Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Kosowo: Zakończyły się wybory samorządowe


15 listopad 2009
A A A
Pierwsze od ogłoszenia niepodległości wybory samorządowe w Kosowie zakończyły się bez incydentów i przy większym niż oczekiwano udziale kosowskich Serbów.

Mieszkańcy Kosowa wzięli dzisiaj udział w pierwszych wyborach samorządowych od momentu ogłoszenia niepodległości 17 lutego 2008 r. Wybory uważane były za test sprawności organizacyjnej instytucji państwowych oraz służb porządkowych. Obawiano się również bojkotu ze strony Serbów, których w Kosowie mieszka ok. 120 tysięcy. 

„Dziś jest historyczny dzień dla Kosowa, ponieważ to są pierwsze wybory lokalne od ogłoszenia niepodległości” powiedział Prezydent Republiki Kosowa Fatmir Sejdiu. „Mam nadzieję, że dzień ten zakończy się w pozytywnym duchu tak, jak to było podczas kampanii. Byliśmy świadkami uczciwej rywalizacji między kandydatami. Chciałbym widzieć dzisiejszy dzień jako święto i mam nadzieję, że Kosowarzy masowo wezmą udział w głosowaniu”, dodał. 

Kosowarzy wybierali dziś prezydentów miast i radnych w 36 okręgach, spośród przedstawicieli 74 partii i koalicji wyborczych. Jak podała Centralna Komisja Wyborcza (Komisioni Qendror Zgjedhor) po zamknięciu lokali, w sumie głosowało ok. 710 tys. osób, a frekwencja wyniosła 45,36%. Trudno jest przedstawić jakiekolwiek wiarygodne szacunki dotyczące frekwencji społeczności serbskiej.  

Belgrad od pewnego czasu nawoływał do bojkotu wyborów uważając je za nielegalne i nieważne. Apele te z pewnością skuteczne okazały się w północnych gminach Kosowa, przy granicy z Serbią, gdzie dodatkowo z powodu „technicznych trudności” lokale wyborcze nie zostały w ogóle otwarte. W enklawach położonych w centralnej i południowej części Kosowa sytuacja była zgoła inna - według lokalnej rozgłośni serbskiej KIM Radio, frekwencja wśród Serbów ok. godz. 11.00 wyniosła od 10 do 12%. 

Część lokalnych przywódców kosowskich Serbów nawoływała do udziału w wyborach. „Wierzymy, że mniejszym złem jest udział w wyborach, i możliwe jest, że to mniejsze zło stanie się czymś dobrym”, powiedział lider Serbskiego Ruchu Oporu Momcilo Trajković z zamieszkanej przez zwartą społeczną serbską Gračanicy. 

Bezpieczeństwa i spokojnego przebiegu głosowania pilnowało 5 tys. policjantów, a 13 tys. żołnierzy stacjonujących w Kosowie w ramach międzynarodowej misji NATO było gotowych do ewentualnej reakcji. Głosowaniu przyglądało się ok. 3 tys. lokalnych i międzynarodowych obserwatorów. Pierwsze oficjalne wyniki oczekiwane są w nocy z niedzieli na poniedziałek. 

Jeśli dzisiejsze wybory ocenione zostaną jako spełniające standardy demokracji, być może przekona to kolejne państwa do uznania niepodległości Kosowa. Do dziś uczyniło to 63 spośród 192 państw-członków ONZ. 

Na podstawie: rtklive.com, rferl.org, BBC.co.uk.