Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Anna Głąb: Rosja świętuje

Anna Głąb: Rosja świętuje


03 marzec 2008
A A A
Nudną i bezbarwną kampanię wyborczą wynagrodzono Rosjanom iście świąteczną i wiosenną atmosferą w dniu głosowania.

Zwycięzca wyścigu o fotel prezydencki co prawda był znany, potrzebne było jednak potwierdzenie wygranej na drodze wyborów. Dodatkowo, warto było zatroszczyć się jednak o jakiś element zaskoczenia. Skoro wynik nie mógł zaskoczyć, pozostawała tylko frekwencja. Ta była ważna również po to, by pokazać, iż społeczeństwo mimo braku możliwości wyboru, tego wyboru dokona!

Pierwsze święto wiosny - jak głosił plakat rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej - wyznaczone zostało na 2 marca. Z tej okazji przygotowano dla wyborców wiele atrakcji. Rosjanie prześcigali się w wymyślaniu co ciekawszych imprez towarzyszących.

Tak na przykład, w Kraju Krasnodarskim (Okręg Południowy) tych, którzy przyszli głosować, częstowano specjałami kozackiej kuchni. Można było również wziąć udział w loterii, a do wygrania były: kolacja przy świecach lub… żywe prosię. Na wschodzie Rosji, w lokalach wydawano specjalne kupony, upoważniające do zniżki na zakupy. W pobliżu lokali wyborczych lub na ich terenie często można było spotkać zespoły muzyczne – wyborców przyciągano  tradycyjnymi strojami i lokalnym folklorem. W Kaliningradzie i w Obwodzie Kemerowskim (Okręg Syberyjski) Rosjanie mogli korzystać z bezpłatnej komunikacji.

W Nowosybirsku ci, którzy jako pierwsi przyszli oddać swój głos otrzymywali w nagrodę pamiątki. Miedwiediew również zjawił się w lokalu wyborczym zaraz po godz. 08.00. Co prawda, głosował w Moskwie, czuł jednak, że główna nagroda i tak przypadnie właśnie jemu.

Niektórzy Rosjanie wybierali nie tylko prezydenta. W Soczi decydowano również, co będzie symbolem mającej odbyć się w 2014 roku zimowej olimpiady. Kandydatury były cztery: Dziadek Mróz, Biały Niedźwiedź, Delfin oraz Śnieżynka. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci jest przypadkowe.

Koncertowe zakończenie wyborczego dnia zorganizowano w Moskwie na Placu Czerwonym. Pod nazwą „Wybieramy Rosję” i przy pojawiającym się nieustannie na telebimach hasłem „Naprzód, Rosjo!” odbył się koncert popularnych rosyjskich zespołów. Swoją obecnością publiczność i artystów zaszczycili również Miedwiediew i Putin. Mimo zimna i padającego śniegu (widać takie oznaki wiosny), obaj politycy swoimi przemówieniami porywali tłum, a na koniec około 20 tysięcy młodych ludzi skandowało nazwisko Putina.

Rosja świętuje. Nudną i bezbarwną kampanię wyborczą wynagrodzono Rosjanom iście świąteczną i wiosenną atmosferą w dniu głosowania. Teraz można już spokojnie odetchnąć. I chociaż jutro zwykły, pracujący dzień, to jednak nastrój nadal będzie poprawiać świadomość właściwie dokonanego wyboru.

Chcąc zapewnić wysoką frekwencję, o udział w wyborach apelował również  sam Władimir Putin. Naród posłusznie przychylił się do jego prośby. Charakterystyczny dla tych wyborów ostatecznie jest jednak nie wskaźnik frekwencji, a fakt, iż z ok. 70 milionów, decydujący okazał się 1 (słownie: jeden) głos.