Irlandia: Szef Ryanair przekonuje do Traktatu Lizbońskiego
Michael O'Leary, szef tanich linii lotniczych Ryanair, nawoływał do przyjęcia Traktatu Lizbońskiego w drugim referendum w Irlandii. Referendum zaplanowane zostało na 2 października. O'Leary oświadczył, że Ryanair wesprze zwolenników traktatu sumą 500 tys. euro. Szef Ryanair argumentował, że członkostwo w UE jest dla Irlandii korzystne i wskazywał powody, dla których należy poprzeć Traktat.
- Stanowimy niezależny politycznie głos. Nie kierują nami żadne osobiste pobudki, nie należymy do żadnej specjalnie uprzywilejowanej grupy. Uważamy, że obywatele z Irlandii powinni wziąć udział w referendum i zagłosować "tak". Nie wierzcie idiotom, którzy krzyczą aby odrzucić traktat. Poparcie Lizbony to najrozsądniejsze wyjście - przekonywał O'Leary.
Szef Ryanair zauważył, że Unia Europejska to wielka szansa dla jego kraju. Jako argumenty wspierające jego stanowisko wskazał między innymi: pomoc udzieloną przez UE Irlandii w okresie głębokiego kryzysu sektora bankowego, otwarcie Irlandii na zagraniczne inwestycje czy pobudzanie wolnorynkowej konkurencji.
O'Leary przestrzegał Irlandczyków, że głosowanie przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu tylko po to, by "zrobić na złość" rządowi nie ma większego sensu. Podkreślił, że interes narodowy Irlandczyków przemawia za tym, by byli obywatelami Europy.
O'Leary wyjaśnił, że nie zaangażował się w poprzednie referendum w Irlandii w czerwcu 2008 roku, ponieważ sądził, iż Irlandczycy poprą Traktat Lizboński. Stało się jednak inaczej. Dokument odrzucono większością ponad 53 procent.
Słowa szefa Ryanair nie uniknęły krytyki. Najostrzejsza nadeszła z ust wiceprzewodniczącej partii Sinn Fein Mary Lou McDonald. Zarzuciła ona O'Leary'emu, że popiera Traktat Lizboński, ponieważ dokument ten jest zgodny z podejściem jego linii lotniczych do gospodarki i praw pracowniczych. Według McDonald Ryanair zacznie zatrudniać pracowników za najniższe stawki i na coraz gorszych warunkach.
Na podstawie: reuters.com, euobserver.com



Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy