Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Centryści wygrali wybory w Finlandii. Porażka Stubba triumfem milionera

Centryści wygrali wybory w Finlandii. Porażka Stubba triumfem milionera


20 kwiecień 2015
A A A

Partia Centrum wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Finlandii. Ugrupowanie, którego przywódcą  jest biznesmen Juha Sipilä, zdobyło 49 miejsc i pokonało rządzącą konserwatywną Koalicję Narodową premiera Alexandra Stubba. Centryści nie będą jednak rządzić samodzielnie i są skazani na koalicję.

Partia Centrum zdobyła 49 miejsc w 200-osobowej izbie, czyli o 14 więcej niż w 2011 r. Drugą siłą w parlamencie jest Partia Finów (Prawdziwi Finowie), która wprowadziła 38 deputowanych. Koalicja Narodowa premiera Stubba wywalczyła 37 miejsc, a Fińska Partia Socjaldemokratyczna - 34 miejsc.

Jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakim stoi liderem Partii Centrum i przyszły premier Juha Sipilä to wyciągnięcie fińskiej gospodarki z zapaści. W rozmowie z dziennikarzami, milioner zapowiedział stworzenie 10-letniego programu, który będzie "połączeniem cięć, reform  i wzrostu". - Finlandia jest w bardzo trudnej sytuacji. Potrzebujemy nadzwyczajnego stopnia współpracy, by pokonać trudności - mówił.

Koalicyjne przetargi

Ale żeby urzeczywistnić ten plan Sipilä będzie musiał najpierw sformować stabilny rząd, a do tego potrzebne mu będzie poparcie co najmniej dwóch innych partii. Nie krył przy tym, że jest otwarty na włączenie do koalicji nawet populistycznej Partii Finów.  - Najważniejszą rzeczą będzie zaufanie między stronami, a następnie kwestie programowe. Przede wszystkim, nie będę patrzył na wynik wyborów - ogłosił milioner.

To jednak - zdaniem komentatorów - mogłoby skomplikować stosunki z UE. Partia Finów sprzeciwia się bowiem planom ratunkowym dla Grecji i postuluje wyrzucenie tego kraju ze strefy euro. - Jeśli Partia Finów wejdzie do rządu, to wierzę że polityka Finlandii w stosunku do Grecji się zmieni. Zmieni się na lepsze, ponieważ gorzej już być nie może – powiedział lider ugrupowania Timo Soini.

Źródło: euractiv.com, euobserver.com