Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Południowa Kolumbia-Wenezuela/ Kryzys dyplomatyczny

Kolumbia-Wenezuela/ Kryzys dyplomatyczny


26 styczeń 2005
A A A
Kryzys w stosunkach między Kolumbią i Wenezuelą wydaje się być problemem nie do rozwiązania. Wczoraj władze w Caracas podjęły decyzję o oganiczeniu dostaw paliw do Kolumbii. Sytuację zaostrzyła deklaracja Stanów Zjednoczonych o poparciu dla rządu w Bogocie.

Kryzys kolumbijsko- wenezuelski rozpoczął się 13 grudnia ubiegłego roku, kiedy to w Wenezueli zatrzymano jednego z działaczy kolumbijskich Rewolucyjnych Sił Zbrojnych- Rodrigo Granda. Kolumbia domaga się wyjaśnień, dlaczego terrorysta mógł swobodnie podróżować po terytorium Wenezueli z ważnym paszportem tego kraju. Prosi tażke o zatrzymanie pozostałych 10 partyzantów, którzy schronili się w Wenezueli. Rząd w Caracas odmawia, oskarżając Bogotę o pogwałcenie prawa przy zatrzymaniu Rodrigo Granda, które nazywa nie zatrzymaniem lecz porwaniem.

Konlikt nasila się z dnia na dzień. Wczoraj Wenezuela odmówiła eksportu paliw do Kolumbii. Ludność przygraniczna została pozbawiona prądu. Zakazano tranzytu ciężarówek kolumbijskich przez terytorium Wenezueli. Ograniczono proces załadowania statków w porcie Maracaibo, skąd wypływały kolumbijskie transporty do Stanów Zjednoczonych i Ameryki Centralnej. Według ekonomistów takie działania spowodują ograniczenie eksportu a w konsekwencji doprowadzą do niewypełnienia kontraktów przez Kolumbię i zwolnienie około 8000 pracowników.

Sytuację zaostrza polityka Stanów Zjednoczonych, które wyraziły swoje poparcie dla żądań Bogoty. Wiceprezydent Wenezueli- José Vicente Rangel uznał tą deklarację za "atak na rząd i ludność Wenezueli poprzez niepotrzebne wplątywanie się w kryzys dyplomatyczny". 

Szanse na porozumienie rodzi zebranie państw Wspólnoty Andyjskiej w Limie, na którym będą obecni przedstawiciele obu krajów.

Źródło:// hoy.com.ec, eluniverso.com, univision.com, news.bbc.co.uk