Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Styl Książka Dymitr Popow, Ilia Milstein: Pomarańczowa księżniczka

Dymitr Popow, Ilia Milstein: Pomarańczowa księżniczka


17 listopad 2007
A A A

Rozgrzeszenie.


Z okładki spogląda na mnie kobieta w średnim wieku. Na twarzy, od której bije spokój, rysuje się lekki uśmiech. Wygląda przy tym pięknie. W rękach trzyma garść ziemi, z której kiełkuje młoda roślina. Zupełnie jakby trzymała skowronka, który zaraz poderwie się do lotu. Ta kobieta ma wiele imion, z których najpopularniejsze to „gazowa księżniczka” czy lady Ju, ale najbardziej znana jest jako Julia Tymoszenko.

Image 

Z książki bije ogólny i nadmierny patos. Wiktor Juszczenko jest tu prezydentem z przypadku i tak trochę od niechcenia, a to przecież Julii, jako wybrańcowi narodu i osobie, która najlepiej z nim potrafi rozmawiać, należy się największa władza. Wojownicza, nieugięta, bezkompromisowa, walcząca z niesprawiedliwością, ciągle jest spychana na margines sceny politycznej i nieważne czy przez swoich przeciwników czy sojuszników. Ale ona potrafi konsekwentnie dążyć do celu i zdobywać coraz większe poparcie. Jednego nie można jej odmówić - pozorną porażkę zawsze potrafiła przemienić w zwycięstwo. Tak było po jej aresztowaniu, szykanowaniu przez Kuczmę i odsunięciu od funkcji premiera w 2005 roku. Dla autorów Tymoszenko jest byłym oligarchą, z ludzką twarzą. Oto w pewnym momencie swojego życia odkryła swoją misję i jest nią służba dla ukraińskiego narodu. I nie dotyczą jej „grzechy transformacji” a wszelkie intencje są jak najbardziej szczere. Wiadomo, że nie do wszystkiego doszła dzięki własnej przebojowości i umiejętnościom, ale przecież tak postępowali wszyscy. Tymoszenko, przez to, co miała zrobić dla Ukrainy już po wycofaniu się z biznesu, może czuć się rozgrzeszona.

W polityce ukraińskiej Tymoszenko jest swojego rodzaju fenomenem i autorzy prawie bezkrytycznie się mu poddali. Jeśliby wykreślić przymiotniki wychwalające „Julkę” pod same niebiosa, „Pomarańczowa księżniczka” pokazuje historię dojścia do władzy a potem jej utraty. Zaprezentowane są postaci, które istotnie wpłynęły na życie i poglądy byłej pani premier. Dodając kontekst historyczny można poznać w miarę dokładnie warunki, w jakich kształtowała się polityczna osobowość Julii Tymoszenko. Możemy próbować zrozumieć motywy postępowania i stając obok autorów, sami dokonać własnej oceny.

Autorzy postawili sobie za zadanie odpowiedź na dwa pytania. „Kim jest ta kobieta?” I tutaj prezentacja jest dość wyczerpująca. Natomiast na drugie pytanie – „Czego można się po niej spodziewać?” nasuwa się tylko jedna odpowiedź  - wszystkiego!