Brytyjska gospodarka znowu się kurczy
-
IAR
Jak podał dziś urząd statystyczny w Londynie, Wielka Brytania zanotowała w ubiegłym kwartale ujemny wzrost gospodarczy. PKB spadł o pół procent, co natychmiast wywołało obawy przed widmem podwójnej recesji.
Brytyjski urząd statystyczny opatrzył jednak te niewesołe informacje komentarzem, że do spadku PKB w trzech ostatnich miesiącach roku przyczynił się grudniowy atak zimy, który sparaliżował transport, przedświąteczny handel, a na wiele dni również operacje bankowe w londyńskiej City.
Bez tych utrudnień pogodowych, wzrost PKB utrzymałby się w strefie zerowej. Aby mówić o nawrocie, czy drugim dołku recesji, spadek PKB musiałby nastapić dwa kwartały z rzędu. Urząd statystyczny zastrzegł również, że są to dane prowizoryczne, które będą jeszcze uaktualnione w lutym i marcu.
Jednak Brytyjczycy nie mają podstaw do zbyt wielkiego optymizmu, bo wzrost gospodarczy był w zeszłym roku i tak coraz wolniejszy, z kwartału na kwartał: 1,1 procent w drugim i 0,7 procent w trzecim kwartale, przed osunięciem się do minus pół procent w czwartym.
Kanclerz skarbu, George Osborne oświadczył, że rząd nie złagodzi swego programu oszczędniościowego, który zjednał Wielkiej Brytanii zaufanie międzynarodowe. Jak się wyraził: "Nie damy się zepchnąć z kursu przez podmuch złej pogody".


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy