Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Północna Rynek liczy na niższe stopy

Rynek liczy na niższe stopy


07 październik 2008
A A A

 Sample Image

Handel na początku bieżącego tygodnia miał dość dramatyczny przebieg. Inwestorzy po negatywnej piątkowej reakcji rynku na przyjęcie planu Paulsona powoli tracili nerwy i  pewnym momencie indeks szerokiego rynku S&P500 ocierał się już o poziom 1000 pkt. – co oznacza ponad 12% spadek od zakończenia głosowania (w ciągu łącznie kilku godzin handlu).

Emocje przeniosły się także na inne rynki, w tym walutowy, gdzie kupowano jena, a wyzbywano się walut rynków wschodzących. Przy czym inwestorzy nie mieli nowych bardzo istotnych informacji, które mogłyby powodować tak silne zmiany – były one w ogromnym stopniu grą psychologii. Ta na szczęście odwróciła się jeszcze przed zakończeniem notowań w USA i ogromne spadki zostały w dużym stopniu odwrócone. W przeciwnym razie lawina mogłaby toczyć się dalej. Pozytywny sygnał wzmocnił w nocy Bank Australii, obniżając stopy procentowe o cały punkt. (czyli 100bp), dwukrotnie bardziej niż oczekiwał rynek. Choć w Japonii stopy pozostały bez zmian, rynek zaczął spekulować odnośnie skoordynowanych obniżek stóp na świecie. Taka koncepcja nie jest wykluczona. Zarówno Bernanke, jak i Trichet zdają się być skłonni aby posunąć się bardzo daleko w celu uspokojenia nastrojów rynkowych. Stąd istotne będzie dzisiejsze wystąpienie szefa Fed (18.00 naszego czasu). Pierwszy okazję do obniżenia stóp na planowym posiedzeniu będzie miał Bank Anglii, którego Rada spotyka się w czwartek. Z danych makroekonomicznych czeka nas dziś produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii (10.30, konsensus –0,2% m/m) oraz zamówienia w niemieckim przemyśle (12.00, -0,4% m/m).   

Waluty – Reakcja silniejsza niż na akcjach

Choć rynek walutowy od początku jest pod silnym wpływem kryzysu, naprawdę żywiołowa reakcja miała miejsce dopiero wczoraj. Po upadku Lehmana inwestorom na parze EURUSD brakowało trochę zdecydowania, a wyższa nerwowość powodowała jedynie konsolidację na USDJPY. Od piątkowego wieczoru do wczorajszych późnych godzin mieliśmy natomiast skrajną awersję do ryzyka, widoczną na niemal wszytskich parach walutowych. Notowania EURUSD obniżyły się do nowego rocznego minimum (1,3442). Częściowo jest to przypisywane ucieczką kapitału w stronę amerykańskich obligacji rządowych (choć w tym przypadku odrobinę na wyrost – niemieckie bundy kupowane są równie chętnie), częściowo jest to siła trendu i kłopoty kolejnego europejskiego banku (niemiecki Hypo). To jednak nie ta para stała w centrum uwagi. Na parze USDJPY po spadku o ponad 5% odnotowaliśmy sześciomiesięczne minimum (100,25). Jednocześnie silnie traciły waluty rynków wschodzących. Dla przykładu meksykańskie peso w pewnym momencie traciło do dolara ponad 9%. Oznacza to, że w relacji do jena straciło ponad 14%. Traciły też inne waluty, choćby złoty. Notowania USDPLN zbliżyły się do poziomu 2,58, zaś EURPLN 3,4750.

Dziś jednak możliwe jest uspokojenie. Jeśli rynki europejskie rozpoczną w takich nastrojach, w jakich kończy Azja nie można wykluczyć dalszego odbicia na USDJPY (przed otwarciem w europie para jest już na poziomie 102,85), odreagowania na rynkach wschodzących, a być może nawet ruchu korekcyjnego na EURUSD.

Surowce – Tańsze kawa i cukier

W przypadku każdego kryzysu są wygrani i przegrani, przynajmniej w ujęciu relatywnym. Nieco w konwencji żartu można by powiedzieć, iż wygranymi obecnej sytuacji na rynku będą smakosze kawy. Zwłaszcza słodzonej. Od kilku dni bowiem ceny kawy i cukru bardzo mocno spadają. Można przypuszczać, iż spadki te to nie tylko coraz niższy kurs EURUSD. Za spadkami cen kawy dodatkowo stoją niższe zapasy oraz rosnący eksport z Afryki, ale to upłynnianie pozycji na rynku może stać za silnymi spadkami cen. Od 25 września cena 100 funtów kawy obniżyła się z niemal 138 USD do 114 USD. W tym samym czasie cena 100 funtów cukru z trzciny cukrowej spadła z 14,70 USD do 11,80 USD. W przypadku cukru jednak na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy mieliśmy do czynienia z wahaniami w szerokim przedziale 11,50 – 14,75 USD. Spadek poniżej dolnej jego granicy może prowadzić nawet do poziomu 9,40 USD za 100 funtów.