Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Izrael: Wybory parlamentarne wygrała Kadima


13 luty 2009
A A A

Rządząca w Izraelu partia Kadima wygrała wybory parlamentarne. Według oficjalnych wyników, Kadima zdobyła 28 miejsc w Knesecie. Jedno miejsce mniej otrzymał prawicowy Likud. W ciągu dwóch tygodni prezydent zdecyduje, przywódca której partii będzie tworzył rząd.

Powyborcze sondaże i wyniki z 99 procent lokali wyborczych wskazywały na zwycięstwo Kadimy. Wyprzedzała ona Likud jednym mandatem. Do zakończenia liczenia głosów nie było jednak pewne, czy ta różnica się utrzyma. Jeszcze dzisiaj przeliczano 150 tysięcy głosów z jednostek wojskowych, więzień i placówek dyplomatycznych. Ostatecznie Centralna Komisja Wyborcza potwierdziła zwycięstwo Kadimy Cipi Liwni.

Do tej pory misję tworzenia rządu prezydent powierzał przywódcy zwycięskiej partii. Tym razem, po raz pierwszy w historii, może być inaczej. A to dlatego, że większe szanse na zbudowanie koalicji ma przywódca Likudu Benjamin Netanjahu. Prawicowe partie zdobyły w sumie 7 miejsc więcej niż Kadima i ugrupowania lewicowe.

Livni i Netanjahu walkę o stworzenie koalicji rozpoczęli zaraz po ogłoszeniu pierwszych wyników. Spotkali się już z ewentualnymi koalicjantami. Teraz maja prawie dwa tygodnie na przekonanie do siebie prezydenta, który zdecyduje, kto będzie tworzył nowy rząd.