prorosyjski. Jego decyzje umożliwiły penetrację rosyjską w Gruzji a spora część kraju pozostaje pod okupacją Moskwy. Nie chodzi tu paradoksalnie o terytoria Abchazji i Osetii Południowej, ale np. „eszerskie laboratorium tektoniczne”, które jest potężną bazą wojskową oddzieloną od Tbilisi tylko 70 kilometrami przestrzeni. Innym przykładem może, być baza floty rosyjskiej, która leży 20km od największego portu gruzińskiego Poti.
- Gruzja to strategiczny kraj z geopolitycznego punktu widzenia. To tędy biegnie najkrótsza droga przesyłów surowców energetycznych i towarów na linii wschód- zachód. Ta droga znajduje się 8km od rosyjskich baz wojskowych… Pomoc zachodnia pozwala trwać nie tyle niepodległej Gruzji, co prezydenckiemu obozowi władzy. Subsydia nie docierają do społeczeństwa, co powoduje 80% odsetek ubóstwa poza Tbilisi.
- Saakaszwili został prezydentem dzięki pomocy Szewardnadzego a nie w opozycji do niego jak twierdzi zachodnia opinia publiczna. Dzięki poparciu USA i administracji Busha Saakaszwili został prezydentem „mimo fałszerstw wyborczych” i braku drugiej tury wyborów. „Reżim” Saakaszwilego doprowadził w kraju do cenzury, mnożącej się liczby więźniów politycznych i znieważania opozycji. „Gruzja to jedyny kraj, w którym na czele służb specjalnych i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych stoi ten sam człowiek”.
- Saakaszwili „studiował w radzieckiej akademii dyplomatycznej. Tam nie trafiały osoby przypadkowe”. Chaindrawa dodaje także, że wuj prezydenta Gruzji- Temur Alasania, był funkcjonariuszem MSZ w ZSRR i to on „pomógł” Saakaszwilemu dostać się na studia. Prezydent Gruzji służył przez trzy lata w KGB o czym pamięta dziś mało osób.
- Saakaszwili nie dotrwa do wyborów w 2013 roku. Jedyny realny kandydat na prezydenta Gruzji to Irakli Alasania- człowiek niezależny. Były ambasador Gruzji w Rosji Ważę Lordkipanidze to „ostatni I sekretarz Komsomołu” a Lewan Gagecziladze już wygrał z Saakaszwilim, ale wybory zostały sfałszowane, więc nie ma sensu znów go wystawiać.
Piotr A. Maciążek


Wydarzenia na Ukrainie oczami naocznego świadka. O rewolucji na Majdanie i wojnie na wschodzie kraju opowiada Michał Kacewicz