Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Wkrótce nad Francją przejdzie radioaktywna chmura znad Japonii


22 marzec 2011
A A A

Jutro lub pojutrze nad Francją przejdzie radioaktywna chmura znad Japonii. Według ekspertów, nie będzie jednak stanowiła zagrożenia dla człowieka.

ImageRadioaktywna chmura przesunęła się nad Pacyfikiem i nad Stanami Zjednoczonymi. Dalej dzięki wiatrowi przemieszcza się nad półkulą północną zmierzając w kierunku Europy. Według francuskich naukowców z instytutu nadzorującego zagrożenia wynikające z katastrof nuklearnych, nie ma żadnych podstaw do obaw. Promieniowanie nie stanowi zagrożenia dla człowieka, nawet dla tych, którzy należą do grupy najwyższego ryzyka - dzieci w łonie matki i dla noworodków.

Co więcej, tego samego zdania jest organizacja Greenpeace - zazwyczaj bijąca na alarm w podobnych przypadkach i protestująca przeciwko wykorzystywaniu atomu w energetyce. Nie wiadomo natomiast, czy radioaktywny pył nie skazi upraw warzyw i owoców, a także mleka i grzybów. Eksperci zapewniają, że chmura jest o tysiąc do dziesięciu tysięcy razy mniej promieniotwórcza niż ta, która napłynęła nad Francję po katastrofie w Czarnobylu. Wtedy jednak ówczesne władze francuskie twierdziły, że zatrzymała się ona na Renie, a do skażenia przyznano się dopiero piętnaście lat później.