Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Jesteśmy całkowicie otwarci i bardzo liberalni - Giorgi Baramidze, wicepremier Gruzji


11 wrzesień 2007
A A A

 

 

Filip Topolewski: Czego oczekuje Pan po Forum Ekonomicznym w Krynicy?

Giorgi Baramidze: Cóż, przede wszystkim chcielibyśmy zacieśnić relacje z uczestnikami Forum. Dowiedzieć się więcej o innych uczestnikach oraz pozwolić innym dowiedzieć się więcej o Gruzji, która reformuje się i rozwija bardzo szybko. Chcemy by ta informacja dotarła do ludzi.

FT: Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Gruzji rosną dynamicznie – o około 150% rocznie. Które sektory gospodarki przyciągają najwięcej inwestycji i z jakich państw pochodzi ten kapitał?

GB: Po pierwsze nie rozróżniamy i nie dyskryminujemy żadnych państw (pochodzenia kapitału – red.) Pieniądze nie mają narodowości. Niech tylko międzynarodowy biznes szanuje i przestrzega miejscowe prawo. Obce jest nam myślenie o międzynarodowym biznesie jako zagrożeniu dla bezpieczeństwa kraju. W tej kwestii jesteśmy całkowicie otwarci i bardzo liberalni. Uważamy, że to sposób na rozwój naszego kraju. Oczywiście, że najlepiej by było, gdyby przybywali tylko mili ludzie i by więcej było zachodnich przedsiębiorstw, zwłaszcza europejskich przedsiębiorstw, ale my naprawdę nie rozróżniamy na lepszych i gorszych i nikogo nie dyskryminujemy.
Oczekujemy wzrostu inwestycji zagranicznych we wszystkich sektorach gospodarki. W tej chwili najpopularniejszymi sektorami są bankowość, przetwórstwo artykułów rolnych, sektor energetyczny, ale również turystyka i budownictwo. Przyciągamy również inwestycje z sektora ochrony zdrowia. Chcemy zbudować gospodarkę opartą na wiedzy.

FT: Nie ustaje napięcie pomiędzy Gruzją a Rosją. Jak, Pana zdaniem, rozwinie się ta sytuacja  i co powinny zrobić Gruzja i Rosja by rozwiązać tą kwestię.

GB: Myślę, że Rosja powinna zaprzestać agresji przeciwko nam. To wszystko. My nie robimy nic przeciw Rosji. Nie zamykamy naszych granic, nie wprowadzamy embargo, nie wstrzymujemy wymiany handlowej, nie okupujemy rosyjskich ziem, nie bombardujemy ich (w sierpniu 2007 r. rosyjski samolot zrzucił na terenie Gruzji bombę, która nie wybuchła – przyp. FT). Nie robimy nic z tych rzeczy. Chcemy dobrosąsiedzkich stosunków z Rosją.

FT: Czy myśli Pan, że możliwy jest dalszy rozwój Gruzji bez współpracy z Rosją?

GB: To nie jest pożądane. To nie jest dobra opcja bowiem Rosja to olbrzymi kraj, szanujemy rosyjska kulturę i potrzebujemy rosyjskiego rynku, ale obecnie już nie tak bardzo jak kiedyś. Udowodniliśmy, że potrafimy przetrwać bez Rosji. Oni blokują wszystko. Mimo to w zeszłym roku udało nam się osiągnąć 9,4 procent wzrostu PKB. Na ten rok przewidujemy wzrost PKB w wysokości około 12 procent oraz 150 procentowy wzrost inwestycji zagranicznych. Zatem możemy przetrwać oraz rozwijać się bez Rosji. Ale to nie jest naszym celem. Gdybyśmy mieli szanse współpracować z Rosją mielibyśmy wzrost o dwa procent wyższy. Myślę, że zawsze lepiej jest współpracować niż zamykać granice. To nie było naszym życzeniem i to nie był nasz wybór. To ich wybór. To oni wywierają na nas presję ponieważ chcą byśmy zmienili zdanie. Rozwijamy naszą niezależność, a oni chcieliby byśmy byli z Rosją a nie z NATO i Europą. Nie możemy tego zmienić. To pewne. To jest obiektywny interes narodu gruzińskiego by być częścią Zachodu, być częścią europejskiej rodziny, a w krótkim okresie być częścią NATO. Dlatego nie zmienimy naszego stanowiska i Rosji nic nie przyjdzie z tego typu presji. I zademonstrowaliśmy to nie tylko słowami, ale naszymi działaniami. Zatem myślę, że Rosjanie teraz żałują. Zgrali przeciwko nam wszystkie karty. I pozostaje im tylko jedna rzecz. Kontynuowanie bombardowań. Ale to nas nie powstrzyma.

FT: Przybył Pan do Polski. Czego oczekuje Pan od naszego rządu, polityków, instytucji?

GB: My już otrzymaliśmy olbrzymie wsparcie z Polski i to na wszystkich szczeblach. Współpracujemy w zakresie bezpieczeństwa, w sprawach polityki, obrony, edukacji i nauki. Rozwijamy współpracę parlamentarną, rządową i biznesową. Już niedługo szesnastu przedstawicieli gruzińskiego parlamentu i rządu przyjedzie na szkolenia do Polski. Polska funduje, kilka, ale bardzo ważnych stypendiów dla Gruzinów studiujących w Polsce, a rząd polski zachęca polskich przedsiębiorców do nawiązania współpracy z gruzińskimi przedsiębiorcami. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Właśnie wróciłem z Brukseli. Miałem tam spotkanie zorganizowane przez ministrów spraw zagranicznych Polski i Litwy, macie znakomitą Panią minister spraw zagranicznych. Rozmawialiśmy o wsparciu wschodnich sąsiadów Unii Europejskiej. To wszystko jest dla nas bardzo ważne.

FT: Dziękuję za rozmowę. 

GB: Dziękuję

Giorgi Baramidze jest Wicepremierem Gruzji, Ministrem ds. integracji euroatlantyckiej. W latach 2003 - 2004 był Ministrem Spraw Wewnetrznych, a w 2004 r. Ministrem Obrony.